[Kreta 1941] Scenariusz dodatkowy (pełny) – Krystian vs Raleen, 05.05.2024 (cz. 2)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Druga część relacji z rozgrywki w scenariusz dodatkowy (pełny). Daje on stronom większą swobodę, przede wszystkim co do wyjściowego rozmieszczenia oddziałów (Alianci) i miejsc oraz czasu desantu (Niemcy). Pierwszą część relacji, w tym krótki opis scenariusza, znajdziecie TUTAJ.

 

Niemcy zdobyli lotnisko Maleme i starają się oczyścić jego najbliższą okolicę. Solą w oku jest im przede wszystkim broniący się na południe od lotniska, na wzgórzach, oddział Rangersów. Opodal niego na plaży znajduje się batalion australijskiej piechoty, także częściowo odcięty od reszty sił. Natarcie rozwija się na całej linii.

 

W okolicach Georgioupolis Niemcy otoczyli dwa słabe alianckie bataliony piechoty, których los wydaje się przesądzony. Po oczyszczeniu okolicy będą mogli spróbować zacząć przerzucać tutaj drogą morską kolejne jednostki, lądując na pobliskich plażach.

 

Batalion Rangersów przetrwał na wzgórzach koło lotniska, co należy rozpatrywać w kategoriach cudu. Zniszczony został za to batalion piechoty australijskiej. Utrzymała również pozycje aliancka artyleria. Niemcy, pewni swego, wykonali pościgi, wdzierając się w głąb pozycji alianckich. Tymczasem w wyniku tego, że tamte jednostki nie zostały zniszczone, sami są odcięci, co będzie miało znaczenie w fazie walki Aliantów. Poza tym linia niemieckich wojsk posuwa się powoli do przodu.

 

Pod Georgioupolis także wydawało się, że wszystko jest przesądzone, a tymczasem, choć jeden z batalionów został zniszczony, to drugi przetrwał. Aliantom nadciągają z dwóch stron posiłki. Jako że mamy etap nocny, będą one mogły wykorzystać swoją pełną ruchliwość, a wzdłuż dróg poruszają się kosztem 1/2 punktu ruchu za pole. Oznacza to, że część jednostek jest w stanie już w tym etapie dotrzeć pod Georgioupolis.

 

Pod Maleme Alianci wycofali do tyłu, tam gdzie mogli, artylerię. W jej miejsce weszła piechota, często dość silna (jak na Aliantów). Dwa niemieckie bataliony muszą walczyć w okrążeniu z przeważającymi siłami. Rangersi, nadal odcięci, utrzymują wzgórza, ale ponieważ będą musieli w tej fazie przeprowadzić atak, ich los jest przesądzony. Alianci wydłużyli także nieco swoją linię bojową. Na południu śmiało poczyna sobie kompania tankietek, która wyszła na pozycję skąd może oskrzydlać przeciwnika.

 

Oddziały alianckie przybywają z dwóch stron pod Georgioupolis. W większości zabrakło im ostatnich punktów ruchu, aby wejść do walki, artyleria ma jednak na tyle daleki zasięg, że może wesprzeć samotnie walczący batalion, który znajduje się w okrążeniu. Jedna z jednostek artylerii, która przybyła od strony zachodniej, weszła do miasteczka Georgioupolis i atakuje bezpośrednio jeden z batalionów spadochronowych, by odciążyć własny otoczony batalion (w tej grze, inaczej niż w wielu innych polskich tytułach, w takiej sytuacji w ataku artyleria ma pełną siłę). Co więcej, teraz to ten batalion znalazł się w okrążeniu. Za idącą z przodu artylerią nadciągają dość liczne bataliony alianckiej piechoty.

 

Pod Retimno i w okolicach Iraklionu Alianci pozostawili tylko część sił, by obstawić obiekty strategiczne (porty, lotniska) i plaże, i tym samym uniemożliwić desant morski oraz ewentualne lądowanie na lotniskach. Wszystkie oddziały niemieckie przeznaczone do desantu powietrznego (spadochronowe) wylądowały, co doprowadziło do wyklarowania się sytuacji i ułatwiło obrońcom działanie. Duża grupa oddziałów alianckich rozpoczęła marsz z części planszy ukazującej obszar wokół Iraklionu do części planszy ukazującej pozostały obszar walk (okolice Retimno i dalej na zachód). Obie te części planszy nie sąsiadują bezpośrednio ze sobą. Łączy je specjalny tor komunikacji, który trzeba przebyć, aby przenieść się z jednej części planszy na drugą.

