Wozy Bojowe Świata (nr 1/2016 i 3/2016)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce (czasopiśmie)
Tytuł: Panzerkampfwagen VI Tiger I
Seria: Wozy Bojowe Świata, nr 1/2016 (maj)
Autor: Krystian Wójcik
Wydawca: Libri Militari
Rok wydania: 2016
Stron: 98
Wymiary: 23,3 x 16 x 0,7 cm
Oprawa: miękka
ISSN: 2450-9787

 

Informacje o książce (czasopiśmie)
Tytuł: IS-2
Seria: Wozy Bojowe Świata, nr 3/2016 (lipiec)
Autor: Michał Morozow
Wydawca: Libri Militari
Rok wydania: 2016
Stron: 98
Wymiary: 23,3 x 16 x 0,7 cm
Oprawa: miękka
ISSN: 2450-9787

 

Recenzja
Obecnie na rynku nie brakuje różnej drobnej literatury dotyczącej kwestii militarnych i technicznych związanych z II wojna światową. Od kompendiów i leksykonów, aż po zeszyty opisujące skrótowo pojedyncze zagadnienia. Militaria, Bellona, czy TBiU zaliczyły już właściwie każdy seryjny pojazd pancerny, a także wiele niepancernych, prototypy i pojazdy improwizowane.

Poprawiony: sobota, 05 listopada 2016 14:29

Więcej…

 

Wrzesień 1939 – nr 39 (model czołgu dowodzenia Panzerbefehlswagen 35(t))

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Wysyp modeli niemieckich w pełni. Po lekkim czołgu Panzer 35(t) od razu dostaliśmy wersję dowodzenia, a fejsbukowe zapowiedzi pełne są informacji o kolejnych pojazdach armii niemieckiej. „Ławka rezerwowa” polskich modeli jest bardzo krótka. Jak we wrześniu 1939 roku.

Poprawiony: czwartek, 03 listopada 2016 10:44

Więcej…

 

Wrzesień 1939 – nr 38 (model czołgu lekkiego Pz.Kpfw. 35(t))

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Mamy wysyp modeli niemieckich. Po haubicy przyszła kolej na model czeskiego czołgu lekkiego Panzer 35(t). W tej skali to unikatowy model, kojarzę jedynie produkt firmy Attack Hobby, który o ile jest dostępny, to w cenie prawie trzy razy większej niż model FtF. Powtarza się więc na szczęście sytuacja, że modele pojazdów naszego producenta są bardzo konkurencyjne cenowo. Nie udaje się natomiast zachować naprzemiennego wydawania modeli polskich i niemieckich. Nie jest to dla mnie, jak i pewnie dla większości, jakaś tragedia, w końcu Niemcy mieli sprzętu pancernego i innego dużo więcej, choć pewnie wszyscy fani chętnie widzieliby jakiś kolejny polski unikat.

Poprawiony: sobota, 26 listopada 2016 09:11

Więcej…

 

Advanced Squad Leader – Fighting Withdrawal (rozgrywka instruktażowa)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Kończąc prace na opisem rozgrywki w „Red Packet” pomyślałem, że ów opis, choć wiele wyjaśnia, nie jest jednak pod pewnymi względami idealny. Postanowiłem więc napisać cykl takich relacji z rozgrywek, z których każda skupi się na jakimś konkretnym aspekcie (lub aspektach) mechaniki „Advanced Squad Leader”, dobierając scenariusze tak, aby pozwalały one przedstawić te elementy dość łatwo. Nie zamierzam naturalnie przedstawiać podstaw gry – kto jest nią zainteresowany, ten pewnie już je zna. Skupić się chciałbym zaś na tych elementach, które wychodzą poza mechanikę „Advanced Squad Leader: Starter Kit” i gdzieś tak połowy rozdziału „A” książki zasad do pełnego ASL. Od „Starter Kit” bowiem większość graczy zaczyna swoją przygodę z tym największym i najbardziej rozbudowanym światem planszowych gier wojennych. Co więcej, zasady do „Starter Kit” przetłumaczyłem na język polski. Ci zaś, którzy przesiadają się z SK na pełnego ASL, napotykają sporo nowych zasad. To je głównie chciałbym tu pokazać, opisać, wyjaśnić i wreszcie – zaprezentować w praktyce.

