XV Pola Chwały – gry planszowe

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Za nami XV POLA CHWAŁY (24-26 września 2021). Impreza wróciła po rocznej przerwie. Były obawy czy to się uda wobec rozkręcającej się ponownie pandemii, ale dzięki determinacji głównego organizatora i władz samorządowych konwent odżył. Chwała im za to! W tym roku wydawało się, że jeśli chodzi o planszówki pobijemy rekord frekwencji i że będzie to największy konwent planszówek wojennych od czasów I edycji Strategosa w 2016 roku, ale w ostatniej chwili część uczestników wykruszyła się z powodów losowych. Nie bez znaczenia była tu także zapewne pandemia i obawy z nią związane. Tym niemniej i tak było nas dużo, choć część graczy co chwilę zaglądała co dzieje się w innych częściach imprezy, stając przed odwiecznym dylematem towarzyszącym uczestnictwu w POLACH CHWAŁY, który sprowadzić można do tego, że wiele atrakcji ma miejsce jednocześnie, a nie da się być naraz wszędzie. Cieszę się bardzo, że były wśród nas osoby nowe, które na POLACH CHWAŁY pojawiły się po raz pierwszy. Doszło też po raz pierwszy do spotkania w pełnym składzie redakcji kanału „Hexmagazine” (zwanego też bardziej swojsko „Heksmagazynkiem”), który przy tej okazji wszystkim polecam, a także wręczenia pewnego okolicznościowego prezentu. Pandemia pośrednio sprawiła wiele kłopotów organizatorom, stawiając poprzeczkę znacznie wyżej niż podczas poprzednich edycji. Mam tutaj na myśli nie tyle część planszówkową, co całą imprezę, która pod względem ilościowym bezapelacyjnie przebija każdy z pozostałych odbywających się w naszym kraju konwentów wargamingowych.

Nowość w tym roku stanowiło to, że mieliśmy do dyspozycji nie tylko sale na parterze niepołomickiego Zamku, które zawsze zajmujemy, ale również sale na pierwszym piętrze, w tym najbardziej reprezentacyjną salę Portretową. Wszyscy mogli się więc szeroko rozstawić i było dużo miejsca. Niezależnie od tego rozgrywki i prezentacje gier planszowych odbywały się także w Małopolskim Centrum Dźwięku i Słowa oraz w jego najbliższym sąsiedztwie. IPN rozłożył się tam na przedpolu z grami wielkoformatowymi i przygotował w środku budynku kilka stanowisk do nauki gry. Spośród polskich twórców i wydawców obecnych na imprezie warto wspomnieć Michała Meisera, który prezentował swoją grę „Epic Naval Battles”. W najbliższym czasie ma się ona ukazać nakładem wydawnictwa Strategos Games. Inne pokazywane tytuły, które stosunkowo niedawno ujrzały światło dzienne, to „Chocim. Potęga husarii” i „Trzecie powstanie. 1921”, autorstwa Łukasza Wrony i Marka Piwońskiego, wydane przez stowarzyszenie Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej. Niestety, ze względu na zobowiązania związane z grantami na te gry, autorzy nie mogli pojawić się na imprezie. Twórcy gier byli też obecni na Zamku, choć i tutaj sytuacje losowe wyraźnie przerzedziły szeregi, tak że nie wszyscy, którzy zapowiadali swoją obecność, pojawili się. Osobiście bardzo się cieszę, że podobnie jak na odbytych niedawno XVII Galicyjskich Manewrach Strategów udało mi się zagrać w „Ostrołękę 26 maja 1831” (wyd. Instytut Wydawniczy Erica) i tak jak tamta rozgrywka, ta również wypadła ciekawie.

Dziękuję wszystkim, którzy przybyli na imprezę. Dziękuję za współpracę przy organizacji naszego spotkania Robertowi Kowalskiemu i Michałowi Stachurze. Mam nadzieję, że za rok zobaczymy się w Niepołomicach w równie zacnym gronie.

 

Jedna z trzech rozgrywek w Sukcesorów Aleksandra Wielkiego (wyd. GMT Games/Gołębiewski/Phalanx) podczas tej edycji konwentu. Tytuł ten okazał się bezapelacyjnym numerem jeden jeśli chodzi o gry wieloosobowe. Wykorzystywano zarówno widoczną na zdjęciu polską edycję wyd. Gołębiewski, jak i edycję amerykańską wyd. GMT Games. W sobotę prowadzono równolegle dwie rozgrywki.

 

Klasyczne heksy w nieklasycznej formie czyli rozgrywka w The Dark Sands (wyd. GMT Games) w wykonaniu konwentowych weteranów.

