Wargamer – Husaria

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o produkcie
Nazwa produktu: Husaria
Producent: Wargamer
Skala figurek: 15 mm
Rok wydania: 2008
Cena zestawu: 95 PLN (pierwotnie 40 PLN)*

* – pierwotna cena dotyczy starej edycji figurek do „Ogniem i Mieczem”, niebędącej już w sprzedaży. Aktualna, wyższa cena dotyczy nowej edycji. Różnica bierze się stąd, że obecne zestawy zawierają dwukrotnie więcej figurek, ponadto nastąpiła zmiana opakowań. W przypadku niektórych figurek na  zmianę ceny wpływają także inne czynniki.

Recenzja
Od wielu lat zbieram armie z okresu XVII wieku, koncentrując się na oddziałach zachodnioeuropejskich, choć zorganizowałem i powoli maluję „pułk” polski. W moich zbiorach dominują figurki firmy Essex. Niedawno mój znajomy zakupił zestaw husarii wydany przez firmę Wargamer. Nie mogłem się powstrzymać przed zrecenzowaniem tego produktu i porównaniem go z posiadanymi przeze mnie husarzami z Essexa. Zaznaczam od razu, że nie jestem znawcą uzbrojenia z okresu XVII w., więc moje uwagi na ten temat będą niedoskonałe.

Poprawiony: sobota, 14 lipca 2012 19:31

Więcej…

 

Mury rodyjskie średniowiecza

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Dziś na dawnym pobojowisku rośnie trawa, zbudowano scenę teatralną, ludzie zaś grają w piłkę lub spacerują z psami. Tam, gdzie dobrych kilka wieków temu znajdowała się fosa, teraz rozciąga się park miejski. Dzięki temu łatwo zwiedzić każdemu turyście, który trafi do miasta Rodos, pozostałości średniowiecznych fortyfikacji.

Poprawiony: piątek, 26 czerwca 2015 20:01

Więcej…

 

Landships! (Clash of Arms Games)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Landships! Tactical Weapons Innovations 1914-1918 to gra, moim zdaniem, klasyczna. Nie jestem pewien, czy w moich ustach to komplement, czy też przeciwnie. Skąd więc takie właśnie określenie?

Zacznę może od uwagi, że tytuł faktycznie odzwierciedla zawartość gry. Jest ona o wynalazkach, które odmieniły pole bitwy pierwszej wojny światowej. Jaka to przyjemna odmiana po wątpliwościach, czy ma się do czynienia z grą wojenną lub nie – tu wątpliwości brak: heksy i żetony, „geomorficzne” mapy. Żeton posiada punkty ruchu, zasięg, siłę ognia i morale, wszystko jak należy. Porusza się jeden gracz, potem drugi. Taką wojnę światową łatwo objąć rozumem – nie ma tu żadnych nowomodnych udziwnień: kart, żetonów aktywacji, punktów dowodzenia. Klasyka, innymi słowy.

Poprawiony: piątek, 26 czerwca 2015 19:46

Więcej…

 

Krwawy trójkąt

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Pełny tytuł: Krwawy trójkąt. Zagłada Armii Czerwonej na Ukrainie 1941
Autor: Victor Kamenir
Tłumaczenie: Michał Kompanowski
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 2010
Stron: 427
Wymiary: 23,5 x 16,5 x 2,7 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-11-11871-3

Recenzja
Ponieważ interesuję się frontem wschodnim, z zaciekawieniem przeczytałem książkę Victora Kamenira pt. „Krwawy trójkąt. Zagłada Armii Czerwonej na Ukrainie 1941”. Zapoznając się z tą publikacją chciałem zweryfikować swoją wiedzę i porównać ją z wiedzą autora. Dodatkową zachętą do tego były dla mnie zamieszczone na tylnej okładce tematy, na które nowe światło rzucić ma treść książki:
1. Nieznane kulisy operacji „Barbarossa”.
2. Pierwsza wielka bitwa pancerna na froncie wschodnim.
3. Przyczyny zagłady rosyjskich formacji pancernych.
4. Tajemnice sukcesów Wehrmachtu w 1941 roku.
5. Sylwetki dowódców, analiza operacyjna, sekretne szczegóły wojny.
Pisząc recenzję odniosę się do każdego z punktów. Na początek parów słów o samej książce. Liczy ona 427 stron. W środku znajdzie czytelnik 16 zdjęć, 21 tabel, 11 map oraz aneksy, 6 wykazów struktur, bibliografię.

Poprawiony: niedziela, 24 listopada 2019 08:42

Więcej…

 

Rekonstrukcje historyczne czy „historyczne”?

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Czy zagralibyście w grę, w której nie uwzględniono w ogóle czynnika morale, jednostki ostrzeliwujące się z minimalnej odległości ponoszą znikome straty, a sprzęt pancerny wspierający piechotę jest dobierany losowo lub na zasadzie „co jest pod ręką”? Być może tak, ale żaden poważny gracz nie nazwałby tego systemem historycznym. Niestety podobnie wygląda kwestia bardzo wielu rekonstrukcji historycznych i w ogóle zyskującego w Polsce popularność rekonstrukcyjnego hobby.

Zabili go i uciekł
Zacznijmy od tego jak wyglądają liczne rekonstrukcje historyczne. Niestety często nadrzędną zasadą jest prymat efektowności nad historyczną wiarygodnością. Widać to zwłaszcza w przypadku rekonstrukcji drugowojennych. O ile gdy chodzi o walki średniowieczne jesteśmy je w stanie mniej lub bardziej realistycznie pokazać, to zasięgi broni oraz charakterystyka toczonych na dużym terenie starć sprawia, że Druga Wojna Światowa jest, wbrew pozorom, słabo rekonstruowalna. Na przeznaczonym pod pokaz terenie po prostu nie da się zwykle wiarygodnie pokazać nawet małej potyczki. Kończy się na jeżdżących bez sensu pojazdach (nie raz „proxowanych” z powodu braku odpowiednich dla danego etapu wojny) oraz piechocie strzelającej do siebie seriami z kilkudziesięciu metrów bez większego efektu. Nie może być mowy o przedstawieniu nawet przybliżonej strategii działania choćby najmniejszych oddziałów.

Poprawiony: środa, 27 czerwca 2012 17:42

Więcej…

 

IX Warszawski Turniej DBA (23.06.2012)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

IX Warszawski Turniej DBA odbywał się, co stało się już naszą małą świecką tradycją, w klubie „Agresor”, działającym na Wydziale Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej. Tym razem postanowiliśmy odświeżyć starą formułę turnieju „dowolnego”, tzn. rozgrywanego przez każdego z graczy jedną, dowolnie wybraną armią. W takiej formule każdy może dowodzić przez cały turniej swoją ulubioną armią, z dowolnego okresu. Gracze mają więc możliwość sprawdzenia się również pod względem doboru wojsk do turnieju. Zderzenie różnych armii, z różnych okresów historycznych, prowadzi niejednokrotnie do ciekawych efektów. Trzeba umieć elastycznie reagować i radzić sobie w zupełnie nieprzewidzianych okolicznościach. Minusem jest ahistoryczność takich bitew. Tak więc, choć ostatnio bardzo przywykliśmy do formuły historycznej, wydaje się, że chwilowa odmiana od tamtej konwencji zrobiła wszystkim dobrze.

Początek turnieju. Po lewej nasz gość z Krakowa – MichałeK (Rzym), po prawej Pablo (Średniowieczna Hiszpania)

Poprawiony: wtorek, 26 czerwca 2012 22:10

Więcej…

 

Strona 177 z 224