[Kreta 1941] Scenariusz historyczny – Krystian vs Raleen, 14.04.2024

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Po poprzedniej rozgrywce w Kretę 1941 (wyd. Dragon) czułem pewien niedosyt. Miałem ochotę zagrać jeszcze raz zarówno jedną, jak i drugą stroną. Jeśli chodzi o Niemców, korciło mnie wypróbowanie czy udałoby się zdobyć któreś z pozostałych lotnisk (poza Maleme), czy też jedyna opcja to opanowanie Maleme, w którego okolicach ląduje najwięcej oddziałów niemieckich i skąd historycznie rozwijała się ofensywa. We wcześniejszej rozgrywce Alianci wyraźnie przegrali, więc ostatecznie stanęło na tym, że zagram nimi by zobaczyć, jakie możliwości oferuje pod tym względem scenariusz historyczny. Tym razem moim przeciwnikiem był Krystian, który z własnej woli i przekonania zagrał Niemcami. Relacja będzie dość szczegółowa, choć nie tak szczegółowa jak ta z pierwszej rozgrywki (tam zwłaszcza sam początek, czyli desant i jego efekty starałem się przedstawić możliwie najdokładniej).

 

Lądowanie Niemców w okolicach lotniska Maleme i na wschód od niego. Część jednostek znalazła się w sąsiedztwie oddziałów alianckich. Nie zdarzyło się co prawda by któraś z nich spadła wprost na pozycje przeciwnika, ale w kilku przypadkach dojdzie do walk w niezbyt korzystnych dla lądujących okolicznościach. Samodzielne kompanie szturmowe, desantowane koło portów, od początku skazane są na zagładę. Niemcy podeszli do ataku w zasadzie gdzie tylko mogli. O ile pod Maleme tworzą w miarę zwarty front, to na wschód od niego ich oddziały są przemieszane z siłami Aliantów.

 

Również w okolicach lotniska Retimno (i portu Retimo) Niemcy po części znaleźli się w sąsiedztwie sił przeciwnika i atakują by spróbować wyeliminować w pierwszym ataku jeden z odciętych batalionów (a jeśli by im szczęście dopisało, nawet dwa). Nie będzie to jednak łatwe.

 

W okolicach Heraklionu lądowanie wypadło podobnie jak gdzie indziej, z tym że jeden z batalionów, desantujący się na wschód od lotniska Iraklion, został zniesiony w wyniku ostrzału artylerii p-lot. i wylądował w morzu, co oznacza eliminację. Tym samym już na początku siły niemieckie w tym rejonie zostały znacząco osłabione.

 

Walki w okolicach Maleme przebiegły w miarę pomyślnie dla Niemców, chociaż tu i ówdzie musieli ratować się wsparciem lotnictwa. Udało im się zająć lotnisko, niestety nie opanowali pobliskich wzgórz, gdzie ich szturmowi oparł się broniący się w tym miejscu batalion nowozelandzki (22 NZ). Część oddziałów niemieckich jest nadal bardzo mocno przemieszana z siłami Aliantów, co potencjalnie wystawia je na atak.

 

Koło Retimno atak niemiecki został odparty, mimo że było blisko wyeliminowania jednego z batalionów, broniącego lotniska 2/1 AU (ewentualnie również 2/11 AU). Australijczycy dzielnie stawili jednak czoła, a nikłe wsparcie lotnicze po stronie niemieckiej przesądziło sprawę.

 

Również pod Heraklionem ataki niemieckie zostały odparte. Dwóm batalionom spadochronowym atakującym miasto udało się jednak utrzymać w jego sąsiedztwie, co wymusi na Aliantach wykonanie kontrataku, ale przeprowadzając go będą mogli wesprzeć się artylerią i rzucić dodatkowe siły.

 

Aliancki kontratak na wschód od Maleme. Najbardziej wysunięte jednostki niemieckie zostały odcięte i zaatakowane przez przeważające siły Aliantów. Wykorzystują oni przemieszanie oddziałów, które wystąpiło w początkowej fazie walk w wyniku tego, że część spadochroniarzy lądowała pośród stanowisk alianckich. Trzy niemieckie bataliony spadochronowe czekają ciężkie walki. Punkty wsparcia lotniczego zostały w większości zużyte w fazie walki Niemców do wsparcia ataków i nie zostało ich już wiele.