 

Imperial Struggle (wyd. GMT Games/Phalanx) czyli trochę bardziej skomplikowany następca Twilight Struggle (wyd. GMT Games/Bard/Phalanx), znanego u nas jako Zimna wojna, poświęcony rywalizacji między Francją i Wielką Brytanią od schyłku panowania Ludwika XIV do Rewolucji Francuskiej. Gra ta obok Sukcesorów cieszyła się na konwencie największym wzięciem. Na zdjęciu widoczna sytuacja z mojej rozgrywki z Samuelem na koniec 3 etapu. Prowadzona przeze mnie Francja zwyciężyła w cuglach, mimo że nie grałem wybitnie i trudno mnie uznać za znawcę tej gry, co zdaje się potwierdzać zarzuty, iż ma ona problem z balansem.

 

Jedna z kilku rozgrywek w Roota (wyd. Leder Games/Portal). Zaznaczę, że wykorzystywano dodatki, znacznie wzbogacające rozgrywkę. Gra ta, mimo że osadzona w zabawowym świecie leśnych stworzeń, przez jej zwolenników uważana jest za pełnokrwistą grę wojenną.

 

Przygotowania do rozgrywki w jedną z karcianek. Obok na swoją kolej czeka gra Samurai Battles (wyd. GMT Games).

 

Rozgrywka w Falling Sky (wyd. GMT Games), podobnie jak w przypadku Imperial Struggle, jedna z kilku, jakie odbyły się na konwencie. Gra należy do serii COIN i poświęcona jest wojnom Cezara z Galami, które doprowadziły do podboju tej krainy przez Rzymian. Jak to bywa w grach z tej serii, mamy podobny schemat: cztery frakcje posiadają różne interesy, w jednych obszarach ze sobą zbieżne, w innych kolidujące.

 

Czy Rzymowi uda się podbić okoliczne plemiona i zmusić je do posłuchu, stwarzając zalążek światowego imperium? Można się o tym przekonać zasiadając do gry Sword of Rome (wyd. GMT Games). Posiada ona dwa warianty: dla czterech i dla pięciu graczy. Jak widać, na konwencie rozgrywano wariant pięcioosobowy.

 

Tu atakuj! Na stole gra Chocim. Potęga husarii (wyd. Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej), gra ekipa z Klubu Gier Historycznych w Dąbrowie Górniczej, a w roli doradcy jeden z naszych kolegów historyków, specjalizujący się w historii wojskowości XVII wieku.

 

Zmagania o panowanie nad światem czyli gra Triumph & Tragedy (wyd. GMT Games). Tu kilka nieudanych posunięć może przesądzić o losach całych narodów.

 

Leliwa uczy i wychowuje młodych strategów i strateżki (a jakże, u nas równouprawnienie pełną gębą... chociaż gry wojenne są ponoć tylko dla chłopców). Uczennica pojętna, ale chyba nie do końca przekonana do Commands & Colors: Napoleonics (wyd. GMT Games).

 

Rozgrywka w Paths of Glory (wyd. GMT Games/Gołębiewski), znane u nas także jako Ścieżki chwały. W oddali przygotowania do rozgrywki w stosunkowo niedawno wydany Versailles 1919 (wyd. GMT Games).

 

Rozgrywka w nieśmiertelne For the People (wyd. GMT Games). W oddali widoczne rozgrywki w jedną z karcianek oraz w Commands & Colors: Napoleonics (wyd. GMT Games).

 

Najtwardsi z twardych. W samotnej sali na pierwszym piętrze niepołomickiego Zamku Wally i Cadrach przystępują do rozgrywki w The Last Blitzkrieg (wyd. Multi-Man Publishing). Cadrach gra Niemcami, zaś Wally Aliantami. Gra poświęcona jest dobrze znanym większości polskich graczy wojennych zmaganiom w Ardenach w grudniu 1944 roku, czyli ostatniej wielkiej ofensywie Trzeciej Rzeszy, mogącej zmienić bieg II wojny światowej. Jest to jeden z najbardziej rozbudowanych i zaawansowanych tytułów wojennych. Ma na to wpływ między innymi skala jednostek, które w grze przedstawione zostały na szczeblu batalionu.

 

W przypadku The Last Blitzkrieg problemem jest nie tylko skala jednostek, ale także sama wielkość planszy. Do rozłożenia jej w całości potrzebne były trzy stoły. W normalnych warunkach ciężko znaleźć odpowiednie miejsce by w ogóle dało się przeprowadzić rozgrywkę. Na tegorocznych Polach Chwały, dysponując znaczną częścią niepołomickiego Zamku, byliśmy sobie w stanie z tym poradzić, zapewniając graczom komfortowe warunki.

 

Sala Portretowa, najbardziej reprezentacyjne pomieszczenie na niepołomickim Zamku, w tym roku przez czas trwania imprezy była w naszym władaniu.

