Tygrysy w śniegu (TiS)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Tytułowa gra to pierwsza pozycja Taktyki i Strategii w systemie B-35 traktująca o froncie wschodnim. Wydana w 2006 roku została przyjęta bardzo ciepło, gdyż gracze od dawna wyczekiwali czegoś ostfrontowego w tym systemie. Czy ich kredyt zaufania został spłacony, czy zmarnowany?

Poprawiony: wtorek, 20 marca 2012 22:04

Więcej…

 

Gry wojenne – komiks (cz. 2)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Poprawiony: wtorek, 20 marca 2012 21:59

Więcej…

 

Napoleonic Battleboard – zasady (wersja pełna)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Pobierz

Poprawiony: niedziela, 18 marca 2012 22:13

 

Gry wojenne – komiks (cz. 1)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Poprawiony: poniedziałek, 19 marca 2012 21:17

Więcej…

 

Daj nam, Boże, sto lat wojny

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Informacje o książce
Pełny tytuł: Daj nam, Boże, sto lat wojny. Dzieje niemieckich lancknechtów 1477-1559
Autor: Marek Plewczyński
Wydawca: Bellona/Rytm
Seria: Najemnicy
Rok wydania: 1997
Stron: 190
Wymiary: 19,5 x 14,1 x 1 cm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-11-08635-4 (Bellona), 83-86678-50-X (Rytm)

Recenzja
Niektóre książki aż proszą się o wznowienie ze względu na tematykę oraz słabą dostępność. Do takich pozycji należy „Daj nam, Boże, sto lat wojny” Marka Plewczyńskiego – tytuł, który koniecznie powinien się znaleźć w biblioteczce każdego czytelnika interesującego się wojskowością XVI wieku. Lektura tej książki nie rozczaruje również amatorów gier strategicznych.

Poprawiony: sobota, 17 marca 2012 09:59

Więcej…

 

[Ogniem i Mieczem] Kozacy i Tatarzy vs Rzeczpospolita, rozgrywka w klubie Agresor 10.03.2012

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

W sobotę, dnia 10 marca miałem przyjemność wraz z ośmioma kolegami wziąć udział w dużej bitwie w systemie Ogniem i Mieczem na poziomie dywizyjnym. Skorzystaliśmy tu z uprzejmości Raleena, który oddał nam do dyspozycji jedną salę klubu Agresor, działającego na terenie Politechniki Warszawskiej.

Stronami konfliktu były siły Rzeczypospolitej Obojga Narodów, które stanęły naprzeciw silnej dywizji kozacko-tatarskiej. A ponieważ przewaga była po naszej stronie, to do przeciwnika należał wybór taktyki. Polacy postanowili być stroną atakującą, co początkowo nas zdumiało, a nawet ucieszyło. Wszak wiadomo, że Kozacy zdecydowanie bardziej wolą się bronić w mało ruchliwym taborze, niż pod jego osłoną atakować. Z drugiej strony nie było chyba alternatywy dla ruchliwej dywizji konnej Rzeczypospolitej.

Poprawiony: czwartek, 15 marca 2012 22:07

Więcej…

 

Strona 172 z 210