Ostrołęka 26 maja 1831 – z dziennika projektanta (8)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

 

Powrót modyfikatorów

Podobnie jak to bywa w przypadku każdej gry, tak i w „Ostrołęce 26 maja 1831” przepisy nieznacznie ewoluują, a właściwie to nie tyle w ramach tej gry ile na potrzeby kolejnych gier i bitew opartych na jej zasadach, które chciałbym zrobić. Przyznam, że jeszcze przed wydaniem gry miałem poważne dylematy dotyczące tego jak ująć modyfikacje uzyskiwane przez oddziały w walce. Rzecz dotyczy głównie modyfikacji procentowych i ułamkowych siły. Od dawna miałem swoją wizję, powiązaną z tabelą walki i dobrze przemyślaną, którą zresztą szeroko uzasadniałem w dwóch odcinkach tego cyklu. Niektórzy testerzy zwracali mi jednak uwagę, że zastosowanie tradycyjnych modyfikatorów tabeli byłoby prostsze i przystępniejsze niż modyfikacje siły. Dyskusje te miały dalszy ciąg… Zarysował się więc klasyczny konflikt. Z jednej strony rozwiązanie, które wydawało mi się bardziej innowacyjne i ciekawsze z punktu widzenia symulacji oraz było częścią pewnej szerszej wizji gry. Z drugiej strony typowy mechanizm znany z bardzo wielu gier, nie da się jednak ukryć, że zwłaszcza dla mniej doświadczonych graczy prostszy w stosowaniu. Ostatecznie, jak wiecie, zwyciężyła opcja pierwsza, ale na końcu instrukcji pojawił się też dodatek (zasady opcjonalne) zastępujący modyfikacje procentowe modyfikatorami (tabeli). To był pewien kompromis.

Więcej…

 

Kirasjerzy rosyjscy 1802-1815

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Oleg Vasyliev
Tłumaczenie: Mikhail Barkovskiy
Wydawca: Napoleon V
Rok wydania: 2017
Stron: 96
Wymiary: 25 x 18,5 x 0,7 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-65746-53-5

Recenzja
Ciężka kawaleria była bez wątpienia jednym z najmocniejszych argumentów, jakim dysponowali rosyjscy dowódcy podczas bitew epoki napoleońskiej. Obok liczniejszych pułków dragonów, jej trzon stanowili mniej liczni, ale bardziej elitarni kirasjerzy. Książka Olega Vasylieva to druga z serii publikacji poświęconych barwie i broni armii rosyjskiej okresu napoleońskiego. Pierwszy tom przedstawiał rosyjskich dragonów. Będący w przygotowaniu kolejny tom ma dotyczyć rosyjskich ułanów. Cała seria wydaje się być wzorowana na Osprey’ach i na pierwszy rzut oka do złudzenia przypomina publikacje tego znanego wydawnictwa. Różni się jednak od nich zarówno pod względem tematycznym, jak i objętościowym i edytorskim (głównie dobór i sposób zamieszczania ilustracji).

Więcej…

 

Rosyjska piechota i grenadierzy 1799-1815

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Laurence Spring
Tłumaczenie: Cezary Domalski
Wydawca: Napoleon V
Seria: Warrior
Rok wydania: 2017
Stron: 60
Wymiary: 24,8 x 18,4 x 0,5 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-65746-65-8

Recenzja
Po tym jak na początku wydawana przez Napoleona V seria Osprey’ów poświęconych epoce napoleońskiej w naturalny sposób skupiła się na armii francuskiej, przyszedł czas na Rosjan. Ile by nie pisano o Wellingtonie i Brytyjczykach oraz o bitwie pod Waterloo, to armia carska była najważniejszym i najbardziej wymagającym przeciwnikiem cesarza Napoleona.

