Pixel Heaven 2021 – relacja z festiwalu (cz. 2)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Druga część relacji będzie poświęcona temu co działo się w Kinie Elektronik. Odbywały się tam pokazy filmowe, prelekcje, wywiady, dyskusje, a w sobotę wieczorem miało miejsce wręczenie nagród Pixel Awards Europe 2021. W niedzielę kolejna seria prelekcji i dyskusji zorganizowana została w jednej z sal budynku Warszawskiej Szkoły Filmowej. Wspominałem już w części pierwszej relacji o dwóch filmach, wywiadzie czy też rozmowie z Crispinem Sinclairem i prelekcji Andrzeja Krawczyńskiego jr. poświęconej jego ojcu. W piątek, jeśli chodzi o część imprezy zlokalizowaną w Kinie Elektronik, było trochę zamieszania i chyba nie wszystkie punkty programu zostały zrealizowane. W kolejnych dniach szło to sprawniej.

 

Jedna z prelekcji na tematy prawne. To były te momenty kiedy sala Kina Elektronik wyraźnie pustoszała.


Na początek o dwóch prelekcjach poświęconych zagadnieniom prawnym. Pierwsza, wygłoszona przez radcę prawnego Miłosza Blicharza, nosiła tytuł „Kluczowe elementy umów stosowanych w branży gamedev na przykładzie umowy o portowanie”. Punktem odniesienia była umowa o konwersję gry wideo. Całość trwała około 20 minut, choć przewidziano na nią 30 minut, nie było więc szans na wyjście poza podstawowe kwestie dotyczące prawa autorskiego. Niezbyt udanie omówiono pojęcie opracowania. W mojej ocenie na podstawie tego co zostało powiedziane słuchacz niemający wiedzy prawniczej nie był w stanie zorientować się co do pewnych istotnych zagadnień i całość mogła być dla niego niezrozumiała. Druga prelekcja, w wykonaniu adwokatów Krzysztofa Czyżewskiego i Kamila Raczkowskiego, trwała 30 minut i nosiła tytuł „Games & Beyond”. W gruncie rzeczy poświęcono ją podobnej tematyce, czyli korzystaniu z produktów pochodnych wobec gier, pojęciu fair use oraz pozyskiwaniu i komercjalizacji praw zależnych do gier i ich elementów. Ponownie prawo autorskie a nowe technologie na tle branży komputerowej. Prelegenci starali się przedstawić zagadnienia prawne opierając się na analogiach motoryzacyjnych, przez co dla przeciętnego widza mogło to być bardziej przystępne. Nad całokształtem zaciążyły pewne uproszczenia. Na plus zaliczyłbym to, że w końcowej części prezentacji zostało przywołanych kilka obrazowych przykładów z praktyki. Niewątpliwie ktoś zupełnie nieobeznany w temacie mógł się czegoś o prawie autorskim z tych wywodów dowiedzieć, natomiast z punktu widzenia osób mających jaką taką wiedzę w tym zakresie, a podejrzewam, że większość działających w tej branży przynajmniej na minimalnym poziomie jednak ją posiada, nie wnosiły aż tak wiele jak można by się spodziewać.

 

Alex meets Borek... (po lewej Borek, po prawej Alex)


Między obiema prelekcjami prawniczymi umieszczono wywiad czy też rozmowę (obie te formy wyraźnie się mieszały u niemal wszystkich) Aleksego „Alexa” Uchańskiego z Marcinem „Borkiem” Borkowskim. „Alex meets… Borek” to podróż w lata 80-te i 90-te. Wtedy to, w ninetisach, jak zwykł mawiać Alex, obaj panowie spotkali się na łamach magazynu „Top Secret”, którego Marcin Borkowski był redaktorem naczelnym, a Aleksy Uchański jednym z redaktorów (później także redaktor naczelny magazynów „Gambler” i „Komputer Świat Gry”). Młodszym te nazwiska wiele nie mówią, dla starszych, którzy zaczytywali się w prasie komputerowej, zwłaszcza w pierwszej połowie lat 90-tych, mają status niemal legendarny. Najwięcej było o dawnych czasach i wpływie, jaki to co pisali miało na czytelników. Potem zaś o tym co działo się w kolejnych dekadach. Ciekawa rozmowa dla pamiętających dawną prasę komputerową i wychowanych na niej.

