X Podwawelskie Spotkanie z Grą Historyczną i Strategiczną – zapowiedź imprezy

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Poprawiony: niedziela, 12 listopada 2017 15:10

Więcej…

 

Początki państw. Gruzja

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Jerzy Rohoziński
Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie
Seria: Początki państw
Rok wydania: 2016
Stron: 358
Wymiary: 20,4 x 14,7 x 2,3 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7976-425-9

Recenzja
Wydawnictwo Poznańskie w ciągu ostatnich kilku lat wznowiło serię, która nosi tytuł Poczet władców, a która skupia się głównie na osobistościach z dynastii Piastów. W tym samym czasie pojawiła się jednak zupełnie inna i nowa seria – Początki państw. Z tych, które się dotychczas ukazały, należałoby wspomnieć choćby: Czechy, Norwegię, Ruś czy Turcję. W moje ręce wpadła jednak Gruzja, której niniejsza recenzja będzie dotyczyć.

Więcej…

 

Archeologia to odkrywanie tajemnic, a ja zawsze uwielbiałem tajemnice (wywiad)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

O archeologii, pisarstwie i swojej fascynacji ludami barbarzyńskimi, wikingami i Słowianami mówi Artur Szrejter, archeolog, popularyzator nauki i pisarz fantasy, pomysłodawca i redaktor ukazującej się nakładem Instytutu Wydawniczego Erica kolekcji „Europa barbarzyńców”

 

Kiedy po raz pierwszy zetknąłeś się z archeologią? Czy studia archeologiczne były jakąś fascynacją czy raczej przypadkiem, a może ktoś Cię do nich namówił?

Podobno urodziłem się z książką w dłoni. Nawet na rodzinnych weselach zaszywałem się w jakimś kącie i czytałem książki. Zresztą od całej rodziny dostawałem wiele książek, w tym historycznych i archeologicznych. Potem, jeszcze w podstawówce, sam zacząłem chodzić po antykwariatach (bo w czasach mojej wczesnej młodości w normalnych księgarniach były tylko zestawy dzieł wszystkich Lenina) i kupować książki. Po przeżyciu fascynacji różnymi okresami dziejowymi zorientowałem się, że najbardziej fascynują mnie ludy barbarzyńskie. Oznaczały tajemnicę, a ja zawsze uwielbiałem i chyba zawsze będę uwielbiał tajemnice. Archeologia też oznacza odkrywanie tajemnic, dlatego byłem szczęśliwy, kiedy w podstawówce dostałem możliwość uczestniczenia w organizowanych przez męża mojej nauczycielki od matematyki wielodniowych rajdach pieszych śladami wykopalisk, a potem w samych wykopaliskach. Pewnego roku wziąłem udział (a jakże, z łopatą w dłoni – nikt wtedy się nie oburzał na pracę małoletnich) w miesięcznych badaniach grodziska, innego roku w badaniach cmentarzyska, zatem już jako dzieciak miałem przegląd różnych typów stanowisk. Czy wiedziałem wtedy, że pójdę na archeologię? Wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, co będę robił w życiu. Równie mocno ciekawiły mnie dawne religie czy po prostu ogólnie kultury i cywilizacje, ale też literatura – od fantastyki po ponurą prozę skandynawską (niewiele z niej rozumiałem, ale była powszechnie dostępna w przeciwieństwie do anglosaskiej, więc ją czytałem). Potem przyszła szkoła średnia: ponure i nudne czasy wyczekiwania na studia, aby wreszcie zająć się tym, co mnie interesuje (pod koniec liceum trafiłem na fascynujące i sporo starsze towarzystwo z Klubu Tfurców – tylko dzięki temu nie zwariowałem). Na szczęście poszedłem na archeologię, bo – dzisiaj to widzę – religioznawstwo ani inne studia nie dałyby mi tak szerokiej perspektywy, jaką dała archeologia. Perspektywy, w której oprócz wiedzy historycznej i archeologicznej mieszczą się wszelkie typy badań nad barbarzyńcami – w tym ich religią.