 

Przygotowania do rozgrywki w Conflict of Heroes (wyd. Academy Games). Za stołem Dbj, nasz dobry znajomy, a zarazem organizator konwentu Galicyjskie Manewry Strategów w Muszynie.

 

Prototyp gry poświęconej zmaganiom o panowanie na Sycylii w czasach odległej starożytności. Autorem gry jest nasz forumowy kolega Anders, pracujący nad nią już od jakiegoś czasu.

 

Sobotnie popołudnie w sali Jagiellońskiej. Na pierwszym planie rozgrywka w Imperial Struggle (wyd. GMT Games/Phalanx) między Samuelem a Oskarem, w oddali kilka innych rozgrywek, w tym w For the People (wyd. GMT Games).

 

Rozgrywki pokazowe w Chocim. Potęga husarii (wyd. Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej) w Małopolskim Centrum Dźwięku i Słowa. Chętnych do gry nie brakowało...

 

Michał Meiser prowadzi pokazy swojej gry Epic Naval Battles. Jest to stosunkowo prosta, szybka i dość abstrakcyjna gra o bitwach flot w czasie II wojny światowej. Tytuł ma się ukazać w niedługim czasie za sprawą wydawnictwa Strategos Games.

 

Rozgrywki w Epic Naval Battles prowadzone były jednocześnie na dwóch stołach. Gra jest na tyle prosta, że mogą spróbować w niej swoich sił bez żadnego specjalnego przygotowania nawet osoby zupełnie nieobeznane z grami.

 

Nieśmiertelna Kolejka (wyd. IPN). Gra, dzięki której w wyjątkowo prosty i przystępny sposób można przybliżyć młodzieży jak wyglądał w Polsce komunizm. Najbardziej udana gra IPN, która doczekała się kilku edycji i zyskała międzynarodową sławę.

 

Gry wielkoformatowe wyd. IPN przed Małopolskim Centrum Dźwięku i Słowa przyciągały głównie najmłodszych, ale i tych trochę starszych też...

 

Szok w co grają na tych Polach Chwały!

 

Rozgrywka w Napoléon 1807 (wyd. Shakos). Czy Napoleonowi uda się wymanewrować Rosjan i odnieść nad brzegami Narwi zwycięstwo na miarę Jeny i Auerstädt?

 

Decydująca faza rozgrywki w The Last Blitzkrieg (wyd. Multi-Man Publishing). Ostatecznie w ciągu całego trzydniowego konwentu Wally'emu i Cadrachowi udało się rozegrać 6 z 16 etapów. Codziennie heroicznie walczyli do późnych godzin nocnych i nie grali w żadne inne gry. Patrząc na sytuację na planszy po trzech dniach grania, można dojść do wniosku, że zbyt wiele się nie zmieniło, chociaż wiem ile warte są takie komentarze, zwłaszcza gdy wygłaszają je osoby niemające pojęcia o danej grze czy systemie. Nie bez powodu określiłem ich jako najtwardszych z twardych... Do końca pełnego scenariusza było jeszcze daleko... natomiast scenariusz skrócony trwa 6 etapów. Po sprawdzeniu warunków zwycięstwa scenariusza w wersji skróconej okazało się, że górą są Alianci.

 

W sobotni wieczór w sali Portretowej odbyła się wyjątkowa ceremonia. Miejsce wydawało się ze wszech miar godne i odpowiednie do rangi wydarzenia. Pośród spoglądających na nas z obrazów władców Polski zebrała się ekipa „Heksmagazynka” wraz z moją skromną osobą, by wręczyć naszemu zasłużonemu koledze, niestrudzonemu gawędziarzowi i propagatorowi naszego szlachetnego hobby Leliwie pewien szczególny prezent. Była nim specjalnie stworzona na tę okazję koszulka Galicyjskich Manewrów Strategów, przygotowana przez Dbj, będącego organizatorem tejże imprezy.

 

Koszulka miała też drugą stronę... Leliwa wdział ją na siebie i karnie nosił podczas konwentu. Wierzymy, że wytrwa w tym postanowieniu przynajmniej do najbliższych Galicyjskich Manewrów Strategów.

 

Rozgrywka w Napoleon against Europe (wyd. Hexasim)

 

Rodzinne granie w Commands & Colors: Napoleonics (wyd. GMT Games). Rozgrywka przyniosła zaskakujące efekty. Młodzi adepci planszówkowej sztuki wojennej dali tego popołudnia popalić Leliwie...

 

To też, wbrew pozorom, rodzinne granie, choć wygląda bardzo poważnie. Ojciec kontra syn, a na stole gra Empire of the Sun (wyd. GMT Games).

