[Kreta 1941] Scenariusz dodatkowy (pełny) – Krystian vs Raleen, 05.05.2024 (cz. 1)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Po dwóch rozgrywkach w scenariusz historyczny przyszedł czas na drugi ze scenariuszy, zwany dodatkowym pełnym. Nazwa może być trochę myląca, bo właściwie to scenariusz ten nie jest dodatkowy, nie jest też dowolny (jak bywa czasem nazywany). Daje swobodę jednej i drugiej stronie co do rozstawienia wyjściowego (w przypadku Niemców oznacza to wybór miejsc desantu powietrznego). Ponadto Niemcy nie muszą desantować wszystkich jednostek w 1 etapie, mogą opóźnić lądowanie części sił. Wyjściowo wszystkie oddziały alianckie są zamaskowane. Odkrywa się je dopiero na koniec fazy ruchu, gdy w odległości do 6 pól od danego oddziału znajdzie się jednostka niemiecka. Ponadto są odkrywane w chwili, gdy wykonają jakikolwiek ruch. Raz odkryte pozostają jawne do końca gry. Alianci dysponują także na początku 20 żetonami „pustymi”, ułatwiającymi zmylenie przeciwnika. Po ujawnieniu (odkryciu) są one usuwane z planszy. Scenariusz daje dużo większe możliwości obu stronom, zwłaszcza Niemcom. Inne są też w związku z tym warunki zwycięstwa. Na koniec gry każda ze stron otrzymuje punkty zwycięstwa za każdy kontrolowany port i lotnisko oraz za dwa miasteczka: Kastelli i Georgioupolis. Istnieje także możliwość odniesienia szybkiego zwycięstwa przez Niemców o ile zdobędą określoną liczbę punktów zwycięstwa do końca 2 etapu. Rozgrywka toczy się na całej planszy i obszary, które w scenariuszu historycznym nie odgrywają większej roli, tutaj mogą mieć znaczenie. Stronami podzieliliśmy się w ten sposób, że Krystian grał Niemcami, ja zaś Aliantami. Przed rozgrywką zrobiłem zdjęcia całego rozstawienia sił alianckich przed zamaskowaniem oddziałów. By nie psuć Wam przyjemności oglądania naszych zmagań, zdjęcia te wrzucę na forum po zamieszczeniu ostatniej części relacji.

 

Zachodnia część planszy przed lądowaniem Niemców, wszystkie jednostki alianckie są zamaskowane

 

Wschodnia część planszy przed lądowaniem Niemców, wszystkie jednostki alianckie są zamaskowane

 

Główne zgrupowanie niemieckich wojsk powietrzno-desantowych ląduje na zachód od Maleme oraz pod miasteczkiem Kastelli. Puste żetony maskowania nieco zmyliły Niemców i sprawiły, że większość sił desantowała się dość daleko od lotniska i nie będzie w stanie podejść pod nie bezpośrednio w pierwszym etapie. Kastelli, bronione przez samotny batalion grecki, atakują dwa bataliony spadochroniarzy, więc los Greków jest raczej przesądzony.

 

Dwie kompanie szturmowe zostały zrzucone na południe od portów Chania i Suda by rozpoznać dość liczne siły alianckie zgromadzone w tej okolicy. Jako że desantowały się w terenie pagórkowatym, stosunkowo daleko od oddziałów alianckich, są tutaj chwilowo bezpieczne i nie grozi im okrążenie.

 

Jeden z niemieckich batalionów spadochronowych wylądował w centrum, koło Georgioupolis. Okazało się, że miasta i pobliskiej plaży bronią dwa słabe bataliony alianckiej piechoty, zaś trzeci żeton jest pustym żetonem maskowania.

 

Niemcy postanowili także spróbować szczęścia pod Retimno, zrzucając tutaj dwa bataliony spadochronowe i kompanię broni ciężkiej. To dość skromne siły, biorąc pod uwagę nagromadzone w okolicy jednostki przeciwnika (tego jednak Niemcy nie mogli w pełni stwierdzić przed lądowaniem). Po zrzucie dwie jednostki niemieckie otoczyły samotny żeton, sądząc że to jednostka aliancka, którą wspólnie zaatakują i wyeliminują wskutek okrążenia. Okazało się jednak, że jest to pusty żeton maskowania, co wywołało po obu stronach niemałą wesołość.

 

Pod Iraklionem, na południe od miasta i portu, podobnie jak pod Retimno, lądują dwa bataliony spadochroniarzy i kompania broni ciężkiej. To zbyt mało by pokusić się o zdobycie portu czy lotniska, desant ma więc raczej charakter rozpoznawczy.