Na pierwszy ogień wziąłem „Fighting Withdrawal”. Jest to scenariusz pierwszy z podstawowego modułu do „Advanced Squad Leader” pt. „Beyond Valor”. Przedstawia on walki między Finami i Rosjanami w 1941. Scenariusz ten jest często pierwszą rozgrywką w ASL – nie jestem zresztą pewien, czy jest do tego idealny, osobiście uważam, że najlepszymi na początek są, dostępne do pobrania na stronie MMP, scenariusze z oryginalnego SL, przerobione do zasad ASL. Zaletą „Fighting Withdrawal” jest natomiast jego balans – obie strony mają zupełnie inne słabe i mocne strony. Popularność tego scenariusza na turniejach ASL oraz równowaga statystyk zwycięstw po obu stronach to potwierdzają. Acz są gracze, którzy krytykują pewną liniowość rozgrywki i niewielką swobodę manewru.

Poprawiony: środa, 02 listopada 2016 20:57

Więcej…

 

VIII Podwawelskie Spotkanie z Grą Historyczną i Strategiczną

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Poniższe słowa o krakowskim konwencie, który odbył się w Domu Harcerza i który na ochotnika zgodziłem się zrelacjonować, będą może zdawkowe i nazbyt subiektywne, ale w innym razie musiałbym tę relację zakończyć już teraz na stwierdzeniu, że razem z poznanymi na forum graczami zagrałem w „The Napoleonic Wars”. Partia, w której brałem udział, zajęła około 12 godzin; mniej więcej tyle, ile spędziłem w ogóle na konwencie. Mam wskutek tego wrażenie, że reszta, o której mam teraz zrobić relację, tylko mi się przyśniła. Mam nadzieję, że czytelnicy będą mieli to na uwadze i wybaczą wszelkie omyłki oraz pominięte epizody.

Graczom udostępniono dwie przestronne sale. Wrażenie przestrzeni potęgowały lustra oraz wielkie parterowe okna, które zaczynały się już na wysokości kolan i wpuszczały światło do pomieszczeń, a że pogoda dopisała, to i w salach było jasno i pogodnie jak na zewnątrz. Dostępny był bufet z herbatą i kawą, ciasteczkami i czekoladkami. To może drobiazg, ale nie przypominam sobie, bym grał kiedyś w tak dobrze nastrajającym do gry miejscu. Konwenty RPG, na które jeździłem 15-20 lat temu, kojarzą mi się do dzisiaj z przepełnionymi szkolnymi korytarzami i ciasnymi salami obliczonymi na trzydziestu uczniów, w których odbywają się prelekcje dla osób czterdziestu i na które z powodu tłoku, a po drugim dniu także rewelacji zapachowych, trudno chcieć się dostać; turnieje goistyczne, które odwiedzałem 5 lat temu, przeważnie kojarzą mi się z małymi, odizolowanymi od życia i naturalnego światła miejscami, gdzie mnisi – goiści, pochylają się w milczeniu nad gobanami. W przypadku spotkania wojenników w Domu Harcerza było zupełnie inaczej. Uczestników było niemało jak na tak niszowe zajęcie (około 25), jakim jest przestawianie tekturowych żetoników symbolizujących armie z przeszłości, ale miejsca pozostawało w salach ciągle sporo. Grający często zamieniali się w obserwujących, krzątali się od stolika do stolika, dyskutowali, a rozmowy były wesołe i prowadzone wielkim głosem. Większe skupienie panowało natomiast nad planszami w trakcie przeważającej liczby prowadzonych partii.

Poprawiony: sobota, 05 listopada 2016 12:40

Więcej…

 

Premiera historycznej gry bitewnej „Wrzesień 1939”

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Poprawiony: piątek, 28 października 2016 13:47

Więcej…

 

Strona 11 z 176