Teokracja bizantyjska

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Steven Runciman
Tłumaczenie: Maria Radożycka-Paoletti
Wydawca: Książnica
Rok wydania: 2008
Stron: 216
Wymiary: 17,6 x 11 x 1,3 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-245-7650-0

Recenzja
Sezon ogórkowy często nie sprzyja wysiłkowi umysłowemu, zwłaszcza gdy przytrafiają się komuś częstsze wyjazdy. Ostatnio trafiła w moje ręce pozycja, która z uwagi na swoje niewielkie, kieszonkowe rozmiary wydaje się w sam raz na ten czas. Można ją m.in. czytać w podróży. Wiele nie kosztowała, więc kupiłem bez większego zastanowienia, głównie z uwagi na nazwisko autora i tematykę dotyczącą średniowiecza. Jednym słowem, literatura kieszonkowa, ale autor z najwyższej półki.

Więcej…

 

[SPQR] Wielkie Równiny (nad rz. Bagradas) 203 p.n.e. – Raleen vs Silver 18.07.2011

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Tym razem rozgrywaliśmy bitwę na Wielkich Równinach (zwaną też bitwą nad rzeką Bagradas) z 203 r. p.n.e. Starły się w niej armia kartagińska pod wodzą Hasdrubala Giskona, wspierana przez króla Zachodniej Numidii Syfaksa (jego żoną była Sofonisba, córka Hasdrubala), oraz armia rzymska pod wodzą Publiusza Korneliusza Scypiona, zwanego Africanusem, wspierana przez króla Wschodniej Numidii Masynissę. Bitwa była kolejną w serii starć jakie stoczyły wojska rzymskie i kartagińskie, po wylądowaniu tych pierwszych w Afryce, w końcowej fazie II wojny punickiej. Kartagińczycy przegrali wcześniej pod Uticą (Utyką) stąd ich morale w tej bitwie było nadszarpnięte. Hasdrubal i Syfaks opierali pewne nadzieje na przewadze liczebnej. Udało im się zmobilizować liczną armię, przewyższającą wyraźnie siły przeciwnika. Jej słabością było jednak słabe wyszkolenie części oddziałów. Mieli się też zmierzyć z najlepszym wodzem rzymskim, wspieranym, jak się wkrótce okazało, przez równie utalentowanego Masynissę, rywala Syfaksa.

Scenariusz nie jest zrównoważony. Rzymianie dysponują co prawda mniejszymi siłami, natomiast są one lepsze jakościowo. Posiadają też wyraźnie lepszych dowódców (przy okazji – w oryginalnej grze brakuje żetonu Masynissy, w naszej rozgrywce posiadaliśmy go dzięki zapobiegliwości Silvera, który go sobie dorobił). Atutem Kartagińczyków może być liczebność, niestety nie posiadają przewagi w jeździe, która jak można wyczytać z wszelkich relacji na temat tej bitwy, odegrała decydującą rolę, szczególnie jeźdźcy Masynissy. Co więcej, żeby oddać obniżone morale jazdy kartagińskiej, która mocno ucierpiała w poprzednich starciach, zasady specjalne do scenariusza przewidują, że przy wszystkich testach ma ona TQ niższe o 2. To dość znacząco wpływa na walki, zwłaszcza między jazdą (czy raczej może wpływać – akurat w naszej rozgrywce tak bardzo nie dawało się to we znaki stronie kartagińskiej). Dla zrównoważenia scenariusza instrukcja radzi tą zasadę pomijać.

Poza silniejszą kawalerią, atutem Rzymian jest bez wątpienia piechota legionowa, mająca podczas ataku na którąkolwiek jednostkę pieszą przeciwnika Weapon's Superiority, co sprawia, że zadaje mu podwójne straty. Co ciekawe, reguła ta w zasadzie nie działa w przypadku legionistów walczących w obronie. Również harcowników mają lepszych, bo procarze przy całym ich wyszkoleniu nie mogą się równać z welitami, którzy w razie potrzeby są w stanie nawiązać jako tako walkę wręcz z piechotą wroga, do czego procarze nie są zdolni. Z zasad szczegółowych warto jeszcze wspomnieć o tym, że w bitwie, mimo że rozegrała się przed rokiem 200 p.n.e., nie obowiązuje doktryna dot. sztywnego użycia triari. Mogą być oni swobodnie wprowadzani do walki i przemieszczani począwszy od pierwszego etapu. Z kolei po stronie kartagińskiej dwóch wodzów – Syfaks i jego podwładny Matho – mogą dowodzić jedynie oddziałami numidyjskimi, z czego ten ostatni jedynie średnią i lekką piechotą.

Silver – Rzymianie, Raleen – Kartagińczycy.