 

Kastelli zostało zdobyte, a broniący go grecki batalion zniszczony. Kolejny batalion Greków znajdujący się na zachód od Maleme, który związał dwa lądujące bataliony niemieckich spadochroniarzy, został odrzucony, przetrwał jednak walkę. Niemcy podeszli resztą sił ku lotnisku.

 

Po przeprowadzeniu rozpoznania dwóm kompaniom szturmowym nie pozostaje nic innego jak postarać się przetrwać możliwy kontratak Aliantów, czyli przede wszystkim nie dać się okrążyć. Teren pagórkowaty powinien ułatwić im zadanie.

 

Pod Georgioupolis Niemcy zostali odparci i póki co zachowują się niezdecydowanie. Inna sprawa, że posiadają tutaj tylko jeden batalion spadochronowy i nic poza tym. Alianci, by sprawnie się bronić, musieli natomiast ogołocić plażę, co stwarza Niemcom możliwość przeprowadzenia desantu morskiego w najbliższym etapie dziennym.

 

Pod Retimno jedynym sukcesem Niemców okazało się póki co zniszczenie pustego żetonu maskowania... Naprzeciw nich przeważające siły, wspierane przez artylerię.

 

Nie lepiej sytuacja wygląda w okolicach Iraklionu, gdzie naprzeciwko Niemców rozwinęła się linia alianckich batalionów piechoty, za którą widać linię artylerii.

 

Alianci konsolidują obronę wokół Maleme i zaczynają przerzucanie dodatkowych sił w ten rejon. Jednostki, które się poruszyły, są odkrywane (przestają być zamaskowane). Wygląda na to, że Niemcy, podobnie jak to miało miejsce historycznie, na początek postanowili skupić swoje wysiłki na opanowaniu lotniska Maleme. Samo zdobycie i utrzymanie lotniska nie da im jednak zwycięstwa. Jest to więc zaledwie wstęp do dalszych działań.

 

Pod Georgioupolis chwilowo bez zmian. Niemcy usiłują natomiast przerzucić tutaj kompanię szturmową, która lądowała na północny zachód od tego miasteczka, w rejonie portów (w sumie lądowały tam dwie kompanie). Oddział ma jednak do przebycia daleką drogą, a w międzyczasie nastał etap nocny. Wobec braku zagrożenia ze strony niemieckiego lotnictwa jednostki alianckie mają w tym etapie pełną ruchliwość (w ciągu dnia ich ruchliwość spada o połowę).

 

Pod Retimno, widząc skonsolidowaną aliancką obronę, Niemcy nieznacznie odeszli na zachód. Oddziały alianckie póki co trwają na zajmowanych pozycjach.

 

Również w rejonie Iraklionu Niemcy nieznacznie odeszli na zachód, utrzymują jednak kontakt z siłami alianckimi, starając się wiązać je swoją obecnością.

 

W wyniku ataku pod Maleme oddziały alianckie znajdujące się na zachód od lotniska zostały odrzucone. Niemcy zbliżają się do jednego ze swoich głównych celów terenowych na tym etapie operacji. Siły alianckie w okolicy póki co nie są zbyt liczne.

 

Na południowy wschód od portu Suda trzem alianckim jednostkom (w tym kawalerii nowozelandzkiej) udało się otoczyć niemiecką kompanię szturmową, która posuwała się w kierunku Georgioupolis. Atak na Niemców wspierają dwie jednostki artylerii (w tym przeciwlotnicza). Wobec takiej przewagi godziny Niemców są policzone.

 

Pod Georgioupolis Alianci nieznacznie przegrupowali siły, ponownie obsadzając plażę, by uniemożliwić desant morski w najbliższym etapie dziennym, jaki niebawem ma nastać. Poza tym bez większych zmian.

 

Pod Retimno, widząc słabość Niemców, Alianci ostrożnie posuwają się w ich kierunku, by spróbować ich później okrążyć, o ile nadarzy się po temu dobra okazja.

 

W okolicach Iraklionu oddziałom alianckim udało się otoczyć jeden z niemieckich batalionów spadochronowych. Atak na niego wspiera silna artyleria. Pomocniczym atakiem związano kompanię broni ciężkiej. W rejon walk przybywają kolejne jednostki alianckie, w tym kompania czołgów.