 

Piotr Mańkowski (po lewej) i Paweł Gawlikowski (po prawej) rozprawiają o narodzinach komputerowego rpg i jego rozwoju do początku lat 90-tych.


Kolejna rzecz, o której chciałbym wspomnieć, to dyskusja „Origin vs. SSI, czyli narodziny komputerowego rpg”, prowadzona przez Piotra Mańkowskiego i Pawła Gawlikowskiego, z magazynu „Pixel”. Z mojego punktu widzenia, jako że komputerowym rpg przez długi czas niemal w ogóle się nie interesowałem, miała ona duże walory edukacyjne, głównie dzięki bardzo udanej prezentacji. Słuchało się dobrze, rozmowa była wciągająca i wielu ciekawych rzeczy można się było dowiedzieć. W moim odczuciu nie było to coś adresowanego tylko czy głównie do graczy pamiętających odległe czasy rozwoju gier komputerowych, co uważam za niewątpliwą zaletę przedsięwzięcia. Wirtualne rpg kojarzy mi się raczej z bliższym nam okresem. Wtedy zyskało większą popularność. Tymczasem okazuje się, że pojawiło się na początku lat 80-tych i już wtedy zdołało rozwinąć skrzydła. Z wywodów obu redaktorów odniosłem wrażenie, że mechanicznie wyprzedziło inne gatunki ówczesnych gier komputerowych, czy szerzej gier wideo, co trochę mnie zaskoczyło. Bardzo zaciekawił mnie wątek planszówkowej firmy Avalon Hill, która na pewnym etapie działalności weszła do branży gier wideo.

 

Wielka dyskusja o ZX Spectrum i tym co Clive Sinclair dał Polakom, będąca wstępem do rozmowy z synem wynalazcy Crispinem Sinclairem. W dyskusji udział biorą (na kanapach od lewej): Krystian Włosek, Marcin M. Drews, Marcin Borkowski i Robert Łapiński, moderuje (na krześle po prawej) Bartek Kluska.


Głównym punktem sobotniego programu była wspominana już wielokrotnie rozmowa czy też wywiad z Crispinem Sinclairem. Bezpośrednio przed nią miała miejsce dyskusja „Klan ZX Spectrum, czyli co wujek Clive zrobił dla Polaków”, z udziałem aż czterech panelistów: Marcina Borkowskiego, Marcina M. Drewsa, Krystiana Włoska i Roberta Łapińskiego (miał w niej wziąć udział jeszcze Adrian Chmielarz, ale nie zdążył dotrzeć). Rolę moderatora pełnił Bartek Kluska z magazynu „Pixel”. Rozmowa skupiła się na wspominkach o początkach gier komputerowych w Polsce. Z konkretów zapamiętałem dywagacje o przeróbkach ZX Spectrum. Większość panelistów mówiła o zamierzchłych czasach, kiedy to wszyscy byliśmy młodsi i piękniejsi. Choć nie załapałem się na tą wczesną epokę komputeryzacji, jestem w stanie zrozumieć towarzyszące jej dziś emocje. Z tego co zaobserwowałem udzieliły się one trochę publiczności.

 

Faux Paux Live!


