[Bogowie Wojny – Napoleon] Bitwa pod Kuropatami – rozgrywka w klubie Agresor, 08.03.2015

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Nim nastał świt wojska marszałka Gouivion’a Saint Cyra wyruszyły ku niewielkiej wiosce Kuropaty, gdzie patrole zauważyły awangardę armii rosyjskiej. Saint Cyr prowadził ze sobą dywizję piechoty Jeana B. Girarda: 9 batalionów piechoty liniowej skupionych w 3 pułkach, pułk piechoty lekkiej (3 bataliony), baterię artylerii 6f oraz brygadę kawalerii liniowej Claude Pajola, złożoną z dwóch pułków dragonów (8 szwadronów). W sumie Saint Cyr zebrał 7200 bagnetów, 1200 szabel i 8 dział, obsługiwanych przez kanonierów weteranów.

W tym samym czasie do marszu zebrali się Rosjanie, dowiedziawszy się od patroli kozackich o zbliżających się Francuzach. Dowodzący Rosjanami Fedor Fedorovich von Büxhöwden prowadził do boju awangardę złożoną z dywizji piechoty Karla von Mecklemburga-Schwerina: 8 batalionów piechoty (4 pułki), 4 bataliony jegrów (2 pułki) i 3 baterie artylerii z czego jedna 12f, brygadę kawalerii lekkiej Carla G. von Sieviersa, złożoną z 8 szwadronów huzarów (1 pułk) i pułku kozaków, którymi dowodził Piotr Piotrowicz Pahlen (4 szwadrony). Razem do dyspozycji Büxhöwdena było 7200 bagnetów, 1800 szabel i 36 dział.

Rosjanie dysponowali zatem sporą przewagą, zwłaszcza w artylerii. Francuska jazda była lepsza jakościowo (dragoni), ale musiała walczyć przeciwko przeważającej liczebnie kawalerii Rosjan. Stąd też Saint Cyr przyjął dosyć defensywną strategię, licząc na popełnienie przez przeciwnika błędu, który umożliwiłby zwycięstwo. Na południe od Kuropat i pola pszenicy znajdowało się wzgórze, stanowiące dogodną pozycję dla francuskiej artylerii i jazdy. Dla odmiany Büxhöwden postanowił agresywnie zaatakować Francuzów, przede wszystkim próbując przełamania w centrum i oskrzydlenia przeważającą liczebnie kawalerią.

Początkowe rozstawienie sił, Francuzi na dole, Rosjanie u góry. Francuzi ustawili w centrum dywizję piechoty Girarda – jej lewe skrzydło chronił pułk piechoty lekkiej, który stanął naprzeciwko lasu. Na prawym skrzydle debuszowali dragoni Pajola. Wioska Kuropaty znajduje się na środku pola bitwy.

Rosjanie ustawili na swojej prawej flance dwa pułki jegrów, które miały jak najszybciej opanować w centrum, wzmocnione jednym pułkiem piechoty i baterią artylerii 12f. W centrum ustawiły się kolejne 3 pułki piechoty i 2 baterie artylerii 6f z dywizji Schwerina, zaś na prawym skrzydle pułk huzarów Sieviersa i kozaków Pahlena.

Pułk huzarów mariupolskich i kozacy

Początkowe ruchy wojsk. Francuska piechota lekka zajęła las, a dwa pułki piechoty liniowej wkroczyły w kolumnach na pole pszenicy na południe od Kuropat. Artyleria 6f zajęła pozycję na wzgórzu i odprzodkowała się gotowa do strzału. Tymczasem pułk rosyjskich jegrów zajął wioskę Geraltice (po lewej stronie), osłaniany przez kolumnę drugiego pułku jegrów. Pułki piechoty podjęły dośrodkowe natarcie w kierunku na Kuropaty. Wszystkie 3 baterie artylerii podsunęły się trochę do przodu, przygotowując się do ostrzału Francuzów

Francuskie prawe skrzydło. Działając zgodnie z zasadą połączonych broni Francuzi wydzielili jako wsparcie swojej kawalerii jeden z pułków piechoty liniowej. W razie czego mogła go udzielić też bateria artylerii ze wzgórza.

Tymczasem Rosjanie podzielili swój pułk huzarów na dwie jednostki po 4 szwadrony w każdej i ostrożnie przesunęli się wzdłuż kolejnego pola pszenicy, zaś kozacy równie ostrożnie zajęli pozycje po jego drugiej stronie.