 

W związku z tym, że Niemcom nie udało się przed 3 etapem zdobyć lotniska Maleme (ani żadnego innego), przerzucenie nowych oddziałów transportem lotniczym (na lotnisko) było niemożliwe. Aby się wesprzeć, postanowili ściągnąć drogą morską oddziały górskie i artylerię. Spośród trzech jednostek udało się bezpiecznie wylądować batalionowi strzelców górskich i dywizjonowi artylerii. Niemcy nacierają dalej w kierunku Maleme.

 

Niemcy przerzucają jednostki spod Retimno w kierunku Georgioupolis, by oczyścić ten rejon z oddziałów alianckich. Dzięki pojawieniu się dodatkowych sił chwilowo Niemcom udało się uzyskać tutaj znaczną przewagę.

 

Po tym jak jeden batalion spadochronowy uległ zniszczeniu, pozostałe pod Iraklionem oddziały niemieckie są związane walką ze względu na to, że nastał etap dzienny i znajdują się w strefie kontroli jednostki alianckiej. Niemcy są niemal przyparci do krawędzi planszy (sektora koło Iraklionu), co jest bardzo niebezpieczne.

 

Kolejny atak niemiecki na kierunku Maleme. Do lotniska niedaleko... Alianci przerzucili co prawda w ten rejon trochę sił, ale w sumie jest ich niewiele. Niemcy muszą wykorzystać etap dzienny póki mają wsparcie lotnicze, choć znaczną jego część przeznaczyli na osłonę konwojów, by wykonać w miarę bezpiecznie desant morski.

 

Niemcy nie zdobyli lotniska Maleme ani pobliskich wzgórz rozciągających się na południe od niego, ale usadowili się wzdłuż rzeki i utrzymali pozycje. Oznacza to, że teraz Alianci będą musieli podjąć próbę wyparcia ich, co wobec przewagi przeciwnika, dysponującego ponadto w okolicy dość silną artylerią, będzie trudne i tym sposobem lotnisko powinno wpaść w ręce Niemców. Na południowy wschód od Maleme Aliantom udało się natomiast osaczyć jeden z batalionów spadochronowych.

 

Niemcy zdobywają Georgioupolis. Od wschodu i zachodu zaczynają w ten rejon ściągać siły obu stron. Nieoczekiwanie małe miasteczko staje się istotnym punktem zmagań. Oddziały alianckie idące od zachodu dopiero co zniszczyły samodzielną kompanię szturmową, która została wcześniej otoczona na południowy wschód od portu Suda. Na dotarcie pod Georgioupolis będą potrzebować trochę czasu.

 

Po tym jak Niemcy zdobyli Georgioupolis dwa bataliony alianckie w okolicy zostały związane walką i muszą podjąć próbę odbicia go, choć są słabsze i w tych warunkach atak nie rokuje większego powodzenia. Do tego na ich tyły wychodzą oddziały niemieckie idące spod Retimno (dwa bataliony i kompania broni ciężkiej). Za nimi nadciągają jednak znacznie silniejsze oddziały alianckie.

 

W okolicach Iraklionu Alianci przeprowadzają decydujący atak na pozostałe tam jeszcze jednostki niemieckie (batalion spadochronowy i kompania broni ciężkiej), które muszą walczyć niemal przyparte do krawędzi mapy. Natarcie wspierają aż trzy dywizjony artylerii polowej i artyleria p-lot.

 

Niemcy zdobywają lotnisko Maleme i plażę na północ od niego. Na wzgórzach na południe od miasta utrzymał się jednak batalion Rangersów, który obecnie jest odcięty. Niektóre jednostki niemieckie wysforowały się daleko do przodu i także grozi im odcięcie. Sytuacja jest dynamiczna i obie strony zaczynają ponosić straty (w międzyczasie Alianci zniszczyli otoczony wcześniej batalion spadochronowy operujący na południowy zachód od Maleme).

 

Kontratak dwóch słabych alianckich batalionów na Georgioupolis nie powiódł się, oba zostały odrzucone. Na ich tyły wychodzą Niemcy. Jak to się skończy?

 

Pod Iraklionem Alianci zniszczyli ostatnie operujące tam jednostki niemieckie (batalion spadochronowy i kompanię broni ciężkiej). Przyparte do krawędzi planszy nie miały jak się wycofać... Tym samym cała okolica została oczyszczona z Niemców.



Druga część relacji

Dyskusja o grze na FORUM STRATEGIE

Autor: Raleen
Zdjęcia: Raleen

Opublikowano 05.06.2024 r.

Poprawiony: piątek, 07 czerwca 2024 08:51