Wyspy Brytyjskie 1940

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autorzy: Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak
Wydawca: Bellona
Seria: Historyczne Bitwy
Rok wydania: 2020
Stron: 320
Wymiary: 19,5 x 12,5 x 1,8 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-11-15978-5

Recenzja
Dla zabieganych opinia pigułkowa: książka łatwa, ale pożyteczna, podaje sporo informacji, także o niezbyt często uwzględnianych aspektach opisywanej kampanii. W lekturze lekka. Zarazem wyraźnie popularna; znawcy tematu z nowości znajdą co najwyżej kilka ciekawych anegdotek. – Choć ogólnie warto przeczytać, książeczka może być denerwująca, przez moim zdaniem chwilami przesadny zapał Autorów do zwalczania mitów, a poza tym przez dość swobodne podejście do poprawności jęz. polskiego, zwłaszcza do interpunkcji... Do których to kłopotów przyczyniła się zapewne korekta, na poziomie dość typowym dla Bellony.

Więcej…

 

[Guelphs & Ghibellines] Montaperti 1260 – Maciej vs Raleen, 22.11.2020

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Bitwa pod Montaperti (1260) to jedna z największych batalii średniowiecznej Italii. Naprzeciwko siebie stanęły armia Gwelfów, pod przewodem Florencji, i armia Gibellinów, z Sieną na czele. Gwelfowie byli znacznie liczniejsi, ale Gibellini mieli asa w rękawie. Otóż w szeregach Florentyńczyków znajdowali się sympatycy opcji cesarskiej, którzy w decydującym momencie, gdy oddziały Gibellinów ruszyły do ataku i zaczęły przeważać, zdradzili swoich rodaków i w wyniku tego zdobyli chorągiew armii. Kroniki podają, że rycerz Bocca degli Abati zabił chorążego i odebrał mu sztandar. Zbliżał się już zachód słońca, gdy na tyłach Gwelfów pojawiła się składająca się z niemieckich rycerzy batalia hrabiego Arras, która z zasadzki uderzyła na zdezorganizowane w wyniku zdrady oddziały Florentyńczyków. Śmierć głównodowodzącego armii Gwelfów była początkiem końca. Gwelfowie długo przeważali w zmaganiach z armią Gibellinów, ale to co wydarzyło się na tyłach ostatecznie przesądziło wynik bitwy na korzyść tych ostatnich. Armia Gwelfów poniosła ogromne straty, w sumie szacuje się je na 10 000 ludzi, 15 000 miało dostać się po bitwie do niewoli, a 4000 zaginęło (przed bitwą liczebność armii Gwelfów szacowana jest na 33 000, zaś Gibellinów na 17 000). Straty Gibellinów jako zwycięzców były niewielkie i wyniosły łącznie około tysiąca ludzi (zabici i ranni). Gibellini zdobyli caroccio Florencji, co stanowiło dla nich wielki powód do chwały, zaś dla Florentyńczyków nieopisaną hańbę i poniżenie. Bitwa pojawia się u Dantego w jego Boskiej komedii. W dziewiątym kręgu Piekła przeznaczonym dla zdrajców zarezerwował on specjalne miejsce dla Bocca degli Abati. W Piekle spotykamy także głównodowodzącego armii Gibellinów Farinata degli Uberti. Znalazł się tam jednak nie z powodu jego dowodzenia pod Montaperti, ale heretyckich poglądów. Jako ciekawostkę dodajmy, że Dante w większości sympatyzował z Gibellinami.