 

Część oddziałów alianckich znajdujących się w centrum, koło Georgioupolis (batalion piechoty i dwa dywizjony artylerii), rusza w stronę lotniska Retimno, by wesprzeć zmagające się tam z Niemcami siły sojusznicze. Ich marsz w ciągu dnia jest utrudniony ze względu na panujące na niebie niemieckie lotnictwo, natomiast w ciągu najbliższej nocy powinny być w stanie dotrzeć w okolice portu Retimo.

 

Koło Retimno Alianci nieznacznie przegrupowali siły i lokalnie kontratakują. Przede wszystkim starają się jednak zabezpieczyć swoje pozycje. Batalion greckiej żandarmerii obsadził port, dwa bataliony uderzyły na niemiecki batalion spadochronowy znajdujący się na wschód od lotniska, a jeden batalion ze wsparciem artylerii natarł na kompanię broni ciężkiej.

 

Alianci kontratakują także pod Heraklionem. W pierwszej kolejności należało odeprzeć oddziały spadochronowe znajdujące się pod miastem, co tylko względnie się udało. Huraganowy ogień alianckiej artylerii zrobił jednak swoje. Na wschód od lotniska również nastąpił mały, nieznaczący kontratak, głównie by związać Niemców.

 

Aliancki kontratak pod Maleme przyniósł Niemcom ciężkie straty. W sumie wyeliminowane zostały trzy odcięte wcześniej bataliony spadochroniarzy (3/1szturm, 1/3spad, 3/3spad). Alianci stracili natomiast również odcięty 22 NZ, wskutek czego Niemcy opanowali i kontrolują lotnisko Maleme, ale przed nami jeszcze etap nocny. Aby skorzystać z lotniska, muszą je utrzymać do rana. Utrata aż trzech batalionów w tym rejonie pola bitwy to dla Niemców wyjątkowo bolesny cios.

 

Pod Retimno Aliantom udało się odrzucić atakowane oddziały i związać walką całość znajdujących się tutaj sił niemieckich. W ciągu nadchodzącej nocy mogą one oderwać się od przeciwnika, ale nie będą w stanie wtedy zaatakować. Póki co lotnisko Retimno wydaje się poza zasięgiem Niemców.

 

Walki w okolicach Heraklionu doprowadziły do zadziwiających wyników. Oto jednemu z batalionów spadochroniarzy udało się wedrzeć do miasta. Jest tutaj co prawda odcięty, ale miasto zapewnia silną obronę. Drugi batalion stoi w sąsiedztwie zabudowań, blokując jeden z alianckich batalionów piechoty. Po wschodniej stronie lotniska Alianci napierają na znajdujący się tam batalion spadochroniarzy i kompanię broni ciężkiej.

 

Niemcy wykorzystują noc, by wyrwać jednostki znajdujące się na wschód od Maleme z grożącego im całkowitego okrążenia. Lotnisko zostało zdobyte, teraz pozostaje im tylko utrzymać je do rana, co jednak nie będzie łatwe wobec spodziewanego nocnego kontrataku Aliantów.

 

Oddziały niemieckie wokół Retimno cofają się w teren pagórkowaty, starając się uniknąć okrążenia i tym samym przetrwać. Oznacza to chwilowo rezygnację z walk o lotnisko. Niemców kusił także port Retimo, broniony póki co tylko przez batalion greckich żandarmów, ale w razie niepowodzenia ataku narażali się na całkowite odcięcie i walkę w okrążeniu, z nietrudnymi do przewidzenia skutkami. Wobec tego postanowili nie ryzykować.

 

Pod Heraklionem batalion spadochroniarzy, który wdarł się do miasta, został zniszczony. Pozostałym dwóm batalionom i kompanii broni ciężkiej nie pozostaje nic innego jak cofnąć się i spróbować przetrwać. O ile siły na wschód od lotniska mogą cofnąć się w teren pagórkowaty, to batalion, który pozostał pod miastem, będzie musiał walczyć w terenie otwartym, gdzie trudniej się bronić i jest się bardziej narażonym na okrążenie.