 

Artur Szrejter w ruinach katarskiego zamku Peyrepertuse w południowej Francji (fot. Maria Mosiewicz)

Poprawiony: środa, 08 listopada 2017 16:07

Więcej…

 

Terror

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Dan Simmons
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Wydawca: Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita S.A. (I wyd.), Vesper (II wyd.)
Rok wydania: 2008 (I wyd.), 2015 (II wyd.)
Stron: 595 (I wyd.), 668 (II wyd.)
Wymiary: 23,4 x 14,8 x 2,8 cm (I wyd.), 23,5 x 16,5 x 3 cm (II wyd.)
Oprawa: miękka
ISBN: 9788360192504 (I wyd.), 9788377311776 (II wyd.)

Recenzja
Miała to być wiekopomna wyprawa, która przyniesie sławę i chwałę nie tylko jej uczestnikom, ale także całemu Zjednoczonemu Królestwu. Przygotowania trwały długie miesiące, tym bardziej że już dwa razy podobne ekspedycje zakończyły się niepowodzeniem. Cóż to miała być za wyprawa? To poszukiwanie Przejścia Północno-Zachodniego Ameryki Północnej. Brano pod uwagę różne scenariusze, począwszy od najbardziej optymistycznego, który przewidywał zakończenie wyprawy z sukcesem już po kilku miesiącach, po bardzo pesymistyczny, który z kolei zakładał kilkuletnie mozolne przebijanie się przez skute lodem cieśniny. Żaden jednak nie zakładał, że wśród lodowej pustki natrafią na „to”…

Więcej…

 

Wyprawy Śladami II Wojny Światowej – Market-Garden Tour

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

W dniach 17-23 września miałem okazję wziąć udział w niezapomnianej wycieczce, którą pokrótce postaram się przybliżyć.

Na trop fanpage Wyprawy śladami II wojny światowej trafiłem przez przypadek jakieś pół roku temu. Ot, magia Facebooka. Z zainteresowaniem śledziłem informacje o odbywających się wyprawach w Ardeny i po cichu kiełkowała we mnie myśl o spędzeniu któregoś urlopu w ten sposób. Kiełkowanie gwałtownie przyspieszyło, kiedy Łukasz ogłosił organizowanie we wrześniu kolejnej wyprawy – tym razem śladami operacji „Market-Garden”, która chociaż była głównym punktem programu, to nie była jedynym. Szybka decyzja „jadę” umożliwiła załapanie się rzutem na taśmę do składu sześcioosobowej grupy, która od 17 września – a więc akurat od rocznicy rozpoczęcia jednej z największych operacji powietrznodesantowych w historii – miała przemierzać holenderskie poldery pomiędzy Arnhem i Eindhoven.

Wyprawę zaczęliśmy z wysokiego C – od jednego z największych w Europie muzeów broni pancernej, Deutsches Pazermuseum Munster. Ponieważ mam za sobą wizytę w jego brytyjskim odpowiedniku (Bovington), to nie było aż takiego efektu „wow”, jak można by się spodziewać, niemniej jednak jest to gratka dla fana broni pancernej, gdyż sporej części eksponatów (m.in. repliki pierwszowojennego A7V) nie zobaczy się nigdzie indziej.

 

Replika A7V Wotan

Poprawiony: sobota, 07 października 2017 21:43

Więcej…

 

XII Pola Chwały – defilada rekonstruktorów (2)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

W defiladzie wzięło udział około 40 grup rekonstrukcji historycznej. Najliczniej reprezentowana epoka napoleońska zgromadziła 120 rekonstruktorów. Tyle wynika z oficjalnego rejestru. W praktyce, jak wiemy, w każdej armii zdarzają się straty marszowe i dezercje – nie inaczej było tym razem. Warto wspomnieć, że w defiladzie wzięły udział grupy rekonstrukcyjne z zagranicy: z Węgier i z Włoch. Niestety, opady deszczu sprawiły, że frekwencja jeśli chodzi o publiczność była przez większą część imprezy mniejsza niż zwykle. Również część rekonstruktorów chowała się raczej przed deszczem niż prezentowała widzom. Pogoda zmieniła się na lepsze dopiero w niedzielę.

 

Poprawiony: niedziela, 01 października 2017 18:48

Więcej…

 

Strona 2 z 185