Rozstawienie początkowe. U góry armia rzymska. Na jej prawym skrzydle stoi konnica rzymska Laeliusa, na lewym lekka jazda numidyjska pod wodzą Masynissy. U dołu armia kartagińska. Lewe skrzydło zajmują oddziały numidyjskie pod wodzą Syfaksa, w środku i na prawym skrzydle oddziały kartagińskie. Prawe skrzydło Kartagińczyków zamyka ich ciężka kawaleria

Poprawiony: środa, 20 lipca 2011 15:56

Więcej…

 

[War Galley] Lade 494 p.n.e. – Raleen vs Silver, 16.07.2011

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Scenariusz przedstawia bitwę pod Lade (494 r. p.n.e.), w której starły się flota miast jońskich i ich sojuszników oraz flota perska. Bitwa rozstrzygnęła ostatecznie losy powstania miast jońskich przeciwko Persom (rozpoczętego w 499 r. p.n.e.). Persowie prowadzili wówczas podbój Azji Mniejszej, a właściwie go kończyli. Po zdławieniu powstania (ostatecznie do 492 r. p.n.e.) przeprawili się na kontynent europejski, podbijając Macedonię i Trację. Ich dalsze podboje na tym kierunku przerwała dopiero klęska w bitwie pod Maratonem. Lade to wyspa leżąca w pobliżu Miletu, wówczas obleganego przez Persów. Jednego z ostatnich ważniejszych punktów oporu powstańców. Podczas starcia flota perska (składająca się w znacznej mierze z kontyngentów dostarczonych przez nadmorskie miasta kontrolowane przez Persów) miała znaczną przewagę liczebną nad flotą jońską. Według źródeł Persowie posiadać mieli ok. 600 okrętów, zaś ich przeciwnicy 353. Jest to jeszcze dość wczesny etap starożytnych bitew morskich, obie strony dysponują więc jedynie triremami, okrętami dość szybkimi, zwrotnymi, ale nie zabierającymi na pokłady zbyt licznych załóg, zdolnymi za to do taranowania i łamania wioseł przeciwnikom.

Na przebiegu bitwy odcisnęła piętno znaczna przewaga liczebna Persów, co od początku stawiało Jonów w trudnej sytuacji. Dalej, wskazuje się na niesnaski między nimi. Każde miasto-państwo i jego kontyngent czuły się niezależne i chociaż ostatecznie udało im się wybrać wspólnego wodza w osobie Fokejczyka Dionizjosa, to poszczególne kontyngenty działały na własną rękę, nie słuchając jego rozkazów. Dodatkowo Herodot wskazuje jako przyczynę takiego stanu rzeczy postępowanie Dionizjosa z podwładnymi. Podobno miał on ich zbyt ochoczo musztrować w ciągu tygodnia poprzedzającego starcie. Godny odnotowania jest przy okazji inny jego pomysł – dążenie do wzmocnienia załóg piechotą morską, co mogło pomóc podczas walk abordażowych. W początkowej fazie bitwy, pod wrażeniem przewagi liczebnej przeciwnika, część okrętów z Samos i Lesbos zaczęła uciekać i opuściła pole walki. To przesądziło sytuację i choć okręty z Chios, Miletu i Teos jeszcze walczyły, to i one wkrótce musiały rozpocząć odwrót, ponosząc przy tym znaczne straty.

Rozgrywka w tym scenariuszu wydawała nam się z początku bardzo niezbalansowana z uwagi na najbardziej oczywistą rzecz – przewagę liczebną Persów, przy w miarę wyrównanych współczynnikach. Warto zwrócić tutaj uwagę, że floty są nieznacznie zróżnicowane, natomiast po stronie greckiej może mieć pewne znaczenie silniejsza obsada niektórych okrętów (eskadry Teos i Chios mają załogi o liczebności 2M). Pewnym utrudnieniem dla Jonów jest fakt, że wchodzą w szyku torowym, podczas gdy Persowie czekają już na nich rozwinięci w dwóch liniach. Wreszcie w scenariuszu występuje dalszy przepis jeszcze bardziej utrudniający walkę Jonom, ale mający odniesienie w opisanych wyżej realiach historycznych. Flota jońska co turę powinna odsyłać określoną rzutem kostką liczbę okrętów z eskadr Lesbos i Samos (to ci, którzy uciekli w czasie bitwy). Okręty powinny się kierować w przeciwnym kierunku w stosunku do tego, z którego nadpłynęła flota jońska, z pełną prędkością (rejsową). Przyznam, że z uwagi na kłopotliwość tego przepisu i przechylone znacznie szanse na korzyść Persów, zastosowaliśmy go jedynie w pierwszej turze (sam sposób jego opisania także był trochę nieprecyzyjny, co było dalszym argumentem za pominięciem go).

Silver – flota perska (niebiescy), Raleen – flota miast jońskich i sprzymierzeńców (czerwoni).