Więcej…

 

Bitwa pod Seven Pines – wprowadzenie historyczne (BW - Lee)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Zapraszamy do obejrzenia wprowadzenia historycznego do bitwy pod Seven Pines, która będzie rozgrywana w systemie bitewnym Bogowie wojny – Lee (GM Boardgames) w najbliższy weekend we Wrocławiu (szczegóły w filmie):

https://www.youtube.com/watch?v=ib_gRTEqFcU&feature=youtu.be

Poprawiony: piątek, 05 stycznia 2018 08:44

Więcej…

 

X Podwawelskie Spotkanie z Grą Historyczną i Strategiczną

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Za nami dziesiąte, poniekąd więc jubileuszowe Podwawelskie Spotkanie z Grą Historyczną i Strategiczną. I choć żadnej jubileuszowej fety na tegorocznym spotkaniu nie było (po spotkaniu zapewne również nie, o czym wnoszę, patrząc na wciąż stojące cało i zdrowo hotele, w których nocowali uczestnicy), to jednak dziesiątka skłania do refleksji, jakby wśród liczb całkowitych uprzywilejowywało ją cokolwiek poza ewolucyjnym przypadkiem. Złośliwi mogliby zauważyć w tym miejscu, że i same Spotkania w obecnym kształcie są wynikiem bynajmniej nie planowanej ewolucji pierwotnego zamierzenia. Kiedy wiosną 2012 roku spotykaliśmy się po raz pierwszy, w bibliotece na Rajskiej, chodziło przede wszystkim o danie okazji do bardziej czasochłonnych rozgrywek studentom z nowo utworzonej Sekcji Gier Historycznych Koła Naukowego Historyków Studentów UJ. Była to swego rodzaju uczta składkowa, w której nie brakło miejsca dla bitewniaków (system „Ogniem i Mieczem”), zrekonstruowanych gier dawnych epok (firma „Ecola”) czy własnych, krajowych produktów (jak pachnąca jeszcze świeżością karcianka „1863” czy mój własny niespełniony prototyp). Spoza Krakowa przybyło zaledwie paru graczy – pamiętam Raleena, Raubrittera, Jacka, Namka, no i oczywiście Konrada ze sklepikiem i prawdziwym Archaniołem. Z owej pierwotnej wielowątkowości imprezy zostało niewiele. Organizatorzy rozjechali się po świecie lub stracili zapał dla „pracy u podstaw”, a i zapał potencjalnych kandydatów do poddania się takiej strategicznej „formacji podstawowej” okazał z czasem swoją słomianą naturę – mam tu na myśli, niestety, zarówno eksperymenty z „niesieniem kagańca” wśród studentów, jak i harcerskiej głównie młodzieży. Jednocześnie rosła jednak popularność konwentu wśród „starych wyjadaczy”, może nie tylko dzięki mojej skromnej dbałości o to, by w trakcie naszych spotkań było co wyjadać. Myślę, że ważna tu była stosunkowa łatwość dojazdu zarówno ze Stolicy Mazowsza, jak i z Węglowego Zagłębia, nocne atrakcje Krakowa, opiewane jeszcze przez mistrza Gałczyńskiego („wieczny wiatr i wieczna noc” etc.), ale i, mam nadzieję, więcej niż przyzwoite warunki oferowane przez gościnny „Dom Harcerza”, gdzie kolejne nasze spotkania, począwszy od drugiego, tradycyjnie już się odbywają.

Tak więc, mimo odpływu tych młodszych i mniej zdecydowanych, rosnąca popularność Spotkań wśród graczy… powiedzmy: bardziej zaawansowanych (bez dookreślania natury owego zaawansowania) zrównoważyła z nawiązką straty marszowe. W listopadzie na liście uczestników znalazło się 51 nazwisk, z tego aż 23 to przyjezdni spoza Krakowa i okolic. W tym miejscu tradycyjnie wypadałoby wyliczyć pseudonimy, a następnie rozegrane gry, gdyby nie fakt, że i jednych, i drugich zrobiło się już zbyt dużo, by mieścić to w portalowym raporcie. Zaangażowany jako nauczyciel „Time of Crisis” czy HISa nie miałem też siły śledzić, kto i w co gra. Tu okazuje się niewdzięczna część dziedzictwa pierwotnej koncepcji Spotkań, nakazującą do zwykłych obowiązków organizatora dołączyć te gospodarza, dbającego, by przynajmniej niektórzy przybyli na nasze spotkania nowicjusze nie odeszli z kwitkiem, lecz mieli okazję zostać wprowadzonymi w arkana naszego hobby.

