[Virgin Queen] Partia rozegrana w Krakowie, 21.07.2012

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Okazja do zagrania w gry wieloosobowe o tematyce historycznej, zwłaszcza te bardziej wymagające (chodzi zarówno o reguły, jak i liczbę graczy potrzebnych do przeprowadzenia rozgrywki) nie zdarza się często. Tym bardziej ucieszyła mnie, w związku z moją niedawną wizytą w Krakowie, możliwość włączenia się do rozgrywki w nowość z tej półki – grę Virgin Queen wydawnictwa GMT Games. Jest to gra na 6 osób, z tym, że można też grać na 4 i na 5-ciu. Przenosi nas ona w czasy panowania Elżbiety I (1558-1603), tytułowej Królowej-Dziewicy. Gra jest bardzo podobna do Here I Stand, wcześniejszej produkcji Eda Beacha. W rzeczywistości wiele mechanizmów stanowi powtórzenie HISa, część z nich została jednak zmieniona, w mojej ocenie na plus.

Podczas relacjonowanej rozgrywki poszczególnymi potęgami pokierowali (w kolejności wykonywania posunięć w grze):
1) Ottomanowie – Jerzy
2) Hiszpania – Mikołaj (brat Samuela)
3) Anglia – Marcon
4) Francja – Raleen
5) Cesarstwo – Samuel
6) Protestanci – Maciej
Podczas ostatniej tury rozgrywki nastąpiła niewielka roszada. Ponieważ Maciej nie mógł kontynuować z nami gry, Protestantów przejął Jerzy, który jednocześnie nadal prowadził Turcję.

Rozgrywka zaczęła się od działań floty tureckiej i hiszpańskiej na Morzu Śródziemnym. Obaj główni przeciwnicy w tym rejonie rozpoczęli działania niemal od razu, od mobilizacji dodatkowych eskadr i bitew morskich, w których kilkakrotnie ścierały się wielkie ilości okrętów. Turcy wylądowali też pod Neapolem i podeszli pod Rzym. Wkrótce oba miasta udało im się zdobyć, szczęśliwie pierwsze z nich, jak się potem okazało, przejściowo. W międzyczasie Turcy rozpoczęli na wodach Morza Śródziemnego proceder piracki, jednak silne zaangażowanie Hiszpanów w tym rejonie i liczne bitwy z flotą hiszpańską, sprawiły że nie mogli się oddać swojemu ulubionemu zajęciu tak dalece jak by tego pragnęli. Tymczasem piractwo, plaga XVI-wiecznych mórz, zalęgło się również w Nowym Świecie, uszczuplając bogactwa Hiszpanów. Ci, ku swojemu nieszczęściu, w pierwszych posunięciach nie zbudowali tam żadnej fortecy, co sprawiło, że bardzo aktywni w pierwszej turze kaprzy angielscy mieli obfite łowy. Francja i Protestanci (Niderlandczycy) początkowo skupili się na założeniu kolonii.

Wkrótce Anglicy, będący w stanie wojny z Francją, postanowili zająć Szkocję. Zmobilizowali w tym celu spore siły, głównie najemne. Francuzi usiłowali powoływać dodatkowe oddziały szkockie w Edynburgu, ale w porównaniu z liczebnością armii angielskiej było ich bardzo niewiele, w związku z tym równolegle w okolicach Dunkierki zaczęli powoli rozbudowywać flotę. Anglicy nie dali długo na siebie czekać i podeszli pod Edynburg armią liczącą 7 jednostek, zakładając oblężenie. Tutaj spotkało ich jednak spore rozczarowanie, bowiem za sprawą knowań Francuzów (tzn. zagrania odpowiedniej karty) 4 jednostki najemników odeszły do domu i wojsk angielskich zostało tyle, że szturm stał się trudny do przeprowadzenia. Widząc kolejne atuty w ręku Francuzów, Anglicy odpuścili sobie Szkocję, przynajmniej na razie, i niedługo potem zawarli pokój z Francją.