Scenariusz gry Guelphs & Ghibellines (wyd. Europa Simulazioni) przedstawiający bitwę nosi tytuł L'Arbia colorata in rosso (Arbia w kolorze czerwieni – chodzi o rzekę Arbia płynącą za prawym skrzydłem armii Gwelfów i częściowo na tyłach armii Gibellinów). Jest to cytat z Boskiej komedii Dantego dotyczący bitwy. Szczegółowe zasady scenariusza starają się oddać wydarzenia, które miały miejsce tego dnia. Przede wszystkim obecność zdrajców w szeregach oddziału Florentyńczyków dzierżącego chorągiew i nagłe pojawienie się na tyłach armii Gwelfów batalii hrabiego Arras. Szanse na to, żeby doszło do zdrady, są duże (przy rzucie K6 tylko jeden wynik przynosi niepowodzenie, a można próbować wiele razy). Warunkiem zajścia wydarzenia jest jednak, by Gibellini osiągnęli pierwszy poziom zwycięstwa i przeważali w poziomach zwycięstwa albo przynajmniej remisowali. Inna możliwość wiąże się z dotarciem oddziału Gibellinów do batalii Rangoniego, w skład której wchodzi oddział jazdy dzierżący chorągiew i mający w swoich szeregach zdrajców. Z kolei warunkiem wprowadzenia batalii hrabiego Arras jest zajście zdrady, zatem te dwa wydarzenia są powiązane. Batalia ta w chwili pojawienia się na polu bitwy uzyskuje ciąg aktywacji, który nie może być przechwytywany. Dopóki kierującemu Gibellinami udają się rzuty na Continuum, dopóty może wykonywać nią kolejne aktywacje. To wydarzenie także jest jednorazowe i po tym pierwszym ciągu aktywacji dalej nie ma już zastosowania, tzn. Gwelfowie mogą próbować przechwytywać Continuum uzyskane przez batalię hrabiego Arras. Zasady te oddają fakt, że oddziały te pojawiły się nagle na polu bitwy, wychodząc z zasadzki i tym samym zaskakując Gwelfów. Dalsze reguły scenariusza dotyczą caroccio (był to specjalny wóz, na którym znajdowała się chorągiew i stanowił on punkt zborny armii). Pozwala ono w ograniczonym zakresie odtwarzać rozbite oddziały. Co istotne, jego zdobycie przez przeciwnika oznacza automatyczną klęskę. Podobnie jak w innych scenariuszach zawartych w tej grze, tak i tutaj początek bitwy jest ściśle określony. Zaczyna się ona od aktywacji dwóch batalii Gibellinów, które atakują armię Gwelfów, po czym następuje jeszcze jedna aktywacja dowolnie wybranej batalii Gibellinów. Potem gra toczy się już swoim zwyczajnym torem. Aktywacja niektórych batalii uzależniona jest od liczby poziomów zwycięstwa osiągniętych przez własną armię bądź przez armię przeciwnika. Ograniczenia w tym względzie dotyczą jednak głównie niewielkich odwodowych batalii, pilnujących caroccio każdej z armii, a także stojącej z tyłu drugorzutowej batalii Florentyńczyków (jednostki oznaczone szarym pasem). Scenariusz zawiera też zasady opcjonalne, uwzględniające obecność księży przy caroccio Gibellinów (podnoszą o jeden punkt spójność jednostek Gibellinów znajdujących się w ich sąsiedztwie i broniących caroccio) oraz niskie morale niektórych jednostek piechoty w drugorzutowej batalii Florentyńczyków.

Gwelfowie – Maciej, Gibellini – Raleen


Pozycje armii przed bitwą. Po lewej armia Gwelfów. W pierwszym rzucie stoją dwie główne batalie, lewoskrzydłowa składająca się z piechoty, pod dowództwem Tegghiaio, i prawoskrzydłowa składająca się z jazdy, pod dowództwem Pitigliano. Za nimi batalia Rangoni z oddziałem dzierżącym sztandar armii, i daleko z tyłu batalia Tornaquinci pilnująca caroccio armii Gwelfów. Po prawej armia Gibellinów. W pierwszym rzucie stoją dwie batalie, prawoskrzydłowa złożona z piechoty, pod dowództwem Aldobrandino, i lewoskrzydłowa składająca się z ciężkiej jazdy niemieckiej, pod dowództwem Anglano (w jej szeregach znajdują się palladyni). Za batalią Anglano uszykowała się kolejna batalia jazdy Gwelfów pod dowództwem Salvaniego, natomiast za piechotą stoi batalia Bigozzi osłaniająca caroccio armii Gibellinów. U dołu planszy, za prawym skrzydłem Gibellinów i lewym skrzydłem Gwelfów, biegnie rzeka Arbia, stanowiąca nieprzekraczalną barierę dla oddziałów obu stron i tym samym zawężająca pole bitwy. Również na drugim skrzydle możliwości manewru flankowego są ograniczone przez trudny teren (wejście do lasu i w znajdujący się tam teren pagórkowaty powoduje automatyczną dezorganizację).

