Covid Wojna

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jesteśmy w stanie wojny! To nie jest konflikt regionalny tylko kolejna wojna światowa (czy można ją nazwać trzecią? niekoniecznie… może to być już czwarta!) Mówią o tym bojący się cywile, ekonomiści, politycy, a przede wszystkim medycy, najgłośniej politycy i medycy w jednym np. minister Szumowski! Nie mówią wojskowi, ale o tym za chwilę. Jako archeolog z wykształcenia, pasjonuję się historią wojskowości, a całą młodość spędziłem w pracowni gier strategicznych, nie jestem więc zawodowym analitykiem, który skończył WAT czy Uczelnię w Rembertowie, ale z tematami kryzysowymi miałem do czynienia cały czas, choćby z tego powodu, że mając taką możliwość zaliczyłem wiele szkoleń w różnych jednostkach wojskowych, w tym dowodzenia w Poznaniu, łączności w Zegrzu czy chemicznej w Brodnicy, a zanim podjąłem pracę nauczyciela historii, jeździłem jako kierowca w prywatnym pogotowiu ratunkowym, pracującym na zlecenie WIM i WIHiE. Podczas tej pracy odwiedziłem wiele laboratoriów i instytutów badawczych wożąc testy i „tajemnicze” zamknięte lodówki z próbkami (ale to było 15 lat temu). Dziś patrzę na tą rozkręcającą się dynamicznie wojnę z perspektywy archeologia i analityka amatora. Brzmi śmiesznie? Dla zawodowców może tak, ale historia pokazała nie raz, że profesjonaliści skażeni wbitymi w głowę schematami i rutyną pomijają pewne elementy, a nowe wojny i rewolucje wygrywają często działający instynktownie amatorzy. A więc wojna! Są ofiary, jest stan „nienormalności”, jest przestawienie gospodarki na „zbrojenia” (produkcja masek) tylko z kim lub z czym ta wojna?!

Poprawiony: czwartek, 07 maja 2020 19:46

Więcej…

 

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Wszystkim piszącym i czytającym nasze forum i portal życzymy radosnych, spokojnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych. Oby Zmartwychwstały Chrystus pozwolił nam przejść przez ten trudny czas, który teraz nastał, i byśmy wyszli z niego wzmocnieni, jeśli nie materialne, to przynajmniej duchowo. Niech te Święta sprzyjają refleksji nad otaczającym nas światem i tym co w nim naprawdę wartościowe.

 

Piastowskie wahadło

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Łukasz Malinowski
Wydawca: Literate
Rok wydania: 2019
Stron: 534
Wymiary: 21,2 x 14,5 x 3,3 cm
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-7995-366-0

Recenzja
Dzieje Polski XIII stulecia były bardzo burzliwe. To kulminacyjny moment tzw. rozbicia dzielnicowego, zapoczątkowanego śmiercią Bolesława Krzywoustego. Nic dziwnego, że wspomniany okres budzi zainteresowanie historyków, szczególnie rodzimych. Nie jest to jednak zbyt popularny chronologicznie czas jeśli chodzi o powieści historyczne. Autorzy osadzają akcję częściej u zarania państwowości polskiej, czy w dobie rządów dynastii Jagiellonów lub królów elekcyjnych. Tym bardziej warto więc sięgnąć po najnowszą powieść Łukasza Malinowskiego, poświęconą w całości losom księcia krakowskiego Bolesława zwanego Wstydliwym, żyjącego w latach 1226-1279.

Więcej…

 

GM Boardgames – pancernik „Borodino”

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Recenzowany model przedstawia pancernik klasy „Borodino” w skali 1/1200. Model będzie sprzedawany w linii dedykowanej dla systemu „Bogowie Wojny – Togo” wydawnictwa GM Boardgames. Otrzymany model jest przedseryjny w związku z czym ciężko w recenzji odnieść się do części aspektów gotowego produktu – takich jak pakowanie modelu czy materiały dodatkowe.