 

Nocny kontratak Aliantów pod Maleme. Piechota naciera na całej linii, wspierana przez artylerię. Na tyłach Niemców pojawił się batalion grecki (1 Grec), który przybył z miasteczka Kastelli, znajdującego się na zachodnim krańcu planszy. Wiąże on atakiem niemiecką kompanię broni ciężkiej i odcina odwrót jednemu z batalionów niemieckich (2/1szturm). Przy okazji, wskutek tego, że znalazł się w sąsiedztwie lotniska, o ile uda mu się utrzymać tę pozycję, uniemożliwi lądowanie sił niemieckich na nim za dnia.

 

Po przybyciu spod Georgioupolis w rejon Retimno dwóch dywizjonów artylerii i batalionu piechoty, sytuacja Niemców staje się trudna. Kluczowe obiekty w postaci lotniska i portu zostały zabezpieczone. Równocześnie Alianci mają dość sił by zająć się znajdującymi się w okolicy niemieckimi oddziałami powietrznodesantowymi.

 

Nie jest łatwo Niemcom także pod Heraklionem. Batalion spadochroniarzy walczący w sąsiedztwie miasta został otoczony przez przeważające siły piechoty, wspierane przez artylerię. Również drugi batalion niemiecki i kompania broni ciężkiej, choć bronią się w terenie pagórkowatym, zostały przyparte do krawędzi planszy i są atakowane przez przeważające siły.

 

Niemcom udało się przetrwać atak, o tyle że ich oddziały powietrznodesantowe w okolicy lotniska (2/1szturm i kompania broni ciężkiej) nie zostały zniszczone, ale sam ten rejon został opanowany przez Aliantów (lotnisko znajduje się w strefach kontroli ich oddziałów), w związku z tym nie będzie mogło być wykorzystane w nadchodzącym etapie dziennym do ściągnięcia posiłków drogą lotniczą. Poza tym siły Aliantów wzrosły i uległy konsolidacji.

 

Atak na kompanię broni ciężkiej zmusił ją do odwrotu. Pozwoliło to alianckiemu batalionowi 2/11 AU związać walką także pobliski batalion spadochroniarzy, co w nadchodzącym etapie dziennym będzie miało znaczenie.

 

Pod Heraklionem sytuacja Niemców jest już przesądzona. Okrążony pod miastem batalion spadochroniarzy został zniszczony. Podobnie kompania broni ciężkiej broniąca się w terenie pagórkowatym, opodal drugiego batalionu spadochroniarzy. Niemcom został jeszcze tylko jeden batalion spadochroniarzy, znajdujący się w terenie pagórkowatym i przyparty tam do krawędzi planszy. Jako że nadchodzi etap dzienny, będzie on musiał zaatakować dwie znajdujące się w sąsiedztwie jednostki alianckie, którym wsparcia może udzielić artyleria (polowa i p-lot.).

 

Nie mogąc ściągnąć uzupełnień drogą lotniczą, Niemcy postanowili wykorzystać drogę morską, osłaniając lotnictwem konwoje. Na plażach lądowały dwie jednostki: batalion piechoty górskiej i dywizjon artylerii. Trzeci konwój został zatopiony przez flotę brytyjską. Oddziały po części lądowały w okolicach Kastelli, co uniemożliwia ich pełne wykorzystanie pod Maleme od razu po przybyciu. Niemcom udało się wedrzeć na samo lotnisko i odciąć w jego sąsiedztwie dwa alianckie bataliony. Jednak sami wskutek nieudanych ataków ponieśli kolejne bolesne straty (2/1szturm, A/1/1sztur).

 

Pod Retimno bez większych zmian. Aliancki batalion znajdujący się w sąsiedztwie Niemców zostaje odrzucony w walce. Drugi z niemieckich batalionów spadochronowych cofnął się głębiej w teren pagórkowaty.

 

Ostatni batalion spadochroniarzy pod Heraklionem (1/1spad), przyparty wcześniej do krawędzi planszy w terenie pagórkowatym, zostaje zniszczony. Tym samym Alianci oczyścili okolice miasta z Niemców i walki w tej części planszy dobiegają końca.

 

Frontalny atak Aliantów pod Maleme na całej linii. Ich głównym celem jest opanowanie i zabezpieczenie lotniska. Wskutek poniesionych strat Niemcy są wyraźnie osłabieni i mimo wsparcia lotniczego, którym starają się ratować sytuację, nie będzie im łatwo utrzymać zajmowane pozycje.