Widok na rosyjskie prawe skrzydło, na pierwszym planie pułk jegrów, który zajął Geraltice (otoczony płotem teren)

Rosyjskie natarcie na Kuropaty. Beżowy pasek to zagłębienie – jar, który utrudniał ruchy piechoty

Tymczasem w sztabie francuskim rozpętała się bardzo żywa dyskusja nad dalszymi działaniami, użyciem dragonów (ofensywnie, czy zachowawczo) oraz współdziałaniem pułku piechoty liniowej. Francuzi obawiali się zbytniego wystawienia jazdy do przodu, co umożliwiłoby oskrzydlenie przez kawalerię Rosjan. Ostatecznie zwyciężył duch ofensywy – dragoni Pajola mieli uderzyć na huzarów.

W tym samym czasie rosyjskie dowództwo chciało kontynuować ruch oskrzydlający jazdy, zwłaszcza kozaków, jednocześnie nacierając piechotą w centrum. Rosyjskie siły były jednak bardzo rozciągnięte i Büxhöwden dzielił dystans ponad 1,5 kilometra do dowodzącego kozakami Pahlena. Adiutant wiozący nowy rozkaz dla kozaków gdzieś się zawieruszył i rosyjski generał, nie mając żadnych nowych rozkazów postanowił zdobyć order Św. Jerzego i ruszył do samotnego ataku na francuską jazdę!

Szaleńczy atak kozaków prowadzonych przez Pahlena przyniósł początkowe powodzenie. Pajol nakazał jednemu z pułków dragonów kontrszarżować, ale francuscy jeźdźcy, widząc dzikie twarze kozaków, zatrzymali się i zawrócili. Kozacy rzucili się w pościg i 600 metrów dalej dogonili tchórzliwych dragonów. Rozpętała się bezpardonowa walka.

Widząc niespodziewany kryzys na skrzydle, Pajol rzucił do ataku drugi pułk dragonów, który zaszarżował na skrzydło kozaków, doprowadzając ich do całkowitej ucieczki z pola bitwy.

Tymczasem w centrum, na polu pszenicy Francuzi rozwinęli jeden pułk w linię, pozostawiając drugi w kolumnie. Piechota lekka nadal broniła lasu, a artyleria rozpoczęła ostrzał pozycji rosyjskich. W odpowiedzi Rosjanie również zaczęli ostrzał artyleryjski, ale na razie nie przyniósł on większych rezultatów.

Tymczasem rosyjska piechota zajęła Kuropaty. Büxhöwden, nauczony wcześniejszymi bitwami, postanowił przeć do natarcia w centrum, mając świadomość swojej przewagi liczebnej, zwłaszcza gdy jeden z francuskich pułków pomaszerował na pomoc jeździe.

Widok na pole bitwy od strony Geraltic

Korzystając z czasu, jaki dała mu szarża kozaków, Sieviers ustawił swoich huzarów (pułk mariupolski) na polu pszenicy. Kontratak francuskich dragonów na flankę kozaków z kolei wystawił ich skrzydło na atak Rosjan. 4 szwadrony huzarów rzuciły się do szarży na flankę dragonów, którzy dzielnie wytrzymali początkowy napór przeciwnika. W odpowiedzi na flankę Rosjan rzucił się drugi pułk dragonów, ale Sieviers wykorzystał wtedy pozostałe mu rezerwy – kolejne 4 szwadrony huzarów mariupolskich i skierował je na skrzydło drugiego pułku dragonów. Zrobiła się niesamowita kotłowanina. Nie będąc pewnym wyniku walki, Pajol dołączył bohatersko do starcia.

Niestety atak huzarów to było zbyt wiele dla zmęczonych wcześniejszą walką z kozakami dragonów. Mimo obecności swojego generała, rzucili się do ucieczki, mając na karkach rosyjskich kawalerzystów. Cały pułk francuskich dragonów został rozbity. To bardzo poważnie osłabiło morale francuskiej armii. Ucieczka Pajola spowodowała też, że Saint Cyr musiał wyznaczyć szybko kogoś ze swojego sztabu do objęcia dowodzenia nad resztą jazdy. Szczęśliwie w jego sztabie przebywał gen. Arrighi de Casanova, który pogalopował w kierunku reszty francuskiej kawalerii.

Tymczasem drugi pułk dragonów, dzięki wsparciu udzielonemu przez piechotę nie dał się rozbić rosyjskim huzarom. Po dłuższej kotłowaninie, ostatecznie dragoni zostali nieco odepchnięci, ale Rosjanie z uwagi na piechotę, nie zaryzykowali pościgu.

Sytuacja po zwycięskiej walce rosyjskiej jazdy. Na pierwszym planie 4 szwadrony huzarów mariupolskich, którzy przepędzili pułk dragonów z Pajolem, na drugim planie kolejne 4 szwadrony, pułk francuskiej piechoty liniowej i pułk dragonów. Generał Sieviers siedzi dumnie na swym koniu, po zwycięskiej potyczce.