 

Niemcy stracili w walkach dwa bataliony spadochronowe. Jako że nie ściągnęli jeszcze zbyt wielu uzupełnień, to bardzo bolesna strata. Po stronie alianckiej zniszczony został batalion Rangersów, co oznacza utratę lotniska Maleme. Aliantom udało się odblokować własną, przejściowo odciętą artylerię, na pierwszą linię weszły w większości silne jednostki piechoty.

 

Mimo wysiłków, Aliantom nie udało się uratować okrążonego batalionu piechoty. Artyleria utrzymała za to Georgioupolis. Sytuacja Niemców, wobec ataku z dwóch stron, jest jednak nie do pozazdroszczenia. Póki co plaże w większości są zajęte (znajdują się w strefach kontroli oddziałów przeciwnika) i lądowanie można przeprowadzić tylko na jednym polu.

 

Po opanowaniu lotniska Maleme Niemcy ściągnęli posiłki zarówno drogą lotniczą, jak i morską. Po takim wzmocnieniu się atakują na całej linii. Natarcie wspierają dwie jednostki artylerii. Na polu bitwy pojawiła się też jednostka rozpoznawcza (motocykliści), która skierowana została na południe, by obchodzić pozycje Aliantów.

 

Pod Georgioupolis wylądował na plaży jeden batalion strzelców górskich. Dzięki temu Niemcom udało się stworzyć w miarę wyrównaną linię. Wobec zaciskającej się wokół nich pętli, nie pozostaje im nic innego jak... atakować. Natarcie na wschód ma raczej charakter wiążący, natomiast od zachodu, o ile Niemcom udałoby się odrzucić jeden z batalionów (kawaleria nowozelandzka), broniący Georgioupolis dywizjon artylerii znajdzie się w okrążeniu, a atakowany bezpośrednio będzie walczył w obronie 1 punktem siły, co stwarza pewne szanse na wyeliminowanie go.

 

Ofensywa głównych sił niemieckich rozwija się na wschód od Maleme. Niemcy zniszczyli w walce dywizjon alianckiej artylerii, który znalazł się w pierwszej linii (poprzednio był otoczony i Alianci zdołali go odblokować, ale nie byli w stanie wycofać). Poza tym linia niemiecka uległa wyrównaniu (aliancka zresztą też). Wraz z nadejściem uzupełnień Niemcy zaczynają przeważać, choć część jednostek (zwłaszcza strzelcy górscy) nie weszła jeszcze do akcji.

 

Pod Georgioupolis Niemcom prawie się udało. Odrzucili nowozelandzką kawalerię i odcięli aliancką artylerię w mieście, ale atak na samo miasto nie powiódł się, i tak niemiecki batalion spadochronowy został wystawiony na atak. Osaczyła go od zachodu dopiero co pokonana kawaleria nowozelandzka i Australijczycy. Od wschodu Alianci nacierają na całej linii, powoli do walki wchodzą kolejne jednostki.

 

Batalion spadochronowy okrążony na zachód od Georgioupolis został zniszczony. Na wschód od miasta na plażach odcięci zostali strzelcy górscy. Kolejny batalion spadochronowy i kompania broni ciężkiej zostały związane.

 

Niemcy posuwają się naprzód wzdłuż wybrzeża. Jeden z batalionów spadochronowych wdarł się głęboko w pozycje alianckie. Stwarza to zarazem duże szanse, jak i zagrożenie. Siły alianckie powoli słabną. Za główną linią wojsk na tyłach widać pojedyncze jednostki, póki co są one jednak zajęte pilnowaniem plaż i portów.

 

Niemcy usiłują zająć dogodną pozycję wokół Georgioupolis, ale coraz bardziej przypomina to Okopy Świętej Trójcy. Batalion piechoty górskiej został odcięty na plaży i nie wiadomo czy uda mu się wydostać z matni. Alianci powoli wprowadzają nowe jednostki do walki.