 

Pod Retimno Alianci okrążyli jeden z batalionów spadochroniarzy (3/2spad) i związali walką kompanię broni ciężkiej. Kolejne dwa bataliony alianckie ruszyły ku drugiemu z batalionów spadochronowych, szukającemu schronienia pośród pagórków.

 

W walkach koło lotniska Maleme świeżo przybyły batalion piechoty górskiej i kompania broni ciężkiej zostały zniszczone. Tym samym rejon lotniska znalazł się pod kontrolą Aliantów. Po tych stratach Niemcom pozostało już niewiele oddziałów...

 

Jeden z batalionów spadochroniarzy (3/2spad) zostaje odcięty w terenie pagórkowatym. Jako że będzie musiał teraz zaatakować znajdujące się w sąsiedztwie jednostki alianckie, jego chwile są policzone. Niewiele lepiej wygląda sytuacja znajdującej się opodal kompanii broni ciężkiej.

 

Na południe od Maleme Niemcy odcięli batalion grecki (8 Grec), ten jednak bohatersko wytrzymał atak...

 

Z kolei pod Retimno bohatersko walczył okrążony batalion spadochronowy (3/2spad), który jakimś cudem zdołał wyjść obronną ręką z walk z piechotą Aliantów.

 

Jak to nieraz bywa w grach, komu nie udaje się skutecznie wykorzystać okrążenia jednostek przeciwnika, ten z okrążającego sam staje się okrążanym. To też przydarzyło się niemieckiemu batalionowi spadochroniarzy (2/3spad), który przed chwilą odcinał Greków (8 Grec). Całkowicie odcięty, musi teraz odpierać atak znacznie przeważających sił, co w tym przypadku nie rokuje szans powodzenia.

 

Pod Retimno odcięci wcześniej niemieccy spadochroniarze (3/2spad) zostają wyeliminowani. Alianci okrążyli także kompanię broni ciężkiej.

 

Walki pod Maleme doprowadziły do odcięcia batalionu saperów spadochronowych. Niedobitki Niemców (batalion spadochronowy, kompania broni ciężkiej i dywizjon artylerii) cofają się na południe, szukając schronienia pośród wzgórz.

 

Pod Retimno losy okrążonej kompanii broni ciężkiej są przesądzone. Poza tym Niemcom pozostał jeszcze tylko jeden batalion spadochroniarzy (1/2spad), cofający się na południe w terenie pagórkowatym i starający się w ten sposób uniknąć okrążenia.

 

Rozgrywkę zakończyliśmy po 4 etapach. Jak widać, w ciągu tego czasu (4 etapy to 2 dni walk) Aliantom udało się zniszczyć zdecydowaną większość sił niemieckich, a gdyby rozgrywka była kontynuowana, zapewne zniszczyliby pozostałe na planszy niedobitki w ciągu najbliższych 2-3 etapów. Wynik jest więc zupełnie inny niż za pierwszym razem, kiedy to zwyciężyli Niemcy. Decydujące znaczenie miała aktywność strony alianckiej, która nie czekała biernie na rozwój wydarzeń i działała ofensywnie, co przysporzyło Niemcom ciężkich strat. Najbardziej bolesne dla nich były te poniesione na początku operacji. Kluczowe, jak zazwyczaj w tym scenariuszu, było uniemożliwienie Niemcom wykorzystania lotniska Maleme do ściągania uzupełnień drogą lotniczą. Z pomniejszych rzeczy, pod Heraklionem ewidentnie mieli oni pecha przy lądowaniu jednego z batalionów spadochronowych, ale ostatecznie nie wpłynęło to na całość rozgrywki, ponieważ ta odizolowana część pola bitwy pozostawała na tyle poza głównym obszarem walk, że jednostki tam zaangażowane toczyły własną bitwę, gdzie Niemcy są od początku w trudnej sytuacji, o ile nie otrzymają znaczącego wsparcia lotniczego.


Dyskusja o grze na FORUM STRATEGIE

Autor: Raleen
Zdjęcia: Raleen

Opublikowano 26.05.2024 r.

Poprawiony: niedziela, 26 maja 2024 10:10