Rozstawienie początkowe. U góry flota perska, u dołu flota jońska, której część jednostek jest jeszcze początkowo za planszą

Poprawiony: wtorek, 19 lipca 2011 13:57

Więcej…

 

[SPQR] Kynoskefalaj 197 p.n.e. – Raleen vs Silver, 17.07.2011

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Bitwa pod Kynoskefalaj (197 p.n.e.) jest jedną z bardziej znanych w historii starożytnej (w naszym kraju także bez wątpienia za sprawą Krzysztofa Kęćka), nie będę się więc rozwodził nad jej tłem historycznym. Gra SPQR oferuje nam ją w dwóch odsłonach. Pierwszy scenariusz rozpoczyna się jeszcze przed bitwą, od manewrów obu stron, mających na celu opanowanie wzgórz i zajęcie jak najlepszej pozycji przed rozpoczynającym się starciem. Przepisy specjalne przewidują tu kilka rozwiązań oddających wpływ mgły, która tego dnia zaległa nad wzgórzami, utrudniając obu wodzom rozeznanie w sytuacji i zmuszając po części do manewrowania po omacku. Scenariusz drugi, który graliśmy, przedstawia wojska w momencie tuż przed rozpoczęciem walki. Zdecydowaliśmy się na niego z uwagi na to, że jest prostszy i szybszy oraz nie zawiera zasad specjalnych dot. mgły i braku widoczności. Początek scenariusza to moment, gdy król Macedonii Filip V podjął brzemienną w skutkach decyzję o ataku na lewe skrzydło rzymskie, podczas gdy drugie z jego skrzydeł nie wyszło jeszcze na pozycje i znajdowało się w kolumnie marszowej (dot. głównie falangi).

Silver pokierował armią rzymską wspieraną przez greckich sojuszników (w tym Etolów), ja zaś kierowany pragnieniem by spróbować zmienić historię objąłem dowództwo nad armią macedońską Filipa V.

Rozstawienie początkowe. U dołu armii macedońska, u góry armia rzymska (wspierana przez greckich sojuszników, stojących na prawym skrzydle Rzymian). Macedończycy opanowali wzgórza, jednak znaczna część lewego skrzydła, które stanowi ciężkozbrojna falanga pod wodzą Nikanora, dopiero maszeruje na pozycje, rozciągnięta w długą kolumnę. Na drugim skrzydle Rzymianie wysunęli się do przodu i są już blisko pozycji Macedończyków

Poprawiony: piątek, 27 marca 2015 17:40

Więcej…

 

Stoczek – Nowa Wieś 1831

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Tomasz Strzeżek
Wydawca: Bellona
Seria: Historyczne Bitwy
Rok wydania: 2010
Stron: 287
Wymiary: 19,6 x 12,5 x 1,5 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-11-11947-5

Recenzja
Stoczek i Nowa Wieś nie zaliczają się do największych bitew powstania listopadowego i wojny polsko-rosyjskiej 1831 roku. Nie przyniosły one stronie polskiej tysięcy jeńców, niebotycznych zdobyczy materialnych i terytorialnych. Generałowi Józefowi Dwernickiemu nie udało się nawet zniszczyć V Korpusu Rezerwowego Kawalerii, który był jego przeciwnikiem w pierwszej fazie wojny. (…) Nie ulega jednak wątpliwości, że obie bitwy wywarły poważny wpływ na morale armii, władz powstania i postawę społeczeństwa (z „Zakończenia” recenzowanej książki).

Powyższy fragment prezentuje tradycyjną ocenę bitwy pod Stoczkiem, z którą zgadzają się chyba wszyscy. Batalia ta nie miała wielkiego znaczenia sama w sobie, natomiast nie do przecenienia jest jej oddziaływanie moralne na wojsko powstańcze, władze i społeczeństwo, jak również na armię rosyjską, która dostała „prztyczka w nos” w swoim pośpiesznym marszu po łatwe jak by się zdawało zwycięstwo. Wydaje się, że w przypadku tej bitwy często ta ocena oddziaływania moralnego przesłania jej analizę od strony taktycznej, czy szerzej – stricte militarnej. Recenzowana książka radzi sobie pod tym względem z jej ujęciem bardzo dobrze. To pierwsza z jej zalet, których, jak się przekonamy, pozycja ta posiada znacznie więcej.

Poprawiony: piątek, 15 lipca 2011 12:46

Więcej…

 

O systemie „De Bellis Antiquitatis”

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Spróbuję w tym tekście przedstawić kilka faktów, które czytelnik będzie mógł sam ocenić, prezentując w ten sposób możliwie obiektywnie „De Bellis Antiquitatis” (popularnie zwany DBA) – system do historycznych gier bitewnych, rozgrywanych przy użyciu figurek. Postaram się również przedstawić i odnieść się do kilku najczęstszych zastrzeżeń do tego systemu, z którymi się spotkałem.

AB OVO
DBA to system, który daje możliwość rozgrywania bitew z okresu od 3000 r. p.n.e. do 1485 r. naszej ery. W chwili obecnej stosowany jest podręcznik oznaczony jako wersja 2.2 ze stycznia 2004 r., jednakże przepisy od chwili powstania do dnia dzisiejszego właściwie tylko raz uległy poważniejszej zmianie w momencie wejścia w życie wersji 2.0 w lutym 2001 r. Poza przepisami do rozgrywania zwykłych bitew podręcznik zawiera krótkie dodatki określające zasady rozgrywania tzw. dużych bitew i bitew historycznych, oraz zasady rozgrywania kampanii.

Armia angielska z okresu wojny stuletniej

Poprawiony: poniedziałek, 10 października 2011 22:11

Więcej…

 

Strona 178 z 197