Sytuacja ogólna po zakończeniu 1 tury

Poprawiony: czwartek, 26 lipca 2012 16:22

Więcej…

 

Ostheer. Niemiecka Armia Wschodnia 1941-1945

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: James Lucas
Tłumaczenie: Tomasz Lem
Wydawca: A. Wingert, Przedsięwzięcie Galicja
Seria: Zdarzyło się w XX wieku
Rok wydania: 2008
Stron: 304
Wymiary: 24,3 x 16,9 x 2,4 cm
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-60682-07-4 (A. Wingert), 978-83-60788-09-7 (Przedsięwzięcie Galicja)

Recenzja
Niedawno miałem okazję zapoznać się z książką Jamesa Lucasa pt. „Ostheer. Niemiecka Armia Wschodnia 1941-1945”, wydaną w serii „Zdarzyło się w XX wieku”. Liczy ona 304 strony i 28 rozdziałów oraz 4 aneksy.

Poprawiony: niedziela, 24 listopada 2019 09:18

Więcej…

 

[SPQR] Ausculum 279 p.n.e. (scenariusz dwudniowy) – Raleen vs Silver, 25.06-10.07.2012

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Scenariusz dwudniowy przedstawia oba dni bitwy pod Ausculum (279 p.n.e.), tzn. dzień pierwszy, gdy starcia były mniej intensywne, i dzień drugi, kiedy miała miejsce właściwa bitwa. Od razu trzeba wspomnieć, że źródła historyczne dotyczące walk podczas tego dnia są skąpe. Scenariusz ten jest dość wyjątkowy jak na serię SPQR, o tyle, że obie strony mogą pierwszego dnia dowolnie rozstawić swoje siły, oczywiście w ramach wyznaczonych części planszy. Rzymianie rozstawiają się jako pierwsi po północnej stronie rzeki, oraz mogą rozstawić do 12 jednostek po południowej stronie rzeki, za strumieniem, w prawym dolnym rogu planszy. Następnie na południowym brzegu rzeki rozstawia się armia Pyrrusa, która może się rozstawić dowolnie, z tym ograniczeniem, że prawe skrzydło musi być w odległości większej niż 3 heksy od strumienia, za którym znajduje się sektor rozstawienia Rzymian (wspomnianych 12 jednostek). Po tym jak Epiroci rozstawią swoje siły, gracz rzymski może przestawić jeden legion piechoty bądź do 8 jednostek kawalerii, w ramach swojego sektora (z tym, że ograniczenie 12 jednostek w prawym dolnym rogu planszy, na południe od rzeki, nadal obowiązuje).

Pierwszego dnia walki trwają 12 etapów. Celem stron, poza zadaniem przeciwnikowi możliwie największych strat, jest wypracowanie sobie pozycji na drugi, właściwy dzień bitwy. Zależnie od tego, która strona osiągnie przewagę, ta będzie mogła zająć lepszą pozycję drugiego dnia bitwy. Punktacja i zasady scenariusza zawierają tutaj kilka punktów (pozycji), jednak ogólnie rzecz biorąc chodzi o to by jak najwięcej własnych jednostek znalazło się na brzegu przeciwnika i żeby na koniec uzyskać jak największą przewagę, jeśli chodzi o punkty strat (rout points), w stosunku do przeciwnika. Inne zasady scenariusza przewidują m.in. możliwość ograniczonego odzyskiwania przez graczy jednostek, które uciekną poza planszę. Dzieje się to w nocy, pomiędzy pierwszym a drugim dniem bitwy. Ponadto wszystkie jednostki regenerują w nocy straty w punktach spójności. Szereg innych zasad scenariusza dotyczy różnych historycznych smaczków, takich jak użycie przez Rzymian specjalnych wozów zaprzężonych w woły do zwalczania słoni i inne. Pod tym względem jest to jeden z bardziej rozbudowanych scenariuszy w tym systemie.

Silver – Rzymianie, Raleen – Epiroci (Pyrrus).