 

Batalion spadochronowy nacierający wzdłuż plaż został zniszczony w okrążeniu. Niemcy nie rezygnują jednak ze śmiałych manewrów. Tym razem udało im się wedrzeć w głąb pozycji przeciwnika na środkowym odcinku.

 

Ofensywa na wschód posuwa się dalej, ale ponownie kilka jednostek niemieckich zostało okrążonych. Niektóre znajdują się w trudnym terenie, więc Aliantom nie będzie łatwo je zniszczyć. Od południa motocykliści usiłują obejść pozycje alianckie, póki co są jednak blokowani.

 

Walki pod Georgioupolis wchodzą w decydującą fazę. Alianci okrążyli całe zgrupowanie niemieckie i nacierają na nie przeważającymi siłami, ze wsparciem trzech dywizjonów artylerii polowej i artylerii p-lot.

 

Jeden z odciętych batalionów spadochronowych został zniszczony, drugi obronił się. Alianci uformowali dość silną linię wzdłuż rzek, gdzieniegdzie ciągnącą się wzgórzami. Niemcom nie pozostaje nic innego jak nacierać dalej.

 

Wszystkie oddziały niemieckie koło Georgioupolis zostały zniszczone. Niemcy stracili dwa bataliony spadochronowe, kompanię broni ciężkiej i batalion piechoty górskiej, a etap wcześniej jeszcze jeden batalion spadochronowy. Są to dla nich niewątpliwie bardzo bolesne straty. Co więcej, siły alianckie operujące tutaj mogą być teraz przerzucone na zachód, naprzeciwko zgrupowania niemieckiego nacierającego od strony Maleme.

 

Nastał kolejny etap dzienny. Niemcy ściągnęli dalsze siły. Na polu biwy pojawiły się dywizjon artylerii, oddział rozpoznawczy i piechota górska. Najgroźniejsza z tego wszystkiego wydaje się artyleria. Nie próżnuje też pierwszy oddział rozpoznawczy (ściągnięty już wcześniej). Motocykliści objeżdżają południową flankę Aliantów.

 

Pozycja między rzekami została przełamana. Tu i ówdzie oddziały obu stron utrzymują kontakt. Niemcy wdarli się głębiej jednym z batalionów strzelców górskich, niestety może się to skończyć marnie, podobnie jak wcześniejsze akcje tego rodzaju w wykonaniu spadochroniarzy.

 

Oddziały spod Georgioupolis uformowały się i zaczynają marsz na zachód, póki co jednak w ciągu dnia, z racji panowania na niebie niemieckiego lotnictwa, są spowolnione. Będą mogli przyspieszyć dopiero w nocy.

 

Niemcy nacierają dalej i powoli wgryzają się w pozycje alianckie. Najgorsze dla Aliantów jest jednak to, że od południa ich linię objeżdżają jednostki rozpoznawcze, które właściwie wychodzą w przestrzeń operacyjną, nie napotykając oporu.

 

Noc pozwoliła Aliantom nieco odejść i skrócić front. Zagrożenie ze strony niemieckich motocyklistów zostało chwilowo zażegnane. Obecnie będą musieli objeżdżać flankę posuwając się w terenie pagórkowatym, który spowalnia ruchy wojsk.

 

Tymczasem nadciągają posiłki, idące spod Georgioupolis. Czołowe jednostki dotarły do portu Suda. W międzyczasie do portu Chania przybył transportem morskim silny batalion 1 Layforce. Są to nieliczne uzupełnienia dla Aliantów, jakie dostają oni w tym scenariuszu (pojawiają się także w scenariuszu historycznym).

 

Kolejna ciągnąca na zachód grupa jednostek (spod Iraklionu) opuściła już tor komunikacji i mija lotnisko Retimno (i port Retimo). Póki co oddziały te są jeszcze daleko od głównego ogniska walk, ale gdy do niego dotrą, ich obecność może przechylić szale zwycięstwa.

 

Pierwsza część relacji

Trzecia część relacji

Dyskusja o grze na FORUM STRATEGIE

Autor: Raleen
Zdjęcia: Raleen

Opublikowano 06.06.2024 r.

Poprawiony: piątek, 07 czerwca 2024 10:58