Elbing 1945 (tom1)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Pełny tytuł: Elbing 1945. Odnalezione wspomnienia
Autor: Tomasz Stężała
Wydawca: IW Erica
Rok wydania: 2010
Stron: 368
Wymiary: 20,4 x 14 x 2,2 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-62329-0-90

Recenzja
Z zainteresowaniem sięgnąłem po nową książkę poświęconą walkom o Elbląg pod koniec II wojny światowej. Nie ukrywam, że byłem ciekaw ujęcia walk na froncie wschodnim, niezbyt często przecież goszczących na kartach książek. Garść refleksji, które mi się nasunęły po przeczytaniu tej pozycji, pragnę zawrzeć w niniejszej recenzji. Ale po kolei…

Poprawiony: poniedziałek, 12 września 2011 15:58

Więcej…

 

A Victory Denied (MMP)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Historycy spierają się po dziś dzień o to, czy kluczowym błędem letniej kampanii niemieckiej w Rosji w 1941 roku była decyzja o rezygnacji z zajęcia Moskwy w najdogodniejszym do tego momencie i skierowanie sił pancernych celem zamknięcia kotła w rejonie Kijowa. Powiem szczerze, że nie znam argumentów którejkolwiek ze stron, które mogłyby mnie przekonać definitywnie co do przyjęcia (lub nie) tej tezy. Od czego jednak mamy gry planszowe?

„A Victory Denied”, wydana przez firmę Multi-Man Publishing, to symulacja działań mających miejsce w lipcu, sierpniu i wrześniu 1941 roku w rejonie Smoleńska, Briańska i Moskwy. Gra kontynuuje chlubną tradycję, zapoczątkowaną przez grę „A Victory Lost”, gier heksowo-żetonowych o prostych do przyswojenia przepisach, ładnej szacie graficznej i dużym ładunku grywalności.

Poprawiony: czwartek, 19 marca 2015 09:14

Więcej…

 

Eagles of the Empire: Preussisch Eylau (Avalanche Press)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Bitwa pod Iławą Pruską, która miała miejsce w dniach 7 i 8 lutego 1807 roku, należy do jednych z najkrwawszych bitew, zarówno okresu napoleońskiego, jak i wszechczasów. Na polu bitwy liczącym niewiele ponad osiem kilometrów kwadratowych mordowało się nawzajem prawie 150 tysięcy żołnierzy francuskich, rosyjskich i pruskich. Straty wojsk czwartej koalicji antyfrancuskiej wyniosły 25 tysięcy zabitych, rannych i wziętych do niewoli, Francuzi stracili 15 tysięcy ludzi. Efektem tych gigantycznych strat z obu stron był remis i ogólne wyczerpanie obu armii. To po tej właśnie bitwie francuscy żołnierze krzyczeli „Vive le Paix!” (Niech żyje pokój) zamiast zwyczajowego „Vive L’Empereur!” (Niech żyje Cesarz). Jedni historycy oceniają, że było to pierwsze zachwianie militarnego geniuszu Napoleona Bonaparte, inni, że po raz kolejny zwycięsko zakończył bitwę pomimo wyjątkowo niesprzyjających warunków pogodowych i przewagi liczebnej nieprzyjaciela.

Wydana w 1999 roku przez Avalanche Press gra „Eagles of the Empire: Preussisch Eylau” jest trzecią z czterech gier w serii, przedstawiających wielkie bitwy okresu napoleońskiego w ujęciu wielkotaktycznym (jednostki to dywizje piechoty i pułki kawalerii, sporadycznie występują jednostki mniejsze). Pozostałe gry przedstawiają bitwy pod Borodino, Friedlandem i bitwy Napoleona w Egipcie. Podstawową cechą serii jest podział planszy na obszary, zamiast na heksy, co moim zdaniem wpływa na przejrzystość gier.

Poprawiony: czwartek, 19 marca 2015 09:20

Więcej…

 

Here I Stand – partia rozegrana 16.02.2011

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Rozgrywka miała miejsce w dawnym, legendarnym już Klubie przy Smolnej, w liceum im. Zamoyskiego. Graliśmy w sześcioosobowym składzie.

