W tym roku minęło 10 lat od wydania „Ostrołęki 26 maja 1831”. Przez ten czas ukazały się jeszcze dwa tytuły oparte na zasadach pierwotnej gry – „Iganie 1831” i „Ostrołęka 16 lutego 1807”. Jak już kiedyś wspominałem, w przeciwieństwie do wielu autorów, którzy po wydaniu nie grają zbyt często w swoje gry i raczej pozwalają im żyć własnym życiem, ja grałem dość dużo, niezależnie od rozgrywek poprzedzających wydanie. Grali także gracze, w tym testerzy „Ostrołęki”. Przez ten czas udało mi się również wiele przeczytać i poszerzyć swoją wiedzę z zakresu historii wojskowości. Co ciekawe, ukazały się prace historyczne, głównie artykuły w publikacjach zbiorowych, potwierdzające moje zapatrywania na przebieg bitwy, a odbiegające od tego co można znaleźć w starszej literaturze. Dotyczy to np. użycia w początkowej fazie walk na zachodnim brzegu Narwi ułanów gwardii. Czytając Puzyrewskiego, Tokarza, a nawet Kasparka, można dojść do wniosku, że wysłanie ich tam przez Rosjan, z uwagi na teren pola bitwy, było niezbyt roztropnym posunięciem, tymczasem okazuje się, że w początkowej fazie walk wprowadzili trochę zamieszania w polskich szeregach. W grze zdarzało się, że ich zręczne użycie w pierwszych etapach prowadziło do sytuacji rozmijających się z obrazem serwowanym nam przez dawniejszą literaturę, co budziło pewne wątpliwości. Niezależnie od historyków odkryliśmy coś nowego.
Po latach doświadczeń mogę powiedzieć, że jesteśmy dziś w innym miejscu niż wtedy, gdy gra się ukazywała. Skłania to do różnych refleksji. Rzecz jasna nie było tak, że przez cały ten okres zajmowałem się tylko czy głównie „Ostrołęką”. Czasu, gdy przy projekcie niewiele się działo nie uważam jednak za stracony. Niekiedy dobrze zrobić sobie przerwę i spojrzeć na pewne rzeczy z dystansu. Daje to lepszą perspektywę. Przez te lata pojawiło się sporo opinii i komentarzy na temat gry. Chciałbym się w tym miejscu odnieść do jednej kwestii. Niektórzy porównywali „Ostrołękę” i powstały w oparciu o nią system zasad do różnych systemów zagranicznych. Trzeba sobie zdać sprawę, że część z nich powstało dawno temu i było przez lata poprawianych, zmienianych i rozbudowywanych. Często z zaangażowaniem licznego grona ludzi, do tego stopnia, że systemy te są wytworem nie tylko ich autorów, ale całych społeczności. Kształt, który prezentują dziś, zyskały stopniowo, po latach doświadczeń z ich stosowaniem. Dokonując porównań, trzeba to uwzględniać. Sądzę, że „Ostrołęka” przebyła już część tej drogi i o tyle jesteśmy mądrzejsi.
Nasuwa mi się tutaj analogia historyczna, być może nieco obrazoburcza. Z „Ostrołęką” jest trochę jak ze słynnym traktatem Guiberta o taktyce. Powstał przed rewolucją francuską, w schyłkowym okresie monarchii Burbonów. Choć innowacyjny i trafnie przewidujący ówczesne tendencje rozwoju sztuki wojennej, został stworzony dla armii innego typu niż ta, której później przyszło go stosować. Nie wszystko też udało się słynnemu reformatorowi i pisarzowi militarnemu przewidzieć. Część spośród postulowanych przez niego rozwiązań pozostała martwa. Niektóre, odgrywające w jego systemie taktycznym drugoplanową rolę, okazały się natomiast kluczowe i były rozwijane w okresie wojen, zapoczątkowanych przez rewolucję. Napoleon z wielkim szacunkiem odnosił się do Guiberta i jego dorobku, mimo że Wielka Armia pod wieloma względami walczyła w sposób odmienny niż wyobrażał to sobie ten ostatni. W przypadku „Ostrołęki” także sporo się zmieniło przez ostatnie 10, a tak naprawdę kilkanaście lat (proces jej powstawania sięga dalej wstecz). Dotyczy to również graczy i ich przyzwyczajeń.
Mam nadzieję, że nadchodzący rok będzie sprzyjał rozwojowi systemu zasad opartych na „Ostrołęce”. Zmierzałem do tego by przede wszystkim wydać gry o kolejnych bitwach, ale obecnie priorytetem jest sam system i wprowadzenie w nim zmian i modyfikacji, uwzględniających dotychczasowe doświadczenia. Cześć z nich pojawiło się już w międzyczasie, np. w „Iganiach 1831”, ale będą też rzeczy zupełnie nowe.
W artykule wykorzystano ilustrację Bronisława Gembarzewskiego przedstawiającą żołnierzy 1 pułku strzelców pieszych Królestwa Kongresowego (B. Gembarzewski, „Wojsko Polskie – Królestwo Polskie 1815-1830”, Warszawa 1903).
Dyskusja o artykule na FORUM STRATEGIE
Autor: Raleen
Opublikowano 27.12.2025 r.
| « poprzednia | następna » |
|---|
Poprawiony: sobota, 27 grudnia 2025 12:43



.jpg)


















