[MoI] Falkirk 1298 – Raleen (solo)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Scenariusz z bitwą pod Falkirk (1298), w której Anglicy pod wodzą króla Edwarda I rozgromili Szkotów, dowodzonych przez Williama Wallace'a. Z uwagi na dużą dysproporcję sił, nie tyle ilościową, co jakościową, scenariusz przeznaczony jest, zgodnie z tym co pisze autor, głównie do gry solo. Rozłożyłem go zatem sobie samotnie, by zapoznać się z jego możliwościami.


Rozstawienie początkowe Szkoci stoją bez shiltronów


Rozstawienie początkowe Szkoci w shiltronach, Anglicy z rozstawionymi sztandarami poszczególnych zgrupowań


Po wejściu posiłków lewe skrzydło


Po wejściu posiłków prawe skrzydło


Po wejściu posiłków całość

A teraz parę słów wyjaśnienia. Ostatecznie, gdy porozstawiałem wszystko i zapoznałem się z tym jakie oddziały posiłkowe wchodzą Anglikom i gdzie, dałem sobie spokój z rozgrywką (przyznam, że nie jestem fantem gier solo i jakoś rzadko mi przypadają do gustu, chociaż zdarzają się wyjątki, lubię natomiast analizować położenie armii po rozstawieniu żetonów, zastanawiać się nad optymalnymi posunięciami w różnych sytuacjach itp.). Tutaj po przyjrzeniu się jakimi siłami dysponują obie strony, za bardzo nie widzę szans dla Szkotów. Zniszczenie ich armii nie wymaga przy tym jakiejś finezji. Anglicy muszą po prostu rozwinąć oddziały łuczników i starać się nimi uderzyć w jednym czy dwóch miejscach, lekko osłaniając się pikinierami. Gdyby Szkotom przyszły do głowy jakieś zapędy ofensywne, zawsze Anglicy mają kawalerię, choć trzeba przyznać, że niezbyt liczną (wydawało mi się, że powinno być jej więcej). Scenariusz nadaje się jedynie do celów czysto treningowych, by zobaczyć jak działa system. Poza tym pozwala oczywiście zapoznać się z tą bitwą, czyli poznać kawałek historii. Być może, gdyby Anglicy byli jakoś limitowani czasowo, dałoby się zrobić bardziej zrównoważone starcie, ale to z kolei podważałoby podstawowe założenia systemu. Ostatnie trzy zdjęcia pokazują sytuację po hipotetycznym ruchu wojsk wchodzących w posiłkach na skrzydła armii szkockiej. Szkoci mogliby co prawda próbować rozwinąć linię, ale i tak w którymś momencie doszłoby do zwarcia, a przy zmasowanym ostrzale łuczników, shiltrony niewiele by im pomogły. Ich problemem jest brak większej liczby oddziałów, strzelczych, które nie mogą zwalczać przeciwnika, oraz brak większych sił kawalerii. Można także porównać liczebność oddziałów włóczników. U Szkotów na każdym skrzydle (gdyby umownie podzielić ich armię na dwie części) jest po 18 jednostek. Anglicy na lewym skrzydle mają 16, a na prawym 12, czyli nawet tutaj Szkoci nie mają specjalnej przewagi. W jednostkach łuczników i kawalerii przewaga angielska jest przytłaczająca możecie sami policzyć na ostatnich trzech zdjęciach. Brak przy tym armii szkockiej jakiegoś sprzyjającego terenu, który mógłby zrównoważyć jej słabości, tak jak to bywa w innych bitwach zamieszczonych w tej grze. To pokazuje co najczęściej było w tych starciach najważniejsze dobrze umocniona pozycja. Można porównać z bitwą pod Courtrai (1302).

Autor: Raleen
Zdjęcia: Raleen

Opublikowano 24.03.2011 r.

Poprawiony: piątek, 25 marca 2011 23:53