Poszczególnymi potęgami pokierowali:

Turcy – Silver
Habsburgowie – Darek
Anglia – Clagus
Francja – Raleen
Papiestwo – Leo
Protestanci – Brown Jenkin

Graliśmy oryginalną wersją gry (piszę z uwagi na to, że często zdarza się grać zmodyfikowanymi i żeby potem przy oglądaniu zdjęć nie było niejasności co do tego jak wygląda oryginalna wersja; ta obecna jest jeszcze bodaj z 2005 r. i służyła w Klubie wyjątkowo długo).

Otwierające rozgrywkę wystąpienie Marcina Lutra doprowadziło wkrótce do ciekawych i wydawać by się mogło nietypowych efektów. Protestanci zaczęli bowiem rozciągać swoje wpływy religijne nie w kierunku zachodnim, jak to bywa zazwyczaj, ale na południe, opanowując już w pierwszej turze jeden z położonych tam elektoratów (Augsburg). Następnie należy odnotować bezprzykładną klęskę Turków pod Belgradem, którzy w pierwszym posunięciu nie potrafili wyeliminować jednej jedynej broniącej go jednostki Węgrów, mimo posiadania wielu kostek podczas szturmu. Ta porażka dopomogła być może Habsburgom, którzy tymczasem postanowili zająć Metz, przegrupowując wkrótce pod to miasto znaczne siły i powołując dość liczne oddziały najemne. Nie spotkało się to z przychylną reakcją Francji, która również miała ochotę opanować to terytorium, należące w końcu do francuskiej strefy językowej. Obie strony, Habsburgowie i Francja rozpoczęły więc w tym rejonie zbrojenia. Z kolei na północy wybuchła niebawem wojna Anglii ze Szkocją. Wmieszała się w nią Francja, zwyczajowo interweniując po stronie swojego odwiecznego sojusznika i wspierając jego działania wyprowadzeniem na Morze Północne floty, co uniemożliwiło Anglikom podbój Szkocji w 1 turze, tym bardziej, że flocie francuskiej, we współdziałaniu ze szkocką, udało się nieznacznie pokonać przeciwnika. Napięta sytuacja trwała we wschodnich rejonach Francji, wokół opanowanego przez Habsburgów Metzu. Obawiając się reakcji króla Franciszka, cesarz wzmocnił tam swoje siły i szykował się do obrony. Tymczasem Turcy, zrażeni niepowodzeniami w wojnie lądowej, ograniczyli się w pierwszej turze jedynie do opanowania Belgradu, który ostatecznie padł. Działania Papiestwa skupiły się tymczasem na dążeniu do opanowania Florencji, co też mu się wkrótce udało. Koniec tury to odkrycia geograficzne. Przyniosły one wielki sukces Francuzom. Otóż nie Magellan, ale niejaki Jacques Cartier opłynął świat, przywożąc do metropolii mnóstwo towarów orientalnych (co zaprocentowało dodatkową kartą dla Francuzów). Z kolei wyprawa odkrywcza Hiszpanów dopłynęła do doliny Amazonki. Nie udało się natomiast Habsburgom dokonać podboju żadnego z amerykańskich plemion.

Ogólna sytuacja po zakończeniu 1 tury

Poprawiony: środa, 09 marca 2011 08:30

Więcej…

 

[War Galley] Naulochos 36 p.n.e. – Raleen vs Silver, 14.02.2011

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Rozgrywaliśmy scenariusz przedstawiający bitwę pod Naulochos (36 r. p.n.e.), stoczoną między flotą Sextusa Pompejusza, młodszego syna Pompejusza Wielkiego a flotą Oktawiana Augusta, nad którą naczelną komendę sprawował Agryppa. Ten ostatni był też ojcem zwycięstwa. Bardzo ważnym, przełomowym wynalazkiem zastosowanym w tej bitwie, który być może przesądził o zwycięstwie Oktawiana, był harpax. Była to okuta kłoda wystrzeliwana na okręt wroga, pozwalająca przyciągnąć go do własnego okrętu i tym samym ułatwiająca przeprowadzenie abordażu. W grze wszystkie większe okręty Oktawiana wyposażone są w harpaxy. Bardzo ułatwiają one sczepienie się z okrętem przeciwnika, jednak trzeba być do niego ustawionym burta w burtę.

