Dlaczego z bitwy pod Racławicami nie można zrobić gry? (wywiad)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

O grach stworzonych z przekory, w rocznicę bitwy pod Szczekocinami mówi Adam Niechwiej, autor gry „Szczekociny 1794”

Wydałeś właśnie swoją drugą grę wojenną pt. „Szczekociny 1794”. Co sprawiło, że zainteresowałeś się tematem powstania kościuszkowskiego i postanowiłeś zrobić grę o tej bitwie?

Po „Racławicach” powstanie „Szczekocin” było naturalną konsekwencją. Pomysł na bitwy z powstania kościuszkowskiego zrodził się na przekór opinii, że bitwa racławicka nie nadaje się na temat gry. I rzeczywiście, zasady żadnej ze znanych mi gier, na przykład „Waterloo 1815”, nie pasowały z różnych powodów, by odzwierciedlić ówczesne pole bitwy. Szybko zdałem sobie sprawę, że trzeba stworzyć coś nowego, zupełnie od początku. W „Szczekocinach 1794” wykorzystałem wiele pomysłów z „Racławic 1794” i teraz można śmiało powiedzieć, że mamy system bitewny. Jednocześnie cały czas jest miejsce na kolejne modyfikacje, tak żeby tworzyć bitwy z okresu napoleońskiego lub fryderycjańskiego.

Co jest najważniejsze dla mechaniki Twojej gry? Jaki jej element bądź elementy uważasz za kluczowe dla oddania realiów bitwy pod Szczekocinami?

Dla całego okresu za kluczowe uważam prowadzenie ostrzału na dystans, który może zadawać straty, ale przede wszystkim demoralizuje przeciwnika. W grze sprawdzamy morale ostrzelanej jednostki. Druga sprawa to niechęć ówczesnych dowódców do starć na białą broń. Takie ataki uważano za zbyt ryzykowne, ponieważ dowódcy tracili kontrolę nad oddziałami. Oddałem to w ten sposób, że obaj gracze rzucają kostkami. Natomiast w bitwie szczekocińskiej doszło do trudnej współpracy armii pruskiej z rosyjską. W grze mamy specjalne zasady dotyczące generała Jakuba Pistora, które dają duże możliwości armii koalicyjnej, ale rzut kostką decyduje, jak często będzie można z nich skorzystać.

Poprawiony: czwartek, 09 stycznia 2020 15:27

Więcej…

 

VII Grenadier – gry bitewne (2)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Xardas nad stołem do Operation WWII

Poprawiony: wtorek, 05 czerwca 2012 08:01

Więcej…

 

VII Grenadier – rekonstrukcja walk z Powstania Warszawskiego (1)

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

Powstańcy ostrzeliwują posterunek niemiecki

Poprawiony: czwartek, 07 czerwca 2012 08:30

Więcej…

 

Konkurs Modelarski Forum Strategie (III edycja) – galeria prac

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

W związku z zakończeniem etapu malowania prac w Konkursie Modelarskim Forum Strategie (III ed.) prezentujemy galerię zdjęć prac biorących udział w konkursie w poszczególnych kategoriach. Więcej zdjęć (z różnych ujęć), a także zdjęcia z przebiegu prac, znajdziecie na forum w dziale konkursu.

KATEGORIA 1: ODDZIAŁ (CO NAJMNIEJ 9 MODELI POSTACI) W SKALI 15 MM

Rycerstwo Hodona (producent: QR Miniatures)

Malowanie: Cisza

Poprawiony: poniedziałek, 04 czerwca 2012 10:03

Więcej…

 

VII Grenadier – turniej DBA

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

VIII Warszawski Turniej DBA miał miejsce na konwencie GRENADIER, w niedzielę (27 maja 2012 r.). Poza tym, że odbywał się w ramach dużej imprezy, na świeżym powietrzu, różnił się od poprzednich także tym, że do rozgrywek włączyli się gracze z pracowni „Grot”, prowadzonej przez Tomasza Świderskiego. Podobnie jak VII Turniej, także i ten był turniejem historycznym. Przed rozpoczęciem rozgrywek utworzono pary historycznych armii, następnie w trakcie uczestnicy losowali okres historyczny wraz z konkretną bitwą z niego i dwie armie dla tej bitwy otrzymywali do wyboru (pierwszy wybierał gracz, który więcej wyrzucił na kostce – i on też był atakującym, drugi gracz otrzymywał drugą z armii i zostawał obrońcą, mając tym samym przywilej rozstawiania terenu). Trzeba od razu powiedzieć, że starcia te nie oddają oczywiście stricte historycznych bitew, są to jedynie starcia armii walczących w danej bitwie – i w takiej konwencji rozgrywany był ten turniej. Choćby sam dobór terenu, szczegółowy skład armii czy to kto był atakującym, a kto obrońcą, mogły zupełnie odbiegać od historycznego przebiegu danej bitwy. Więcej informacji na ten temat znajdziecie na Forum Strategie, w wątku poświęconym turniejowi (link na końcu artykułu).