Rys historyczny
Klasa przeddrednotów wyklarowała się z tygla, który powstał po pojawieniu się napędu parowego i technologii umożliwiających budowę okrętów z żelaza, a później stali. Klasyczne (żaglowe) okręty liniowe zostały wyposażone bardzo szybko w maszynę parową i napęd śrubowy jednocześnie rozpoczęto eksperymenty z okrętami pancernymi. Jednak ciężko nazywać pierwsze okręty opancerzone liniowymi. Cała ta menażeria nie spełniała jednego, podstawowego kryterium okrętu liniowego – nie bardzo była w stanie uformować szyk linii i skutecznie w nim walczyć. Dopiero w okolicach lat 80-tych XIX wieku wyłoniła się pierwsza dojrzała klasa pancernych okrętów liniowych, nazwana później przeddrednotami. Okręty tej generacji niezależnie od kraju budowy miały wspólne cechy i parametry taktyczno-techniczne. Na uzbrojeniu przeddrednotów znalazła się bateria artylerii ciężkiej skupiona na dziobie i rufie w barbetach, często osłoniętych od góry. Dodatkowo okręty te były wyposażone w artylerię drugiego kalibru, umieszczoną na śródokręciu. Z czasem wprowadzono także kaliber trzeci – przeznaczony do zwalczania torpedowców. Pancerniki te były chronione skomplikowanymi układami pancerza złożonych pasów pancernych na burtach, pokładów pancernych i bunkrów węglowych. Ochrona podwodna była zwykle niewystarczająca. Prędkość osiągana rzadko przekraczała 18 węzłów. Najbardziej znany dla Polaków okręt tej generacji to „Schleswig-Holstein”.

Powstanie przeddrednotów klasy „Borodino” wiąże się z poszukiwaniem przez carską flotę pancerników „pacyficznych” celem zapewnienia bezpieczeństwa wpływom na Dalekim Wschodzie. W ramach prac zamówiono także dwa okręty za granicą – w USA „Retwizana” i w Francji „Carewicza”. Mimo kontrowersji, to właśnie „Carewicz” stał się prototypem nadchodzącej klasy. Rosyjski przemysł stoczniowy w latach 1899-1905 wybudował 5 dalszych okrętów:
- „Borodino”
- „Imperator Aleksander III”
- „Orzeł”
- „Kniaź Suworow”
- „Sława”.

Okręty były uzbrojone w 4 działa 305 mm skupione w 2 wieżach, 12 dział 152 mm skupionych w 6 wieżach i po 20 dział 75 mm i 47 mm. Uzbrojenia dopełniały 4 wyrzutnie torpedowe i dwa kutry parowe.

„Carewicz” wziął udział w obronie Port Artur i po bitwie na Morzu Żółtym przebił się do Qingdao, gdzie został internowany przez Niemców. „Borodino”, „Imperator Aleksander III”, „Orzeł” i „Kniaź Suworow” weszły w skład II Eskadry Pacyfiku, w składzie której wzięły udział w bitwie pod Cuszimą. Bitwę przetrwał jedynie „Orzeł”, który został wcielony do służby we flocie japońskiej jako „Iwami”. Służył po modernizacji w trakcie I wojny światowej i wspierał wojska japońskie w trakcie interwencji w Rosji. Po wojnie „Carewicz” wrócił na Bałtyk, gdzie ze „Sławą” stanowił jeden zespół. W trakcie I wojny światowej oba okręty były aktywnie wykorzystywane.

Mimo niewybrania optymalnego projektu, pancerniki klasy „Borodino” były udane i jeżeli były dobrze dowodzone i miały doświadczone załogi, stanowiły wartościowe jednostki. W trakcie I wojny światowej nawiązywały walkę nawet z drednotami i przy braku zaniedbań udowodniły, że są solidnymi konstrukcjami.