 

Rozgrywka w Ostrołękę 26 maja 1831 (wyd. Instytut Wydawniczy Erica), scenariusz „Odwrót Łubieńskiego”, między Oskarem (Rosjanie) i Raleenem (Polacy). Sytuacja w 7 etapie, a więc w zaawansowanej fazie rozgrywki. Scenariusz w wariancie podstawowym kończy się w połowie 11 etapu.

 

Rozgrywka w Ostrołękę 26 maja 1831 (wyd. Instytut Wydawniczy Erica), scenariusz „Odwrót Łubieńskiego”, między Oskarem (Rosjanie) i Raleenem (Polacy). Sytuacja w 7 etapie. Na północy Polacy cofają się powoli ku skrajowi lasu, tu i ówdzie kontratakując. Rosjanie posuwają się do przodu, ale bardzo ostrożnie. Na samej północy masa kawalerii rosyjskiej utknęła pod lasem, zablokowana przez pojedynczy oddział tyralierów, obsadzający jedyną biegnącą tędy drogę.

 

Rozgrywka w Ostrołękę 26 maja 1831 (wyd. Instytut Wydawniczy Erica), scenariusz „Odwrót Łubieńskiego”, między Oskarem (Rosjanie) i Raleenem (Polacy). Sytuacja w 7 etapie. Na południu Polacy łukowato ustawili się wokół wylotu drogi polnej biegnącej w stronę Pomianu, ograniczając ruchy Rosjan, co bardzo utrudnia tym ostatnim wyjście na otwartą przestrzeń. W centrum między dwoma bagnami pojedyncze bataliony polskiej piechoty obsadziły przewężenie i choć są lekko zdezorganizowane to skutecznie trzymają pozycję.

 

Rozgrywka w Vikings 878 (wyd. Academy Games), lekką grę historyczną, będącą bardziej eurogrą niż grą wojenną, ale niepozbawioną klimatu przedstawianej epoki.

 

Zmagania w starożytnej Galii w nieco innym wydaniu. Tym razem jest to gra Caesar: Rome vs. Gaul (wyd. GMT Games). Jej mechanika pokrywa się w wielu miejscach z rozwiązaniami gry Hannibal: Rome vs. Carthage (wyd. Valley Games/Phalanx), autorem obu tytułów jest Mark Simonitch.

 

Rozgrywka w Ostrołękę 26 maja 1831 (wyd. Instytut Wydawniczy Erica), scenariusz „Odwrót Łubieńskiego”, między Oskarem (Rosjanie) i Raleenem (Polacy). Sytuacja w połowie 11 etapu. Ostatecznie zwyciężyli Polacy, ale podczas zliczania punktów zwycięstwa okazało się, że wcale nie byli na wygranej pozycji, tak jak by się mogło wydawać. Rosjanie uzyskali bowiem 32 punkty zwycięstwa, podczas gdy Polacy 42. Ci ostatni przeprawili na zachodni brzeg Narwi stosunkowo dużo oddziałów (w sumie 18), co jest głównym celem strony polskiej w scenariuszu „Odwrót Łubieńskiego”. Rosjanom udało się natomiast odciąć dwie jednostki tyralier (chodzi o dwie polskie tyraliery stojące na bagnach). Jako odcięte są bowiem traktowane na koniec gry wszystkie polskie jednostki, które stoją dalej niż 3 pola od Ostrołęki i nie znajdują się na drodze lub drodze polnej bądź na polu sąsiednim w stosunku do drogi lub drogi polnej, mającymi połączenie z Ostrołęką. Gdyby Rosjanie mocniej naciskali Polaków w końcówce, kto wie czy więcej jednostek nie miałoby problemów, zaś każda taka odcięta jednostka to aż 6 punktów zwycięstwa dla Rosjan. To pokazuje, że ostatnie etapy tego scenariusza są zawsze dla Polaków trudne, zwłaszcza gdy nie wypracują sobie wcześniej odpowiedniej pozycji i nie przygotują swoich oddziałów do przeprowadzenia uporządkowanego odwrotu.

 

Ostatniego dnia imprezy pojawił się dawno niewidziany u nas SPQR (wyd. GMT Games). Słonie, falanga i znakomita ciężka kawaleria kontra mordercze rzymskie legiony, a wszystko to napędzane mocami dowódczymi wodzów, raz będących w stanie wykrzesać ze swoich oddziałów niespożyte siły, zaś innym razem niepotrafiącymi przeprowadzić najprostszych manewrów.

 

Dyskusja o imprezie na FORUM STRATEGIE

Autor: Raleen
Zdjęcia: Raleen

Opublikowano 28.09.2021 r.

Poprawiony: piątek, 01 października 2021 21:06