Wymienione dwa tytuły są dowodem na pewne odrodzenie popularności konwentowych gier wieloosobowych, na pewien czas wypartych przez rozgrywane nieraz na cały przeciąg weekendowego spotkania dwuosobówki. Acz nie mam nic przeciw tym ostatnim, a nawet sam zgrzeszyłem kiedyś zużywając pół konwentu na pobranie od Clowna lekcji NaE, powitałbym powrót „HISa i spółki” z tym większą radością, że poza konwentami rzadko pojawia się okazja do zagrania w takie tytuły. Tym razem wśród wieloosobówek dominowały proste i abstrakcyjne (SoE czy „Perykles” Wallace’a, QG 1914) oraz skomplikowane i abstrakcyjne („Andean Abyss”, „Paxy”), tak czy inaczej: abstrakcyjne. Nie brakło jednak też tradycyjnych, dwuosobowych hex & counter, jak „France’40” czy „Liberty Roads”. Z bardziej abstrakcyjnych nowości-ciekawostek należy wymienić tłumaczoną z japońskiego grę o wojnie na Pacyfiku oraz „Semper Fidelis”, oddającą polsko-ukraińskie walki o Lwów w 1918 roku przez szczególną mechanikę. Gra autorstwa Islam Gereja III wzbudziła pozytywne komentarze wśród najbardziej wymagających hobbystów, i choć to oczywiście początki drogi tego tytułu na naszych konwentach, mam nadzieję, że będzie to droga do chwały.

Tu, niestety, kończy się pisemna część raportu – niech przemówią zdjęcia. Serdecznie dziękuję wszystkim przybyłym, szczególnie jednak autorom poniższych fotografii, dzięki którym mogę ubarwić moją trochę bezbarwną relację. Mam nadzieję, że kolejne Krakowskie Spotkanie będzie okazją dla gier co najmniej równie obfitujących we wrażenia i spotkań co najmniej równie miłych jak te przedstawione niżej.

 

Wielu Gości pierwszy raz na konwencie – miejmy nadzieję, że pojawią się po raz kolejny. Smerf Maruda, Herman, dwaj warszawscy Koledzy nieznani mi z imienia ani pseudonimu oraz Gollum nad SoE (fot. Khamul)

Poprawiony: środa, 20 grudnia 2017 23:15

Więcej…

 

Konkurs Modelarski Forum Strategie (XIII edycja)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Wszystkich wargamerów malujących figurki zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie modelarskim organizowanym już po raz trzynasty przez Forum Strategie. Nieważne w jaki system bitewny gracie i jaki okres historyczny preferujecie. Również jeśli chodzi o skale modelarskie, możliwości wystawiania prac są szerokie (poruszamy się jednak w ramach skal standardowo stosowanych w wargamingu historycznym). Opracowując formułę tego konkursu staraliśmy się zorganizować go w taki sposób, by mogła w nim wziąć udział jak największa liczba uczestników.

Malowanie prac potrwa do 25 lutego 2018 r. Potem nastąpi wyłonienie zwycięzców i wręczenie nagród. Czasu na malowanie jest więc sporo i można spróbować sił w każdej z czterech kategorii konkursowych.

Informacja o kategoriach konkursowych, nagrodach i terminach:
http://strategie.net.pl/viewtopic.php?f=231&t=17305

Regulamin konkursu:
http://www.strategie.net.pl/viewtopic.php?f=231&t=13739

Dział konkursu na Forum Strategie, gdzie prezentowane są prace konkursowe:
http://www.strategie.net.pl/viewforum.php?f=231

Sponsorami nagród w konkursie są:


Obrazek


Obrazek

 

Obrazek


Obrazek

 

 

Poprawiony: piątek, 22 czerwca 2018 19:18

Więcej…

 

Strona 10 z 195