Początek turnieju i od razu ostre kombinowanie, czyli to co tygryski lubią najbardziej

Poprawiony: poniedziałek, 04 czerwca 2012 20:50

Więcej…

 

VII Grenadier – rekonstrukcje ogólnie

  • PDF
  • Drukuj
  • Email

VII edycja GRENADIERA przyniosła dalszy rozrost części imprezy poświęconej rekonstrukcjom historycznym, od przeniesienia imprezy na Cytadelę 2 lata temu bujnie się rozwijającej. Nowością jest liczny udział gości z zagranicy. Zgodnie z oficjalnymi danymi tego roku było to 77 rekonstruktorów (36 Niemców, 26 Litwinów, 8 Słowaków, 4 Węgrów i 3 Białorusinów). W sumie w inscenizacjach wzięło udział około 300 rekonstruktorów i pod tym względem, jeśli chodzi o rozmach, impreza zbliżyła się do PÓL CHWAŁY. Imponującą listę grup rekonstrukcyjnych znaleźć można w ogłoszeniu zamieszczonym na naszym portalu przed imprezą, informującym o pokazach. Jeśli chodzi o te ostatnie, w przeciwieństwie do poprzedniego roku, nie dublowano inscenizacji i starano się by każdego dnia były inne. Tym razem żaden pokaz się nie powtórzył. Szczególną atrakcją jeśli chodzi o rekonstrukcje na GRENADIERZE stał się natomiast sprzęt pancerny (i zmotoryzowany), którego w tym roku także wyraźnie przybyło, głównie niemieckiego z II wojny światowej. Wspomnieć należy przede wszystkim samobieżne działa pancerne Hetzer i Marder oraz transporter opancerzony SdKfz 251. Udało się także ściągnąć na imprezę czołg T-34, zapowiadany już w latach poprzednich, oraz amerykański samochód pancerny Humber. Ponadto licznie reprezentowana była artyleria, której nowe sztuki także się pojawiły. Nie zabrakło również większości sprzętu z zeszłego roku.

Zmienił się natomiast profil imprezy jeśli chodzi o epoki historyczne. O ile w latach poprzednich poza II wojną św. przeprowadzano także pokazy obejmujące inne epoki historyczne, o tyle w tym roku wszystkie inscenizacje były drugowojenne. Co prawda na placu miały także swoje skromne posterunki grupy reprezentujące okres napoleoński, wojnę secesyjną, czy odtwarzające współczesne siły zbrojne, a wikingowie z grupy Jomsborga zawitali by rozdać ulotki promujące ich działalność, to jednak na tym w zasadzie udział grup innych niż przedstawiające II wojnę światową się skończył. Najwięcej na placu przewijało się żołnierzy Wehrmachtu i Waffen-SS, zaś wieczorem słychać było głównie przyśpiewki nawiązujące do tego okresu historycznego. Czy to dobrze dla imprezy, czas pokaże. Większość inscenizacji niewątpliwie zrobiła wrażenie, jak w roku poprzednim (przynajmniej takie opinie do mnie docierały, co najmniej z kilku źródeł, stąd uważam je za wiarygodne). Niestety, rozrost imprezy sprawił, że nie udało się uniknąć poślizgów czasowych, niekiedy bardzo dużych, bo sięgających 1,5 godziny, oraz innych problemów organizacyjnych. Widać m.in., że nadal brakuje trochę miejsca na pokazy. Z tego punktu widzenia dobrym pomysłem było przeniesienie pokazów rekonstrukcyjnych dalej, na nowe miejsce, co częściowo rozwiązało problem (wcześniej, na ile mi wiadomo, główny organizator nie miał zgody na wykorzystywanie tego terenu). W sumie największą atrakcją części rekonstrukcyjnej było jednak nagromadzenie w jednym miejscu dużej ilości sprzętu wojskowego z okresu II wojny światowej. Pod tym względem tegoroczna edycja jest bez wątpienia rekordowa.

Obozowisko niemieckie i oficer Unii. Historyczny misz-masz, typowy dla imprez przekrojowych, prezentujących różne epoki historyczne. Ta edycja GRENADIERA wydaje się jednak wskazywać, że impreza zmierza w stronę zawężenia horyzontu czasowego pokazów do II wojny św.

Poprawiony: poniedziałek, 04 czerwca 2012 20:45

Więcej…

 

Strona 171 z 215