Tymczasem w centrum rosyjska piechota wykonywała plan Büxhöwdena. Rosyjska artyleria, zwłaszcza 12f, skupiła swój ogień na środkowym pułku francuskiej piechoty linowej, osłabiając go w ciągu dwóch tur ostrzału o jeden batalion i powodując sporą dezorganizację (drugi stopień). Pierwsze natarcie Rosjan zostało jednak odparte ogniem francuskich muszkietów i artylerii. Jeden z pułków został nawet wyparty do Kuropat. Schwerin przegrupował jednak swoje pułki i rzucił do ponownego natarcia.

Rosjanie rzucili się do ataku na bagnety na osłabiony pułk Francuzów. Flankę tego natarcia zabezpieczyli jegrzy, zaś po drugiej stronie artyleria i kolejny pułk piechoty skoncentrowali ogień na prawoskrzydłowym pułku piechoty Francuzów.

Saint Cyr, przewidując porażkę swojej piechoty liniowej, przesunął lekkich piechurów do tyłu, aby uniknąć ewentualnego oskrzydlenia.

Trwa walka na polu pszenicy. Zgodnie z przewidywaniami Saint Cyra, Rosjanie dokonali przełamania francuskiego centrum, resztki francuskiego pułku rzuciły się do ucieczki i nie można było już go zatrzymać. Morale francuskiej armii spadło do poziomu 5 (z początkowych 11).

Centrum pola bitwy po przełamaniu francuskiej piechoty. Saint Cyr zarządził wtedy ubezpieczony odwrót, postanawiając wykorzystać do tego celu wzgórze, aby przesłonić się od ognia rosyjskiej artylerii.

Tymczasem na prawym skrzydle Francuzów Rosjanie zebrali swoich huzarów, ale z powodu ich dezorganizacji wcześniejszymi walkami nie zaryzykowali ataku na Francuzów – mimo, że taki mieli rozkaz. Mogli go jednak powstrzymać właśnie z uwagi na zdezorganizowanie jednostek. Wykorzystując to niezdecydowanie, czworobok francuskiej piechoty podszedł na zasięg strzału muszkietowego do huzarów i zadał im pewne straty.

Sytuacja na prawym skrzydle francuskim po działaniach czworoboku piechoty. Pechowo dla Francuzów obu oddziałom huzarów zostało po 1 punkcie wytrzymałości w jednej z podstawek. Gdyby udało się zadać większe straty, morale Francuzów podskoczyłoby o 2 punkty, do 7, umożliwiając dalszy opór.

W tej sytuacji Büxhöwden zarządził natarcie ogólne na Francuzów. Niskie morale armii napoleońskiej sprawiło, że żołnierze nie mieli ochoty już się bić. Rosyjscy jegrzy z łatwością spędzili z pola francuską lekką piechotę (była po lewej stronie zdjęcia). Huzarzy jednak nie zaryzykowali ataków na czworobok i dragonów, spróbowali jednakże zdobyć podstawę operacyjną Francuzów, okrążając ich całkowicie. W tym momencie morale armii francuskiej spadło do poziomu -2 i bitwa zakończyła się.

Bitwa zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Rosjan, którym sprzyjało także trochę szczęście (chociażby atak kozaków, który w większości przypadków nie doszedłby do skutku). Dała o sobie znać liczebna przewaga carskiej armii, która do końca zachowała więcej rezerw. Francuzi musieli wydzielić do wsparcia jazdy pułk piechoty liniowej, co osłabiło ich centrum. Rosjanie natarli tam w sile 10 batalionów, wspieranych przez 36 armat. Mimo to Francuzom udało się odeprzeć ich pierwszy atak i dopiero druga próba zakończyła się sukcesem. Mimo wszystko udało się stronie francuskiej rozpocząć zorganizowany odwrót, tyle, że wyjście na tyły rosyjskich huzarów bardzo by go utrudniło, lub wręcz uniemożliwiło.

Chciałbym bardzo serdecznie podziękować Raleenowi, który ugościł nas w Klubie Agresor i wraz z GRZ (świetne operowanie dragonami!) dowodził stroną francuską oraz Geraltowi i Aldinowi, którzy poprowadzili Rosjan do zwycięstwa, hołdując zasadzie kula głupia, bagnet zuch, zwłaszcza popartej siłą ognia artylerii.

W rozgrywce udział wzięli Raleen, GRZ (Francja), Geralt i Aldlin (Rosja).

Dyskusja o rozgrywce na FORUM STRATEGIE

Oficjalna strona gry: www.bogowiewojny.wordpress.com

Autor: Torgill
Zdjęcia: Raleen, Gregorus

Opublikowano 12.03.2015 r.

Poprawiony: poniedziałek, 16 marca 2015 14:03