Poprawiony: sobota, 05 grudnia 2020 21:16

Więcej…

 

Konkurs Wydawnictwa Bellona (11 edycja)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

 

 

We współpracy z Wydawnictwem Bellona mamy przyjemność zaprosić Państwa do udziału w konkursie historycznym, który wspólnie organizujemy. Nagrodami w konkursie są książki ufundowane przez Wydawnictwo Bellona. Aby wziąć udział w losowaniu nagród, należy odpowiedzieć prawidłowo na dwa pytania. Do wygrania są trzy nagrody książkowe:

1) Tomasz Dudek – „Karpacka kampania Legionów Polskich 1914-1918” (seria „Historyczne Bitwy”)

2) Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak – „Wyspy Brytyjskie 1940” (seria „Historyczne Bitwy”)

3) Lech Wyszczelski – „Ciechanów 1920” (seria „Historyczne Bitwy”)


PYTANIA KONKURSOWE

1. Pytanie dotyczy jednej z bitew powstania listopadowego. Starcie miało miejsce późnym wieczorem i w większości rozgrywało się w ciemnościach. Rosjanie zagrodzili polskiemu korpusowi drogę dalszego marszu. Naprzeciwko polskich oddziałów uszykowali się rosyjscy kirasjerzy i artyleria konna. Pod wpływem sytuacji, jaka się wytworzyła, wśród polskich oddziałów dały o sobie znać objawy paniki. Udzieliły się one zwłaszcza baterii artylerii konnej korpusu. Naprzeciwko Polaków wyjechał młody rosyjski generał, który później zajmował będzie wysokie stanowisko w Królestwie Polskim. Zaproponował im honorową kapitulację, dając do zrozumienia, że są okrążeni. Polski dowódca odpowiedział mu krótko po francusku, że w tej sytuacji będą się przebijać i propozycji nie przyjął. Polska piechota uformowała pełne czworoboki i ruszyła na pozycje rosyjskie ostrzeliwana kartaczami. W ciemności doszło do starcia polskich strzelców konnych z rosyjskimi kirasjerami. Jeden z uczestników walk wspominał dźwięk szabel uderzających o rosyjskie kirysy. W decydującym momencie podczas walki strzelcy konni mieli użyć karabinków. Doskonałe wyszkolenie polskiej kawalerii i determinacja piechoty przesądziły wynik starcia. Ostatecznie Polakom udało się przebić i wydostać z matni. Część korpusu podążyła jednak inną drogą niż główne siły i spotkała się z nimi dopiero następnego dnia. Co do dowódcy owego polskiego korpusu, oskarżanego o zachowawczość i niechęć do powstania, były to jedne z najlepszych dni w jego karierze wojskowej. Co to za bitwa?

2. Podczas powstania listopadowego na łamach prasy powstańczej pojawił się projekt powołania pewnej dość egzotycznej formacji kawaleryjskiej. Owa egzotyka wiązała się z podstawowym uzbrojeniem kawalerzystów. Przeciwnicy projektu wskazywali, że uzbrojenie to nie nadaje się do walki konnej i że jeździec prędzej zrobi nim krzywdę sobie i swojemu koniowi niż przeciwnikowi. Do powołania formacji nigdy nie doszło i do dziś stanowi ona pewną osobliwość. Co to za formacja?

Odpowiedzi należy nadsyłać na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. do dnia 16 grudnia 2020. Ogłoszenie wyników wraz z podaniem prawidłowych odpowiedzi nastąpi w ciągu trzech dni od upływu terminu do nadsyłania odpowiedzi.

Poprawiony: poniedziałek, 30 listopada 2020 10:42

Więcej…

 

190 rocznica wybuchu powstania listopadowego

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Dziś przypada 190 rocznica wybuchu powstania listopadowego. W nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku spiskowcy wraz z ludnością cywilną opanowali stolicę. Sygnałem do wybuchu powstania był pożar browaru na Solcu, o godz. 18.00. Wtedy to podporucznik Piotr Wysocki przerwał prowadzone w Szkole Podchorążych zajęcia z taktyki i wyprowadził podchorążych na miejsce zbiórki pod pomnikiem Jana III Sobieskiego. W tym czasie doszło do ataku złożonej głównie z inteligentów grupy 18 spiskowców na Belweder, siedzibę wielkiego księcia Konstantego, którego planowano pochwycić albo zabić. Konstanty zdołał się jednak ukryć. Decydujące dla przebiegu nocy listopadowej okazało się zdobycie Arsenału. O sukcesie przesądziło przyłączenie się do powstania ludu Warszawy, a także postawa polskich oddziałów stacjonujących w stolicy. Warto dodać, że w Warszawie znajdowały się wtedy także dość liczne oddziały rosyjskie. Nie wszyscy polscy wyżsi oficerowie opowiedzieli się za powstaniem. Podczas nocy listopadowej z rąk powstańców zginęło sześciu przeciwnych powstaniu generałów i zastrzelony wskutek pomyłki pułkownik Filip Meciszewski. Ostatecznie oddziały wierne wielkiemu księciu Konstantemu wycofały się wraz z nim do Wierzbna. 30 listopada 1830 roku Warszawa była wolna.