W sobotę będącą głównym dniem festiwalu tematy bardziej współczesne pojawiły się późnym popołudniem. Pokazuje to jednocześnie jak bardzo tegoroczna edycja Pixel Heaven była ukierunkowana na klimaty retro. Czy to dobrze dla całokształtu przedsięwzięcia? Można dyskutować. Wydaje mi się, że o nowych grach raczej tyle się nie rozprawia, co po prostu w nie gra. Ponadto organizuje się konkursy, gdzie są one oceniane. Patrząc na całokształt imprezy, mniej więcej 2/3 rozmów/prelekcji/wywiadów było poświęcone bądź silnie związane z tematyką retro. Z rzeczy, które miałem okazję widzieć, nowym grom i najświeższym trendom na rynku poświęcona była „Faux Paux Live!” – rozmowa Radka Nałęcza i Tadeusza Zielińskiego z ich gościem Michałem Królem, pasjonatem i kolekcjonerem polskich gier, dziennikarzem promującym rodzime produkcje i firmy gamedevu, redaktorem i analitykiem Polski Gamedev.pl i twórcą bloga Graczpospolita.pl oraz współprowadzącego kącik „Gramy po polsku” w ramach audycji Giermasz w Radiu Szczecin, wreszcie członka magazynu „PSX Extreme”, recenzenta i autora stałej rubryki „Dobre, bo polskie” w tymże magazynie. Jak można się domyśleć z tych licznych funkcji i tytułów gościa Nałęcza i Zielińskiego, dużo mówiono o polskich grach i naszej rodzimej branży gamedev. Rozmowa wypadła nieco chaotycznie, ale zarazem bardzo dynamicznie. Inną rozmową poświęconą bardziej współczesnym wątkom była dyskusja między Marcinem M. Drewsem i Adrianem Chmielarzem bezpośrednio przed rozdaniem Pixel Awards Europe 2021.

 

Loading... Live! Śladem kultowych seriali telewizyjnych


Pora na jedną z dwóch najlepszych rozmów/prelekcji/wywiadów, na jakie trafiłem podczas imprezy. Była nią dyskusja o dawnych serialach, prowadzona przez ekipy podcastów „Loading” i „Grysław”. Na sofie zasiadło czterech dyskutantów: Marek Pańczyk, Marcin Kiendra, Michał Labocha i Ryszard Chojnowski. Można powiedzieć, że panowie mieli ułatwione zadanie, bo kto swego czasu nie oglądał seriali takich jak „Robin Hood”, „M.A.S.H.”, „Allo, Allo” czy „Miami Vice”? Ale mówili także o mniej znanych produkcjach, w tym jednej czechosłowackiej, i sypali anegdotami jak z rękawa, więc słuchało się tego świetnie. Można tylko żałować, że nie dano im więcej czasu. W trakcie rozmowy na ekranie leciały fragmenty filmów, o których akurat rozprawiano, co znakomicie budowało klimat. Ten punkt programu pokazał, że retro niejedno ma imię. Niektóre z przywoływanych seriali dość długo nie schodziły z ekranów, tak że nawet młodsi uczestnicy festiwalu mogli się na nie załapać. Do rozmowy włączała się publiczność. W pewnym momencie dyskutanci i widzowie starali się wspólnie przypomnieć sobie o jakiej porze nadawano dany serial w latach 90-tych… Sięgnięcie po tę tematykę z pewnością było strzałem w dziesiątkę i wzbogaciło całą imprezę.

 

Prelekcja o największych grach na ZX Spectrum, prowadzona przez Zbigniewa Niedźwiedzia ze speccy.pl. Na ekranie widać zarys metodologii przyświecającej prelegentowi.


Druga najlepsza w mojej ocenie spośród rozmów/prelekcji/wywiadów miała miejsce w niedzielę i nosiła tytuł „Największe gry na ZX Spectrum”, a przeprowadził ją Zbigniew Niedźwiedź ze speccy.pl Ponownie zanurzam się w klimaty z przysłowiowej epoki kamienia łupanego. Dlaczego tak wysoko oceniam tę prelekcję? W nieco ponad pół godziny prowadzącemu udało się pokazać kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt gier, i co najważniejsze zaprezentować je w działaniu. Omówienie obejmowało także porównania z innymi tytułami. Widać było w tym wszystkim pewien rys metodologiczny. Z punktu widzenia zapoznawania widzów z dawnymi grami i przekazywania wiedzy o nich wzorcowa prezentacja.