Rozstawienie początkowe. U dołu armia Pyrrusa, króla Epiru, u góry Rzymianie. Obie strony rozdziela głęboka rzeka i bagna. Większość sił stoi na planszy do Ausculum, służącej do rozgrywania pierwszego dnia bitwy. Od prawej strony dołączona jest do niej plansza do Heraklei, na której walki będą się toczyć drugiego dnia, obecnie ostatnie jednostki rzymskie na prawo stoją już na planszy do Heraklei. Pierwszego dnia wykorzystywana jest tylko część tej planszy

Poprawiony: sobota, 28 lipca 2012 12:18

Więcej…

 

Insurekcja warszawska 1794

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Wojciech Kępka-Mariański
Wydawca: Bellona
Seria: Historyczne Bitwy
Rok wydania: 2012
Stron: 206
Wymiary: 19,6 x 12,5 x 1 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-11-12258-1

Recenzja
Opanowanie Warszawy stanowiło ważny cel Tadeusza Kościuszki od początku rozpoczętego przezeń 24 marca 1794 r. powstania. Bez zasobów stolicy trudno było sobie wyobrazić dalsze prowadzenie walki i rozwój insurekcji na inne ziemie. Zdawali sobie z tego sprawę również spiskowcy warszawscy, jak i ich przeciwnicy – Rosjanie. Przejęcie przez siły rewolucyjne kontroli nad stolicą w wyniku wydarzeń z 17 i 18 kwietnia stanowiło punkt zwrotny. Nieprzypadkowo nasz wielki sukces w walce z trudnym przeciwnikiem, jakim były elitarne oddziały rosyjskie stanowiące garnizon Warszawy, już przed laty wzbudzał zainteresowanie badaczy. Pisali o nim tacy wybitni historycy wojskowości jak Wacław Tokarz, Marian Kukiel czy Stanisław Herbst. Tym samym z jednej strony autor recenzowanej książki miał ułatwione zadanie – bo miał od kogo czerpać, z drugiej strony, mimo że to zdecydowanie popularnonaukowa praca – wiadomo, że do pewnego stopnia zawsze z pracami tych wybitnych historyków będzie porównywany.

Poprawiony: piątek, 13 lipca 2012 21:12

Więcej…

 

Zorndorf 1758. Nierozstrzygnięta bitwa?

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autorzy: praca zbiorowa pod red: Wolfgang Damian Brylla, Bogusław Mykietów, Marceli Tureczek
Wydawca: Księgarnia Akademicka Zielona Góra
Rok wydania: 2011
Stron: 172
Wymiary: 29,8 x 21 x 1,2 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-86-60218-28-0

Recenzja
Książka, którą mam przyjemność recenzować, to pokłosie konferencji naukowej, jaka miała miejsce w 250 rocznicę bitwy (2008 r.). Jak widać po czasie wydania, minęły 3 lata nim praca ta ujrzała światło dzienne. Jest to w zasadzie zbiór artykułów (referatów) różnych autorów z konferencji, obracających się wokół bitwy pod Zorndorf (Sarbinowem). Przyznam, że tym co zachęciło mnie do sięgnięcia po tą publikację, jest jej niekomercyjny charakter (autorzy reprezentują Stowarzyszenie Regionalistów Środkowe Nadodrze, które jest inicjatorem wydania książki) i to, że została stworzona przez pasjonatów, co najmniej w części (jak można sądzić) niebędących zawodowymi historykami.

Poprawiony: czwartek, 12 lipca 2012 10:28

Więcej…

 

Z floty carskiej do polskiej

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Autor: Mamert Stankiewicz
Wydawca: Iskry
Rok wydania: 1999 (I wyd.), 2012 (wznowienie)
Stron: 392
Wymiary: 23,5 x 16,5 x 3,5 cm
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-244-0057-7

Recenzja
Kapitan Mamert Stankiewicz po lekturze „Znaczy Kapitana” K.O. Borchardta stał się dla mnie bohaterem dzieciństwa i w dużej mierze do dziś pozostaje jednym z wzorców osobowych. Z tego powodu niezwykle ucieszyłem się widząc na półce księgarni jego wspomnienia, które nabyłem bez zastanowienia, zwłaszcza że pozycje tego typu po wyczerpaniu nakładu zazwyczaj dość długo czekają na wznowienie.

Poprawiony: wtorek, 10 lipca 2012 21:02

Więcej…

 

Strona 175 z 224