Poprawiony: niedziela, 29 listopada 2020 09:34

Więcej…

 

Konkurs Wydawnictwa Bellona (10 edycja) – rozstrzygnięcie

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Minął czas na nadsyłanie odpowiedzi, zatem pora rozstrzygnąć dziesiątą edycję konkursu Wydawnictwa Bellona, w którym do wygrania są książki historyczne Wydawnictwa.

 

PRAWIDŁOWE ODPOWIEDZI

1. Józef Piłsudski był za młodu socjalistą i rewolucjonistą. W okresie odzyskania przez Polskę niepodległości jego poglądy ewoluowały. Rozstał się z dawnymi kolegami z PPS-u, przyjmując własną linię polityczną. W związku z tym powstało barwne powiedzenie oddające tę przemianę przyszłego Naczelnika Państwa i pierwszego Marszałka Polski. Proszę je przytoczyć.

Wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku „Niepodległość” (także to samo w bardziej rozbudowanej wersji)

2. Rzecz dotyczy bitwy na froncie wschodnim I wojny światowej między wojskami austro-węgierskimi i rosyjskimi. Charakterystyczna dla niej była próba podwójnego oskrzydlenia, a następnie okrążenia jednej z armii rosyjskich przez jedną z armii austro-węgierskich (wspartą dodatkowym korpusem). Manewr ten bardzo przypominał bitwę pod Kannami i w warunkach, jakie wytworzyły się na froncie, okazał się mieć duże szanse powodzenia. Rosjanie zostali oskrzydleni z obu stron, ale dzięki pospiesznemu odwrotowi udało im się uniknąć całkowitego okrążenia. Bitwa zakończyła się zwycięstwem wojsk austro-węgierskich. Nie przyniosło ono jednak przełomu w sytuacji na froncie. Później dowódca zwycięskiej armii austro-węgierskiej w uznaniu zasług otrzyma tytuł barona nawiązujący do miejsca bitwy. Co to za bitwa?

Bitwa pod Komarowem (26 VIII - 2 IX 1914)

Pytania były średnio trudne, ale wielu uczestnikom sprawiły pewien problem.

 

Po losowaniu nagrody powędrują do następujących osób:

1) Kamil Jóźwiak – książka R. Gretzyngiera i W. Matusiaka „Wyspy Brytyjskie 1940” (seria HB)

2) Błażej Kobiałko – książka T. Dudka „Karpacka kampania Legionów Polskich 1914-1918” (seria HB)

3) Robert Orłowski – książka R. Barkowskiego „Konungahela 1135” (seria HB)

Gratulujemy nagrodzonym. Dziękujemy wszystkim, którzy nadesłali odpowiedzi.

Z nagrodzonymi skontaktujemy się mailowo co do przesłania nagród.

Poprawiony: czwartek, 17 grudnia 2020 09:49

Więcej…

 

Władza

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Jan Baszkiewicz
Wydawca: Ossolineum
Seria: Zrozumieć Europę
Rok wydania: 2009
Stron: 185
Wymiary: 20,4 x 15 x 1,4 cm
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-04-04478-4

Recenzja
Niedawno, trochę przypadkiem trafiła w moje ręce skromnych rozmiarów książka „Władza” nieżyjącego już prof. Jana Baszkiewicza (zmarł w 2011 r.). Nie jest to zbyt obszerne dzieło, w sam raz na obecne zabiegane czasy. Sięgnąłem po nie ze względu na osobę autora. Interesującym się choć trochę tematyką historii ustrojów państwowych lub historii doktryn politycznych i prawnych jego postaci przedstawiać nie trzeba. Prawnik i historyk, specjalizował się właśnie w tych zagadnieniach. Był także znawcą epoki Oświecenia i historii Francji. Książka ukazała się po raz pierwszy w 1999 r., zaś w 2009 r. pojawił się nadal dostępny na różnego rodzaju wyprzedażach dodruk, którego egzemplarz korzystając z okazji nabyłem. To jedno z dzieł pochodzących ze schyłkowego okresu życia autora.

Więcej…

 

Strona 7 z 242