 

„Lacuna” (Digitales) – jedna z gier nominowanych w konkursie Pixel Awards Europe 2021 (krótka prezentacja gry w trakcie rozdania nagród)


Powyższy przegląd jest oczywiście mocno subiektywny, choćby z tego powodu, że nie wszystkie rozmowy/prelekcje/wywiady miałem okazję zobaczyć. Bardzo żałuję zwłaszcza, że ominęła mnie niedzielna prelekcja „Shity – najgorsze gry na świecie” Piotra „Pitera” Krużyckiego z magazynu „Atari Fan”. Nie do końca da się też porównać rozmowy czy wywiady z typowymi prelekcjami. Tym niemniej spośród wielu im podobnych dwa opisane na końcu punkty programu najbardziej mi się podobały i sądzę, że dla przeciętnego widza były najciekawsze. Ze wszystkich tych porównań i ocen wyłączam wywiad z Crispinem Sinclairem i prelekcję Andrzeja Krawczyńskiego jr., bo miały one charakter szczególny.

 

Jury konkursu Pixel Awards Europe 2021 (w niepełnym składzie) uzasadnia swoje decyzje i mówi o rozterkach moralnych i innych, jakie towarzyszyły mu podczas jego ciężkiej, ale i przyjemnej pracy.


W sobotę pod koniec dnia w Kinie Elektronik miało miejsce wręczenie nagród Pixel Awards Europe 2021. Najwięcej nagród zgarnęła gra „Papetura” i jej twórca Tomasz Ostafin (najlepsza grafika, najlepsza muzyka, indie grand prix). Ponadto niektóre tytuły zdobyły dwie nagrody. Wywoływani na scenę twórcy, producenci lub ich przedstawiciele, jak to bywa w takich sytuacjach, usiłowali powiedzieć coś mądrego, ale różnie to wychodziło. Dziękowano rodzinie i innym stworzeniom, a bywało, że również przedmiotom martwym. Niżej galeria zdjęć z wręczenia nagród z informacjami o zwycięzcach. Te ostatnie wraz z informacjami o nominowanych znajdziecie także na blogu Pixel Post: http://pixelpost.pl/pixel-awards-europe-2021-gratulujemy-zwyciezcom-i-zwyciezonym/

 

Tomasz Ostafin, autor gry „Papetura” tego wieczoru trzy razy wychodził na scenę odbierać nagrody (w kategoriach Best Art, Best Audio i Indie Grand Prix).

 

Odbieranie nagród to trudny moment, razem jest raźniej... Nagrodę w kategorii Best Gameplay dla gry „Against the Storm” odbiera ekipa Eremite Games.

 

Ja tu tylko przypadkiem wpadłem... czyli nagroda w kategorii Best Story dla Bloober Team za grę „The Medium”. Otrzymali także nagrodę w kategorii Big Fish Grand Prix.

 

Wreszcie człowiek, który wie po co tu przyszedł... Nagroda w kategorii Retro Roots za grę „Okinawa Rush” dla Sokaikan Ltd.

 

Nagroda specjalna (kategoria Blast from the Past) dla gry „Dread”, w wykonaniu Devkk. Powiew przeszłości brzmi dumnie...

 

Nagroda Warsaw Excellence! sponsorowana przez Miasto Stołeczne Warszawa przypadła grze „Frozenheim”, produkcji Paranoid Interactive.

 

Pierwsza część relacji

Trzecia część relacji

Dyskusja o imprezie na FORUM STRATEGIE

Autor: Raleen
Zdjęcia: Raleen

Opublikowano 18.10.2021 r.

Poprawiony: piątek, 22 października 2021 14:49