Poprawiony: sobota, 04 kwietnia 2020 08:14

Więcej…

 

Konkurs Wydawnictwa Bellona (3 edycja)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

 

 

We współpracy z Wydawnictwem Bellona mamy przyjemność zaprosić Państwa do udziału w konkursie historycznym, który wspólnie organizujemy. Nagrodami w konkursie są książki ufundowane przez Wydawnictwo Bellona. Aby wziąć udział w losowaniu nagród, należy odpowiedzieć prawidłowo na dwa pytania. Do wygrania są trzy nagrody książkowe:

1) Stanisław Rek – „Mohacz 1526” (seria „Historyczne Bitwy”)

2) Tomasz Romanowski – „Galia belgijska 57-51 p.n.e.” (seria „Historyczne Bitwy”)

3) Jarosław Wojtczak – „Beer Szewa 1917” (seria „Historyczne Bitwy”)


PYTANIA KONKURSOWE

1. Wojewoda Siedmiogrodu, gubernator i regent Węgier, rozgromił Turków w bitwie stoczonej na terenie dzisiejszej Jugosławii, jego syn został królem Węgier. O kogo chodzi?

2. Jak nazywa się duża prostokątna tarcza z pionową wypukłością pośrodku stosowana w średniowieczu, wykorzystywana zwłaszcza do osłony żołnierzy obsługujących kusze i ręczną broń palną (hakownice, piszczele) w czasie ich ładowania?

Odpowiedzi należy nadsyłać na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. do dnia 23 kwietnia 2020. Ogłoszenie wyników wraz z podaniem prawidłowych odpowiedzi nastąpi w ciągu trzech dni od upływu terminu do nadsyłania odpowiedzi.

Poprawiony: niedziela, 03 maja 2020 09:20

Więcej…

 

Dzieci, kłujcie ich!

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Artykuł opublikowany pierwotnie na blogu „Tajemnice Pana C” w 2016 roku.

„Ostrołęka 26 maja 1831”
jest historyczną grą wojenną, wydaną jesienią 2015 roku przez Instytut Wydawniczy Erica (a przy współpracy Ostrołęckiego Stowarzyszenia Historycznego „Czwartacy”, Stowarzyszenia Miłośników Historii Wojskowości „Pola Chwały” oraz prywatnym wsparciu Mariusza Morawskiego). Autorem gry jest Ryszard Kita. Gra przedstawia decydującą bitwę powstania listopadowego, stoczoną przez armię powstańczą, pod wodzą Jana Skrzyneckiego, z armią rosyjską, dowodzoną przez Iwana Dybicza; bitwę, która zaważyła na wyniku zrywu niepodległościowego 1830-1831 roku, a co za tym idzie na bardzo długo ustaliła los Polski. Trudno bowiem, i to nawet w optymistycznych rachubach, uznać szanse powstania z 1863 roku za realne. O ile w ogóle była jakaś szansa, by Polacy sami sobie wywalczyli inny los dla swego kraju, było to w czasie powstania listopadowego. Stało się jednak inaczej. Jak podaje Wacław Tokarz, „bitwa pod Ostrołęką stała się momentem zwrotnym wojny 1831 roku. (...) Jej doniosłość leżała w dziedzinie moralnej. Odebrała ona naszemu dowództwu naczelnemu wiarę w siebie, w skuteczność ważenia się na rzeczy większe. Odtąd inicjatywa, którą od końca marca górowaliśmy nad przeciwnikiem, odbierając mu nieraz całkowicie swobodę działania, przeszła w jego ręce, naszym zaś udziałem stała się bierność. Przemianę tę wyczuł od razu naród, zrozumiał żołnierz, oceniła Europa. Żołnierz nasz na błoniach ostrołęckich stracił również poczucie wyższości własnej i przewagi taktycznej piechoty naszej, które poprzednio sprawiało, że ważył się na wszystko. Do szeregów przeniknęło poczucie bezcelowości dalszej walki, które charaktery większe napełniało pragnieniem śmierci żołnierskiej, a zwykłe – myślą o prędkim wydobyciu się z tych opałów.”
[Wacław Tokarz, Bitwa pod Ostrołęką, Poznań 1922]

 

Pudełko gry

Poprawiony: niedziela, 29 marca 2020 18:35

Więcej…

 

Strona 4 z 223