Poza harpaxem, atutem okrętów Oktawiana są silniejsze załogi i to, że są one cięższe. Dysponuje on także kilkoma jednostkami z machinami miotającymi. Flota Sextusa wydaje się być słabsza, choć i ona ma swoje atuty. Polegają one na przewadze liczebnej i lepszej jakości załóg. Zatem więcej małych jednostek, ale za to zwinniejszych. Z powyższego od razu widać, że optymalną taktyką strony pompejańskiej będzie w pierwszej kolejności łamanie wioseł okrętów przeciwnika, zaś w przypadku floty Oktawiana abordaż. Jeszcze jednym, istotnym atutem Oktawiana są wysokie współczynniki jego admirała (Agryppy), który ma aż +2 do inicjatywy, podczas gdy przeciwnik nie ma żadnego bonusa.

Flotą Sextusa Pompejusza (niebiescy) dowodził Silver, flotą Oktawiana (czerwoni) dowodził Raleen.

Przed bitwą. Pompejańczycy w rozwinięciu, flota Oktawiana jest bardziej skoncentrowana i dopiero wpływa na planszę

Poprawiony: czwartek, 10 marca 2011 20:18

Więcej…

 

Here I Stand – partia rozegrana 15.02.2011

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Rozgrywka miała miejsce u Silvera, który służył nam gościną. Graliśmy w sześcioosobowym składzie. Dla niektórych po części była to gra szkoleniowa, choć jak pokaże relacja, udanie wcielili się w swoje role i partia stała na dobrym poziomie.

Poszczególnymi potęgami pokierowali:

Turcy – ojciec Pawła
Habsburgowie – Raleen
Anglia – adamns
Francja – Silver
Papiestwo – Wasylus
Protestanci – Paweł

Graliśmy z wykorzystaniem samoróbki gry, zrobionej przez Silvera, z uwagi na to, że zawiera ona przetłumaczone karty i wiele innych elementów (co niektórym ułatwiało grę). Stąd też jakościowo miejscami da się zauważyć różnice. Na zdjęciach niektóre elementy mogą nieznacznie odbiegać od tego jak standardowo, ściśle trzymając się przepisów, należy je rozkładać.

Po ogłoszeniu przez Marcina Lutra jego 95 tez, w Niemczech rozpoczęło się starcie religijne. Początkowo Protestanci odnieśli umiarkowany sukces, jednak Papiestwo przystąpiło do kontrakcji i kontrolowało sytuację. Na północy Francuzi dogadali się z Anglikami, odstępując tym ostatnim Szkocję. Anglia ociągała się jednak z przeprowadzeniem inwazji, długo mobilizując wojska i ostatecznie nie udało jej się podbić Szkotów w pierwszym posunięciu. Leniwie rozpoczęli również Habsburgowie, którzy podobnie jak Francja poczęli się zbroić. Ci pierwsi szykowali się już na nadejście Turków, ci drudzy by podbić niezależne miasto Metz. Agresja na to ostatnie okazała się jednak wyjątkowo nieudana i francuskich podżegaczy wojennych spotkała zasłużona kara. Miasto pozostało niezdobyte. Działania te, wraz z rozpustnym żywotem króla Franciszka I, sprawiły, że został on niebawem obłożony ekskomuniką (co prawda papież proponował mu odpust, nawet na 1000 lat, w zamian za odpowiednią donację na rzecz Stolicy Apostolskiej, ten jednak nie skorzystał z okazji by ratować swoją grzeszną duszę). W tym samym czasie Papiescy szykowali się na Florencję, jednak nie starczyło im sił i czasu by podjąć jej oblężenie już w pierwszej turze. Jedną z przyczyn powściągliwości Francji było zaangażowanie w podboje i odkrycia geograficzne oraz kolonizację. Z kolei w Wiedniu z troską obserwowano intensywne zbrojenia Turków. Ci ostatni rozpoczęli bardzo powściągliwie, zdobywając w pierwszej turze jedynie Belgrad. Przyczyną tego było szybkie pojawienie się w Algierze piratów, co zaangażowało Turków na morzu. Odkrycia geograficzne przyniosły stronom z początku bardzo nikłe sukcesy. Powiódł się natomiast hiszpański podbój Inków, prowadzony przez Corteza oraz przeprowadzony przez Francuzów podbój Azteków. Francuzi i obóz habsburski założyli też po jednej kolonii, jednak kolonia francuska szybko przepadła i nie przyniosła założycielom żadnych korzyści.

Ogólna sytuacja pod koniec 1 tury

Poprawiony: niedziela, 27 marca 2011 19:06

Więcej…

 

Strona 177 z 180